Witam,jeżdżę po mechanikach(elektro i pompiarzach)już drugi tydzień i nikt nie może zdiagnozować mojej usterki...
Posiadam Escorta 1.8 td z 94r,Dość ciężko pali ale nie w tym "pies pogrzebany",Gdy zapali jest ok,silnik równo pracuje gdy silnik się rozgrzewa czyli skazówka od temperatury wzrośnie z białej do norm to pyka przekaźnik w skrzynce bezpieczników i silnik zaczyna nierówno pracować,kopci na niebieskawo , ten dym jest taki drażniący...Elektromechanik wysłał mnie do pompiarza a ten powiedział bym szukał gdzieś indziej przyczyny bo raczej wtryski i pompa raczej są dobre(gdzie za 3 min czasu chciał wziąść 50 zł ale wykłóciłem sprawiedliwość i dałem na browara)...Czytałem wątek w którym ktoś miał taki problem jak ja, ale nie było opisane w czym tkwi przyczyna...Z racji tego że jestem studentem nie mam kasy by jeździć po mechanikach.Filtr paliwa jest ok(suchy i wymieniany przed zimą),świece żarowe sprawdzałem i też ok...Może wie ktoś z tego zacnego forum co może być przyczyną?
Posiadam Escorta 1.8 td z 94r,Dość ciężko pali ale nie w tym "pies pogrzebany",Gdy zapali jest ok,silnik równo pracuje gdy silnik się rozgrzewa czyli skazówka od temperatury wzrośnie z białej do norm to pyka przekaźnik w skrzynce bezpieczników i silnik zaczyna nierówno pracować,kopci na niebieskawo , ten dym jest taki drażniący...Elektromechanik wysłał mnie do pompiarza a ten powiedział bym szukał gdzieś indziej przyczyny bo raczej wtryski i pompa raczej są dobre(gdzie za 3 min czasu chciał wziąść 50 zł ale wykłóciłem sprawiedliwość i dałem na browara)...Czytałem wątek w którym ktoś miał taki problem jak ja, ale nie było opisane w czym tkwi przyczyna...Z racji tego że jestem studentem nie mam kasy by jeździć po mechanikach.Filtr paliwa jest ok(suchy i wymieniany przed zimą),świece żarowe sprawdzałem i też ok...Może wie ktoś z tego zacnego forum co może być przyczyną?