Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Halogeny 12V czy 230V? A może oświetlenie diodowe?

12 Mar 2011 11:07 39257 41
  • Poziom 9  
    Witam,

    Kupiłem mieszkanie w którym zastosowano oświetlenie 10x halogen (12V 35W). Pojawiały się pewne niedogodności z tym związane - przy włączaniu dwóch źródeł światła (drugie źródło to halogeny 4 sztuki) często bezpiecznik strzelał - 16A, było również słuchać buczenie transformatora. Jakiś czas temu oświetlenie mi padło. Halogeny zaczynały świecić jaśniej, a później ciemniej i ostatecznie wszystko zgasło i czuć było woń spalenizny. Zakładam, że to może być transformator (400VA firmy EDEL). Przetestuje go po weekendzie jak będę miał dostęp do lepszego sprzętu.

    Zastanawiam się czy zostawać przy tego typu oświetleniu. Może zamiast tego podłączyć halogeny 230V. A może przesiąść się na oświetlenie diodowe?

    W związku z tym mam kilka pytań. Które halogeny są lepsze, 12V czy 230V? Przeglądając forum nie znalazłem jednoznacznej odpowiedzi. Pobór mocy jest mniej więcej jednakowy. W postach w archiwum forum wyczułem pewien sceptycyzm - halogeny 230V to dość nowa technologia.
    Wnioski jakie wyciągnąłem z przeglądania forum to:
    - halogeny 230V są droższe,
    - halogeny 230V częściej się przepalają.

    Czy powyższe argumenty są jeszcze aktualne?

    Poza powyższymi rozwiązaniami zastanawiam się także nad rozwiązaniem diodowym.
    Główną zaletą diod to niższy pobór mocy. Jakiej jakości jest światło w ten sposób otrzymane? Jakie są za i przeciw dla diod?

    Pozdrawiam,
    Paweł
  • Poziom 23  
    Ja zasadniczo stosuje halogeny 230v w wersji klasycznej (nie diodowe). Pomijam tym samym konieczność instalacji trafo, gdyż jest to ustrojstwo które: dodatkowo kosztuje, może się zepsuć, no i trzeba na nie przewidzieć miejsce które nie zawsze jest. Co do oświetlenia diodowego w kształcie halogenowych żarówek to niewątpliwą zaleta jest ich energooszczędność a poważna wada, jednak nie do końca dopracowana barwa światła. Tak wiec zalecam halogeny 230v u mnie pracuje 10 szt tego typu już 2 lata i przepalił się jeden Ale ostateczny wybór i tak należy do ciebie. pozdrawiam
  • Poziom 20  
    Witam!
    Kol.depablo
    Nie zgadzam się z tym,że halogeny 230V przepalają się częściej.
    W firmie zamontowane są halogeny,12V oraz 230V.
    Na 10 wymienianych halogenów,około 2 szt.są na 230V,
    pozostałe 12V.I jeszcze jedna ważna sprawa,na halogenach
    nie może leżeć żadne ocieplenie,takie jak wełna mineralna itp.
    Musi być swobodne odprowadzenie ciepła.
    Co do halogenów 12V,odpowiedział mój przedmówca.
    Pozdrawiam :wink:
    Adam.
  • Poziom 1  
    Stosuję diodowe odpowiedniki halogenów na GU10. Składają się z 48 diód. Natężenie światła jest OK, barwa chłodna, delikatnie wpadająca w błękit.
    Nie musiałem nic przerabiać, mam instalację 230 V.
    Oszczędność energii olbrzymia - zamiast 50W dla jednego halogena teraz bierze 2,4W.
  • Specjalista AGD
    Ostatnio zakupiłem dwa reflektorki LED OSRAM PARATHOM PAR26 35 25° moc 4.5W (3 diody), barwa ciepło biała.
    Natężenie światła jak z halogenu 35W. Świeci bardzo przyjemnie i mocno.
    Minusem jest cena i to, że obudowa metalowa się nagrzewa.
  • Poziom 31  
    Ja też doświadczyłem że halogeny na 230V (firmowe) przepalają się znacznie częściej niż na 12V (wyższe koszty transformatora), co do żarówek led trzeba jeszcze poczekać na dopracowanie i obniżkę cen.
  • Poziom 22  
    U mnie w domu mamy halogenowe GU10 na 230 V i powiem ze firmy IKEA i OSRAM wytrzymują max 50 godzin a min jaka świeciła to 5 sekund. Ale to było kilka lat temu i nie wiem jak jest teraz z tych firm czy poprawili trwałość.
  • Warunkowo odblokowany
    airbites napisał:
    U mnie w domu mamy halogenowe GU10 na 230 V i powiem ze firmy IKEA i OSRAM wytrzymują max 50 godzin a min jaka świeciła to 5 sekund. Ale to było kilka lat temu i nie wiem jak jest teraz z tych firm czy poprawili trwałość.

    To musisz być bardzo bogatym człowiekiem że stać cię na ciągłe wymienianie tych halogenów.
    Depab.. jeżeli "podoba" ci się światło diodowe to zakładaj. Ja jestem za halogenami 230V.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 26  
    Jeden argument ZA 12V - oprawy są bezpieczne.
  • Specjalista AGD
    PPK napisał:
    Jeden argument ZA 12V - oprawy są bezpieczne.


    Co masz na myśli, że bezpieczne?
    Wiadomo, że jest grupa zastosowań, gdzie powinno się zasilać oświetlenie napięciem bezpiecznym, ale nie widzę sensu zasilania halogenów napięciem 12V gdy można 230V. Nawet napięcie rzędu 250V im nie straszne, a świeci bardzo przyjemnie.

    PS. Staram się nie kupować najtańszych halogenów (na 230V) i zazwyczaj żywotność jest duża (ponad rok, przy częstym włączaniu i wyłączaniu).
  • Poziom 26  
    Najbardziej przyjemne jest gdy kogoś "popieści" te 230V. Nie przekonasz mnie, że wysoka temperatura (halogen) + wysokie napięcie (230V) + udary prądowe (halogen) , są bardziej bezpieczne niż przy 12V. Osobno kwestie p.poz. Sieć w odróżnieniu od transformatora, ma rezystancję wewn - bezpiecznika albo wyłącznika ( nie mówię o kablach). Oczywiście kwestia zastosowania. W moim przypadku - meblowe, kuchenne, biurowe , gdzie jest dostęp do oprawy - ZAWSZE 12V.

    Dodano po 5 [minuty]:

    Co do LED, to jestem oczywiście ZA ale :
    1. Cena LED-ów mocy.
    2. Z DOŚWIADCZENIA - tylko zasilacz ze stabilizatorem prądowym na wybrany zakres napięcia - CENA 2* zwykły - ale dzięki temu rzeczywista sprawność rzędu 80-90%. Zwykłe impulsówki w 99% przypadków są niestabilne termicznie a co gorsza dziwnym przypadkiem niestabilność jest "in +". Trzeba więc się dodatkowo zabezpieczać rezystorem szeregowym, no i sprawność zjeżdża.
  • Poziom 10  
    Witam
    Mam u siebie oświetlenie na halogenach 12V - 20 punktów i w okresie 4 lat przepaliło mi się 6 żarówek . Dla porównania u szwagierki która ma oświetlenie na 230V przepala się średnio jedna żarówka na tydzień( ma około 25 punktów) . U siebie stosuje najtańsze żarówki, nie wiem jakie szwagierka kupuje ale podejrzewam że też najtańsze.
    Podejrzewam że dużo zależy od miejsca zainstalowania źródła światła, tzn przestrzeń nad żarówką. Większość przepalonych u mnie żarówek zamontowana była w półkach z karton-gipsu o szerokości około 5 cm
  • Poziom 11  
    Witam ja u siebie mam 16 punktów na 230V - przez niecałe cztery lata wymieniłem około 13 żarówek. Ponadto mam 12 punktów 12V i przez ten sam okres wymieniłem jedną. Coś chyba w tym tym jest.. a tak na marginesie to eksperymentowałem z leadami na 230V i jak dla mnie światło jest zbyt jasne i widać migotanie. Wiadomo ze w gniazdku jest 50 Hz a ludzkie oko klatkuje 25 razy na sekundę ale pomimo tego to widać.
  • Poziom 23  
    dopestar napisał:
    eksperymentowałem z ledami na 230V i jak dla mnie światło jest zbyt jasne i widać migotanie. Wiadomo ze w gniazdku jest 50 Hz a ludzkie oko klatkuje 25 razy na sekundę ale pomimo tego to widać.

    Dobre ledy tak nie mają, jak eksperymentowałeś z chińskim szajsem to się nie dziw.
  • Poziom 26  
    Racja. Mam Halo 12V (w sumie 8) i w ciągu 2 lat, zepsuł się JEDEN. Zasilane z fabrycznej PRZETWORNICY 230VAC/12VAC a nie z TRAFA. Natomiast taśma LED-owa 12V (SMD 5050 30 szt/m) IP 65 po 2 latach w kuchni, zdechła prawie całkowicie ( padło ok 20 diod). Ciekawy efekt, diody są wielosegmentowe i niektóre segmenty w diodzie świecą a niektóre nie. Zasilanie stabilizowane. Jeszcze ciekawsze to jest to, że przezroczysty silikon po 2 latach zmatowiał i zżółkł. Wymieniam na IP 45 w listwie (profilu Al) z szybką. Może im było za gorąco ? Natomiast punktowa dioda LED 10W - w PRZEROBIONEJ obudowie meblowej (Halogen) pracuje już 2 lata bezproblemowo. Oczywiście musiałem dodać radiator ale w walcowej obudowie ( z szybką), śr. 10 cm, zmieścił się spoko. Zasilanie - stabilizator.
  • Poziom 11  
    michalekk1 napisał:
    dopestar napisał:
    eksperymentowałem z ledami na 230V i jak dla mnie światło jest zbyt jasne i widać migotanie. Wiadomo ze w gniazdku jest 50 Hz a ludzkie oko klatkuje 25 razy na sekundę ale pomimo tego to widać.

    Dobre ledy tak nie mają, jak eksperymentowałeś z chińskim szajsem to się nie dziw.


    kolego eksperymentowałem z osramem z marketu ponad 20 zł za sztukę i efekt był właśnie taki sam jak najtańsze ledy z allegro.
  • Poziom 27  
    Nie wiem dlaczego u was padają te halogeny 230v. Montowałem ich dość sporo u ludzi i z tego co wiem to prawie nikt ich nie wymienia. Ja miałem przez 3 lata 50w 6szt w łazience i tylko jedna się spaliła, 3 miesiące temu wymieniłem na ledy COB 4W i powiem tak, testy luksomierzem wykazały, że świecą trochę ciemniej ale i tak jest bardzo jasno. Moje odczucie teraz jest takie, że tamte halogeny miałem za mocne. Wydaje mi się, że trzeba by było przypomnieć fachowcom od płyt g-k co to jest prawo Joule'a i może wtedy dadzą tym biednym żaróweczką "oddychać"
  • Poziom 26  
    Nie wiem, czy wam się to przyda ALE :
    Miałem problem z lampą halogenową do fotografii - 1000W/230VAC. Fabryczny kabel zasilający wydawał mi się za cienki jak na taką moc więc zmieniłem z 1,5 mm2 na 2,5 mm2. Po mniej więcej 50h użytkowania spaliła się żarówka halo. Kiedy zasięgnąłem języka u producenta, okazało się, że halogeny nie lubią tzw. uderzenia prądowego na zimno. Zalecany jest tzw. "miękki start" co producent załatwił za pomocą odpowiedniego doboru rezystancji kabla. Oczywiście ja wolałem zastosowanie np. dławika szeregowego lub termistora mocy (taki jak kiedyś w szeregowym , bez transformatorowym, zasilaniu żarzenia telewizora - lampy "P") Taki termistor zastosowałem w w.wym. lampie i problemy się skończyły. Uwaga, to jest NTC i się zdrowo grzeje więc w stacjonarnych zastosowaniach, mały dławik + końdziołek+ varystor, będzie lepszy. Oczywiście dławik należy policzyć co by nie wprowadzać zbyt wysokiego nasycenia - przepięcia.
  • Poziom 9  
    Obecnie żarówki ledowe jakie spotkałem, np. OSRAM R50 40D, mają strumień świetlny 240 lm co porównywalne jest ze zwykłą żarówką 25W. Czy ktoś spotkał się z ledami o większym strumieniu świetlnym ?? Jeżeli jest to max to pozostane chyba przy oświetleniu halogenowym.
  • Poziom 16  
    Ja ostatnio kupiłem GU10 mające 504 lm, ale nie wiem, czy to prawda :)
    Po włożeniu do oprawy obok halogenu 50W wydaje mi się, że świeci mniej więcej tak samo.

    Zasilanie: 220-240V
    Częstotliwość znamionowa: 50-60Hz
    Moc: 8W
    Substytut mocy: 60W
    Konstrukcja: 1xCHIP ON BOARD 24x0,3W
    Trzonek: GU10
    Barwa światła: WW (ciepłobiała ~3038K)
    Strumień świetlny: 504lm
    Kąt rozsyłu światła: 120°
    Współpczynnik RA: > 77
    Klasa energetyczna: A
  • Poziom 30  
    robert992 napisał:
    Obecnie żarówki ledowe jakie spotkałem, np. OSRAM R50 40D, mają strumień świetlny 240 lm co porównywalne jest ze zwykłą żarówką 25W. Czy ktoś spotkał się z ledami o większym strumieniu świetlnym ?? Jeżeli jest to max to pozostane chyba przy oświetleniu halogenowym.

    Hikari w ofercie ma ledy 7W, 520lm, barwa ciepła, 120° GU10 i MR16 http://sklep.hikari.com.pl/zarowka_led_gu10_100915
    Mają jeszcze 15 watowe ledy na E27, 1300lm tylko że na kąt świecenia 40°
    Samsung ma 6W, MR16, 370lm, barwa ciepła, kąt 25° http://www.samsung.com/us/appliances/led-lighting/SI-M8V061AB0US
    (nie miałem okazji ich użytkowania)
  • Poziom 21  
    Miałem w pokoju 6 punktów halogenowych zasilanych 230V, w sumie jakieś 5 lat i wymieniłem chyba koło 30 halogenów, dla porównania w łazience halogeny 12V 8 punktów chyba za cały okres jaki były tam zamontowane mniej więcej z 10 lat wymieniłem może z 5 halogenów.
  • Poziom 16  
    Ja do halogenów 230V używam ściemniacza z "soft startem" -- w tym pokoju (sypialnia) halogeny mi świecą już 7 rok bez zmieniania.
  • Poziom 21  
    MARCIN.SLASK napisał:
    PPK napisał:
    Jeden argument ZA 12V - oprawy są bezpieczne.


    Co masz na myśli, że bezpieczne?
    Wiadomo, że jest grupa zastosowań, gdzie powinno się zasilać oświetlenie napięciem bezpiecznym, ale nie widzę sensu zasilania halogenów napięciem 12V gdy można 230V. Nawet napięcie rzędu 250V im nie straszne, a świeci bardzo przyjemnie.

    PS. Staram się nie kupować najtańszych halogenów (na 230V) i zazwyczaj żywotność jest duża (ponad rok, przy częstym włączaniu i wyłączaniu).


    Co masz na myśli, że bezpieczne?
    Żenujące pytanie. Załóż sobie halogeny 230V w łazience w strefie 0 skoro zadajesz takie pytania!

    Żarówka halogenowa 50W/230V świeci mniej intensywnie niż odpowiednik 12V.
    I jedna i druga dają ciepłe, przyjemne i przyjazne dla oka światło.
    Zarówki LED są owszem energooszczędne ale daja nieprzyjemne dla oka światło - zimne.
    Przy instalacjach zwykłych zarówno 230V / jak i 12V najgorsza jest temperatura pracy. To powoduje przegrzania przewodów jeśli są źle ułożone przy oprawach żarówek. Czasami temperatura ma swoje dobre strony - świetnie dogrzewa niedogrzaną łazienkę :-)
    Żarówka 50W/230V pobiera prąd 0,2A, żarówka 50W/12V - 4A stąd przy instalacjach 12V należy zwrócić uwagę na przekrój poprzeczny przewodów zasilających po stronie wtórnej transformatora zasilającego.
    Co do szybkiego przepalania się żarówek - i jedne i drugie przepalają się. Najczęściej podczas zapalania.Szczególnie te zasilane 230V, tak samo jak zwykłe żarówki.
    Pozdro.
  • Specjalista AGD
    saratech napisał:
    MARCIN.SLASK napisał:
    PPK napisał:
    Jeden argument ZA 12V - oprawy są bezpieczne.


    Co masz na myśli, że bezpieczne?
    Wiadomo, że jest grupa zastosowań, gdzie powinno się zasilać oświetlenie napięciem bezpiecznym, ale nie widzę sensu zasilania halogenów napięciem 12V gdy można 230V. Nawet napięcie rzędu 250V im nie straszne, a świeci bardzo przyjemnie.

    PS. Staram się nie kupować najtańszych halogenów (na 230V) i zazwyczaj żywotność jest duża (ponad rok, przy częstym włączaniu i wyłączaniu).


    Co masz na myśli, że bezpieczne?
    Żenujące pytanie. Załóż sobie halogeny 230V w łazience w strefie 0 skoro zadajesz takie pytania!

    Żarówka halogenowa 50W/230V świeci mniej intensywnie niż odpowiednik 12V.
    I jedna i druga dają ciepłe, przyjemne i przyjazne dla oka światło.
    Zarówki LED są owszem energooszczędne ale daja nieprzyjemne dla oka światło - zimne.
    Przy instalacjach zwykłych zarówno 230V / jak i 12V najgorsza jest temperatura pracy. To powoduje przegrzania przewodów jeśli są źle ułożone przy oprawach żarówek. Czasami temperatura ma swoje dobre strony - świetnie dogrzewa niedogrzaną łazienkę :-)
    Żarówka 50W/230V pobiera prąd 0,2A, żarówka 50W/12V - 4A stąd przy instalacjach 12V należy zwrócić uwagę na przekrój poprzeczny przewodów zasilających po stronie wtórnej transformatora zasilającego.
    Co do szybkiego przepalania się żarówek - i jedne i drugie przepalają się. Najczęściej podczas zapalania.Szczególnie te zasilane 230V, tak samo jak zwykłe żarówki.
    Pozdro.


    Wiadomo, że w strefie 0 stosuje się napięcie obniżone, które jest bezpieczne.
    Co innego oświetlenia bezpośrednio nad kabiną, w kabinie, nad wanną, a co innego np. w pokoju, w kuchni.
  • Poziom 21  
    MARCIN.SLASK napisał:
    Wiadomo, że w strefie 0 stosuje się napięcie obniżone, które jest bezpieczne.


    Nie tylko to.
  • Poziom 15  
    saratech napisał:

    Zarówki LED są owszem energooszczędne ale daja nieprzyjemne dla oka światło - zimne.

    "dają" też i ciepłe, a przy zastosowaniu sterownika RGB jakie sobie kolega zażyczy
  • Poziom 26  
    Krótka konkluzja dot taśm LED z diodami SMD 5050 IP65 (silikon). U mnie w kuchni (oświetlenie blatu), wytrzymały ok 2 lata i są DO WYRZUCENIA. Silikon stwardniał na kamień, swieci 25% diod.
  • Poziom 30  
    PPK napisał:
    Krótka konkluzja dot taśm LED z diodami SMD 5050 IP65 (silikon). U mnie w kuchni (oświetlenie blatu), wytrzymały ok 2 lata i są DO WYRZUCENIA. Silikon stwardniał na kamień, swieci 25% diod.

    Jak pracowały? Były po prostu przyklejone nad blatem czy jakoś inaczej?