Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Diesel 1,6 Hdi z filtrem cząstek - jak tym jeździć?

krzysieksmul 11 Mar 2011 19:20 13021 9
  • #1 11 Mar 2011 19:20
    krzysieksmul
    Poziom 1  

    Panowie - jest ciekawy już temat pod tytułem "Jak jeżdzić dieselem?" ale... wszystkie rady dotyczą silników diesla z turbiną.
    Mam samochód z 1,6Hdi i nie ma co się oszukiwać bez turbiny i przy tej masie 1,7tony jest on zdecydowanie 'mulisty'.
    Zależy mi na wskazówkach jak 'oszczędzać' filtr cząstek i nawet jestem w stanie pogodzic się z troche wiekszym spalaniem. Jakie są Wasze rady?

    0 9
  • #2 11 Mar 2011 19:31
    jannaszek
    Poziom 39  

    Ograniczać niepotrzebne dymienie, czyli głaskanie pedału akceleratora- nie gnieść silnika na wysokich przełożeniach i małej prędkości.

    0
  • #3 11 Mar 2011 19:36
    Pemok
    Poziom 12  

    krzysieksmul napisał:
    Panowie - jest ciekawy już temat pod tytułem "Jak jeżdzić dieselem?" ale... wszystkie rady dotyczą silników diesla z turbiną.
    Mam samochód z 1,6Hdi i nie ma co się oszukiwać bez turbiny i przy tej masie 1,7tony jest on zdecydowanie 'mulisty'.
    Zależy mi na wskazówkach jak 'oszczędzać' filtr cząstek i nawet jestem w stanie pogodzic się z troche wiekszym spalaniem. Jakie są Wasze rady?


    1.6 HDi w każdej wersji MA turbinę, nie wiem kto cię w taki błąd wprowadził :D
    Obecnie właściwie nie ma diesli bez turbo, ostatni jaki był to chyba 2.0 SDI VW.

    0
  • #4 11 Mar 2011 19:51
    ogur3k
    Poziom 33  

    Co za banialuki, 1.6HDi bez turbiny? :lol:
    Nie przesadzaj z tym że to muł, w Peugeocie 407 SW ten silniczek i jego 110KM jest naprawdę przyjemne, dynamiczne i nawet oszczędne. Wiadomo, nie będzie z tego osiągów jak w bolidzie, ale wcale nie jest zawalidrogą!

    Filtr cząstek stałych nie nadaje się jak jeździsz tylko "wokół komina". Lubi porządnie się rozgrzać, więc dłuższe trasy lubi i czasami dobrze jest go 'podeptać' żeby wypalić sadzę. Oczywiście, trzeba stosować odpowiedni olej.

    1
  • #5 11 Mar 2011 20:53
    tzok
    Moderator Samochody

    Jeździć - normalnie, natomiast nie jeździć "po bułki". To nie są są silniki do jazdy po mieście, większość tras powinna mieć przynajmniej te 10-15km, jeśli będziesz go wykorzystywał głównie do dojazdów do pracy, a pracujesz 5km od domu to szybko go wykończysz.

    Na trasie można "przycisnąć" ale nie tak, żeby szły kłęby czarnego dymu z wydechu, czyli nie z niskich obrotów i nie gwałtownie - możesz go rozkręcać do tych 5000rpm ale płynnie.

    Turbinę oczywiście masz ale o tym już pisali poprzednicy.

    0
  • #6 11 Mar 2011 21:15
    ogur3k
    Poziom 33  

    tzok:
    "ale nie tak, żeby szły kłęby czarnego dymu z wydechu, czyli nie z niskich obrotów i nie gwałtownie" typowy PSJ czyli piz***aty styl jazdy.
    Można poszukać w internecie pod tym hasłem, tudzież zajrzeć choćby tutaj: http://www.racingforum.pl/lofiversion/index.php?t6257.html

    Master/s:
    "Ci co jeżdzą dynamicznie zawsze przedmuchają wydech i nic tam nie zalega. natomiast kierowcy z syndromem PSJ (czytaj piz***aty styl jazdy) którzy boja sie wkrecić na obroty swojego gnojowoza moga doprowadzić do przytkania układu wydechowego sadzą. Spaliny podczas takiego stylu jazdy nie maja odpowiedniej dynamiki i sadza może osadzać sie w katalizatorze i w tłumikach"

    1
  • #7 11 Mar 2011 21:37
    jannaszek
    Poziom 39  

    Cytat:
    piz***aty
    To był styl twojej wypowiedzi.
    Kto pisał o nie rozkręcaniu na wyższe obroty, czy przeciwwskazaniu?
    Dynamika spalin.. zawalanie koksem filtrów, i katalizatorów, a nie przepalanie ich.
    Zresztą, widzi się tych "sportowców" na światłach a potem na znakach i w rowach, mają tyle powagi, smutku w oczach. :D

    0
  • #8 11 Mar 2011 21:59
    karola44-81
    Poziom 27  

    Filtr cząstek stałych , wychodzi na to, nie lubi eko-jazdy! O to chyba główne motto ! Chcesz jeździć ekologicznie i tanio- albo masz DPF i ciśniesz czasami, albo kup starego diesla i ledwie muskaj gaz.
    Oczywiście troche dla żartu tak napisałem, ale czy to nie ma sensu?

    0
  • #9 11 Mar 2011 22:52
    tzok
    Moderator Samochody

    Lubi eko-jazdę, pod warunkiem, że na prawdę jest eko, bez wysilania silnika na niskich obrotach. Jak się jeździ tak, że silnik nie produkuje sadzy to nie ma i czego "przedmuchiwać". Można "kręcić" wysoko ale tak, by turbina miała czas na rozpędzenie się, jak wtryski podadzą więcej paliwa zanim turbina zdoła uzyskać odpowiednie obroty to będzie właśnie kupę sadzy i zero przyspieszenia.

    0
  • #10 12 Mar 2011 07:46
    karola44-81
    Poziom 27  

    No logiczne. Niestety wpajana forma eko-jazdy chyba nie jest odpowiednia. Wszędzie mówi się tylko o małych obrotach silnika i nie dociskaniu gazu.
    Zapomina się o tym, że dużo ważniejsze jest utrzymywanie optymalnych dla pracy silnika obrotów. A właśnie chodzi o to, aby silnik nie był wysilony.
    Wiadomo, że dobrze zagrzany silnik i pracujący na równych obrotach przy jego nominalnym momencie obrotowym to dużo bardziej zdrowe i ekonomiczne podejście do tematu.
    Niestety dla wielu użytkowników eko-jazda to podróż z prędkością 60km/h na piątym biegu i duszenie silnika.
    Ja tam lubię jak silnik się kręci i tylko mruczy. Ani dyma, ani klekotu, ani zużycia oleju i spalanie chwilowe mieszczące się w widełkach średniego spalania cyklu mieszanego.

    1