Witam!
Zgodne z poleceniami, które otrzymałem w poprzednim, usuniętym poście (szarpanie, brak mocy, wysokie spalanie) od szanownych forumowiczów udałem się z samochodem do polecanego mechanika. Została wyczyszczona przepustnica i wymieniony przepływomierz na zamiennik, prosiłem także o reset mapy uczącej bloku IAC. Po tych zabiegach, na zimnym silniku, samochód dławi się na jałowym, opadają obroty, silnik prawie gaśnie, trzęsie całym samochodem. Kilkukrotne "przegazowanie" zupełnie likwiduje ten problem, później jest wszystko ok do momentu zgaszenia, wychłodzenia i ponownego uruchomienia. I tu moje pytanie, po adaptacji mogą występować takie objawy, czy po prostu mechanik jej nie wykonał?
Zgodne z poleceniami, które otrzymałem w poprzednim, usuniętym poście (szarpanie, brak mocy, wysokie spalanie) od szanownych forumowiczów udałem się z samochodem do polecanego mechanika. Została wyczyszczona przepustnica i wymieniony przepływomierz na zamiennik, prosiłem także o reset mapy uczącej bloku IAC. Po tych zabiegach, na zimnym silniku, samochód dławi się na jałowym, opadają obroty, silnik prawie gaśnie, trzęsie całym samochodem. Kilkukrotne "przegazowanie" zupełnie likwiduje ten problem, później jest wszystko ok do momentu zgaszenia, wychłodzenia i ponownego uruchomienia. I tu moje pytanie, po adaptacji mogą występować takie objawy, czy po prostu mechanik jej nie wykonał?