Mam pianino cyfrowe Roland FP-4, czyli taki przerośnięty keyboard z aluminiową obudową.
Często gram w niskich temperaturach, np. zimą w kościele. Planuję używać lampki z ogrzewającą żarówką, żeby mi ręce nie marzły w trakcie grania. Czy takie lekkie ogrzewanie powierzchni obudowy jest niebezpieczne dla elektroniki? Para wodna będzie się skraplać?
Często ten sprzęt przynoszę zupełnie zimny do ciepłego pomieszczenia, i nigdy nie było problemów z działaniem. Ale pytam na wszelki wypadek.
W osobnym temacie kwestia wyboru żarówki.
Często gram w niskich temperaturach, np. zimą w kościele. Planuję używać lampki z ogrzewającą żarówką, żeby mi ręce nie marzły w trakcie grania. Czy takie lekkie ogrzewanie powierzchni obudowy jest niebezpieczne dla elektroniki? Para wodna będzie się skraplać?
Często ten sprzęt przynoszę zupełnie zimny do ciepłego pomieszczenia, i nigdy nie było problemów z działaniem. Ale pytam na wszelki wypadek.
W osobnym temacie kwestia wyboru żarówki.