Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Planuje eksperyment - zamiast magnesu cewka.

tomaszo 08 Lis 2004 12:32 3890 41
  • #31 08 Lis 2004 12:32
    bezpiecznik
    Poziom 20  

    widziałem schemat podobnego choć nie do końca wmacniacza.układ zasilania i stopień końcowy wzajemnie się kompensują.tzn że gdy moduł imp. obciążenia ulega zmianie wzmacniacz dopasowywuje sie jakby do obciążenia umożliwiająć sobie oddawanie wciąż tej samej mocy przy stałej wartości zasilającego napiecia.

    to co pisze irek jest prawdą ,
    miałem stycznośc z takową konstrukcją , za dzieciaka.a bajer polega na tym że wujek nie żyja i niewiem czy jakiekolwiek ostały się parametry spisane podczas pomiarów.(wiem że takowe przeprowadzał)

  • #32 08 Lis 2004 19:25
    eqt
    Poziom 26  

    cały ten pomysł brzydko pachnie audiofilizmem.

    Krótko mówiąc to samo mozna uzyskać korektorem.

  • #33 08 Lis 2004 19:29
    tomaszo
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Eqt - no jakbym jeszcze przerabiac chcial jakis dobry glosnik ;) Z czystej ciekawosci - a dlaczego nie? Przy okazji chcialem wymusic dyskusje :) Widzisz - np. nie wiedzialem o projecie Irka2 - ;)

    (Chyba, ze masz na mysli adiofilskosc wlasnie projektu Irka2 - ale czy korektor da ten sam efekt)...

  • #34 08 Lis 2004 20:55
    eqt
    Poziom 26  

    :tomaszo przeciez nie mówiłem że nie mozna zrobć elektormagnesu. Jasne że można. Jak chcesz zobaczyć jaki będzie efekt wpisz w parametry głośnika wymażone BL.

    audiofilizmem nazwałem ujemny współczynnik tłumienia. Podobny jest zresztą pomysł używania wzmacniacza jako żródło prądowe. A dlaczego? - a dlatego że każdy wzmacniacz jest ograniczony napięciem zasilania. Cokolwiek nie zrobimy, to ogranicza nas napięcie wyjsciowe. Natomist dla przebiegów mieszczących się w granicach napięcia zasilania to samo można uzyskać korektorem- to może nieprecyzyjne określenie, bo jak zmienimy warunki dla głosnika to on zmieni brzmienie - korektor natomiast się nie zmieni. No ale uzytkownik może go zmienić - stąd analogia "to samo mozna zrobić korektorem".
    Oczywiście jako niewierny audiofilski chwyt ponizej pasa to jest swietne rozwiązanie- klient ma inne niz gdzie indziej brzmienie -do tego zależne od warunków (pomijając samą akustykę pomiesczenia) -dla audiofila to w sam raz.

    :JS
    "Masz na myśli to, iż "nakładające się" pola magn. (...) spowodują poruszanie się cewki, jakby w klasycznej konfiguracji napędzana była sygnałem o wartościach (chwilowych)podniesionych do kwadratu?"
    niestety tak


    "Zgoda, pole hamuje poruszającą się cewkę. Poruszającą się w polu! Jeśli w hipotetycznej konfiguracji o 2 cewkach zasilanych przebiegiem zmiennym nastąpi moment braku sygnału (cisza), to nie będzie pola magn. które by hamowało cewkę powracającą wraz z membraną do stanu równowagi. Brak kontroli"

    Coś mi nie pasuje. Skoro brakuje pola magnetycznego wytworzonego przez elektromagnes, to nie ma co hamować, bo cewka głosnikowa wcale się nie poruszy. No chyba że mówisz o chwilowych wartościach, ale to już doszliśmy do wniosku że to bez sensu.

    :bezpiecznik
    oczywiście że mozna dostarczać głosnikowi tej samej (w przybliżeniu) mocy w całym paśmie. Tylko że to bez sensu. Po to został wymyślony głosnik dynamiczny w ten sposób, żeby tam gdzie jego sprawnosc i/lub efektywnosc rośnie, tam zmniejszać ilośc dostarcznej czynnej energii. Zależnosci sa akurat takie, że paśmie użytecznym (teoretycznie) ma płaska charakterystykę przetważania.

  • #35 08 Lis 2004 23:08
    irek2
    Poziom 40  

    Pradowy subwofer to juz stare dzieje i jak dobrze pamietam pan Klimczak dostal wiele pochlebnych maili na jego temat i jedna krytyke!!!! oczywiscie odemnie :)
    Subwofer pradowy podbija napiecie przy rezonansie glosnika natomiast moja koncepcja wprost przeciwnie obniza to napiecie. Warto zwrocic uwage ze oba ukladu maja tylko sens w obudowie zamknietej i nie nadaja sie do bass-reflexu!
    W zasadzie mozna dobrze dobranymi filtrami zmniejszyc dobroc glosnika i czynia to filtry linkwitza. Tylko ze trzeba je dobrac do konkretnego glosnika a moj pomysl w zamierzeniu mial kompensowac dobroc dowolnego glosnika bo mial sie opierac o jego charakterystyke impedancji. Niestety i tak musialby byc strojony bo rozne glosniki osiagaja rozne wierzcholki rezonansowe.
    Z audiofilizmem moj uklad ma tylko to wspolnego ze jak ktos sie licytuje ze jego wzmak ma wspolczynnik tlumienia 200 a inny tylko 50 to ja wstawiajac potencjometr dawalbym wszystkim mozliwosc plynnej regulacji.
    Pytanie tylko czy to dziala?
    Wstepne pomiary charakterystyk glosnikow wykazaly redukcje podbicia na charakterystyce a wiec niby uklad dziala. Mniejsze podbicie rowna sie mniejsza dobroc. Zeby jednak lepiej to sprawdzic trzeba by wykonac pomiar odpowiedzi impulsowej i tu powstal problem. Mniej wiecej wiem jak to zrobic tylko kiedy i czy wogole warto..

  • #36 08 Lis 2004 23:56
    eqt
    Poziom 26  

    jasne że będzie działać. Wystarczy że wprowadzisz ujemną rezystancję wyjsciową. Wtedy przebiegi będą wyglądały tak jakby Re było np nie 6.4 tylko 2.0. Oczywiscie jak zrobisz zeby sumarycznie re<0 to zapewne wzmacniacz się wzbudzi.

    Tyle tylko że my nie mówimy o tych samych współczynnikach. Współczynnik tłumienia wzmacniacza >50 jest do pominięcia. Przecież i tak szeregowo z rezystancją wyjsciowa wzmacniacza jest rezystancja cewki. Tu możemy powalczyć o Qts < 0.6 , może 0.3. ale nie 50 czy 100.

    Na marginesie.
    Przy zmniejszaniu rezystancji wewnętrznej na samym początku zakresu przeszlibyśmy z WT powiedzmy 50-200 do nieskończoności (zerowa rezystancja wewnętrzna), poczym zmnieszając rezystancję uzyskamy WT <0 poczynając od -nieskończoności do klku. tu widać bezcelowość walki o WT>niż ileś tam np 400.

    PS tak czy inaczej uważam to za nie praktyczne
    Np to nie może działać przy otwartych zaciskach wy wzmacniacza - skończyło by się zapewne zniszczeniem wzmacniacza ;)

  • #37 09 Lis 2004 22:39
    irek2
    Poziom 40  

    Moj uklad dziala na zasadzie dodatniego sprzezenia zwrotnego poniewaz wzmocnienie jest <1 nie dojdzie do wzbudzenia. Nie ma rowniez zadnego klopotu z rozwartymi zaciskami wyjsciowymi.
    Uklad dziala w nastepujacy sposob. Do wejscia wzmaka jest podlaczony sygnal przez dzielnik rezystancyjny ktory jest podlaczony do rezystora ktory jest w szereg z kolumna. Podczas przeplywu pradu na tym rezystorze odklada sie napiecie ktore jest dodawane do sygnalu wejsciowego przez co napiecie dalej wzrasta. Dobierajac wartosci w ukladzie mozna skompensowac impedancje wyjsciowa wzmaka lub uczynic ja ujemna.
    Ja tez nie widze praktycznego wykorzystania tego ukladu jednak cos takiego kiedys wykonalem a ze pytaliscie to pisze o tym.

  • #38 09 Lis 2004 22:55
    eqt
    Poziom 26  

    no tak pomyłka: z otwrtymi zaciskami przecież nie płynie prąd więc nie ma sprzężenia, niewiem co mi się wtedy wyobraziło.

  • #39 19 Maj 2005 12:36
    spigo3
    Poziom 14  

    TEN TEMAT DAWNO SIĘ DZIAŁ ALE DOPOWIEM CO MI SIĘ NA MYŚL NASÓWA...:

    Dzięki tekiemu rozwiązaniu o jakim tu kiedyś ludzie się rozpisywali, można było uzyskać większą skuteczność przetwornika przy mniejszej mocy wzmaka.
    Elektro magnes mógł by być zasilany z jakiegoś transformatora (powiedzmy 80V), po przejściu przez mostek greza i przez kondensatory...

    A zastosowanie transformatora jest tańszym rozwiązaniem od budowy większej mocy wzmacniacza...


    Mam nadzieję że ludzkość wróci do dawnych lat i rozwinie to z czego zrezygnowali... Był bym pierwszym napaleńcem który kupił by taki głośnik by poeksperymentować...







    JAK SIĘ TAK DALEJ ZACZĄŁEM ZASTANAWIAĆ, TO PRZYSZŁO MI NA MYŚL ŻE...........:
    przecierz można na karkasie nawinąć większą ilość drutu o większymprzekroju co zmniejszy impedancje a zwiększy ilość lini pola magnetycznego...

    więc dlaczego tego nie stosują w zwykłych przetwornikach z magnesami?????????

  • #40 19 Maj 2005 14:23
    de Virez
    Poziom 24  

    Dla tego, że wzrośnie masa układu??:)

  • #41 19 Maj 2005 14:42
    tomaszo
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Wlasnie odpisalem na PW - widze to samo tutaj, to daje jeszcze raz :

    Elektromagnes jest rozwiazaniem drogim i malo efektywnym - nadprzewodnikow nie mamy w normalych temperaturach poki co...(to znaczy nie ujawniono wiedzy na ten temat). Dodatkowo - kwestia ciepla - cewka bedzie wstepnie nagrzana, odprowadzenie ciepla z mocnego elektromagnesu nie jest proste... Taniej, latwiej i szybciej dodac wiekszy magnes - efekt bedzie i tak odpowiedni, lub nawet stosowac neodym.
    Eksperyment mial byc przeze mnie przeprpwadzony - braklo czasu... Rozwiazanie w obliczu obecnej techniki nie jest skuteczne - i przez to praktycznie niestosowane, nawet w hiperdrogich konstrukcjach ...

    Kwestia drutu - szpara miedzy nadbiegunnikiem wzrosnie, mniejszy strumien magnetyczny spowoduje spadek Bl - na jedno wyjdzie. Nie wspominam o problemach z klejeniem takiej cewki... Masa ukladu wzrosnie - to juz marginalny problem, wystarcza dwa wczesniejsze.

    Producenci doszli juz do optimum w kwestii cewek i karkasow - poki co nie wymyslono nic ponad kapton, wiele sie juz nie da wymyslic... Najpierw trzeba by stworzc jakas nowa super-emalie, ktora wytrzyma 400 stopni C i bedzie kleic jak ...

  • #42 19 Maj 2005 15:57
    Pyroaniah
    Poziom 28  

    Trochę dyskusja zeszła z tematu, może by to rozdzielić? Ja chciałem powiedzieć że pomysł p. Banasiewicza jest bdb co najmniej - 25/60 to bardzo łatwe, wdzięczne głośniki z odkręcanym magnesem. Po drugie myślę że lepiej byłoby najpierw użyć istniejących rdzeni, nabiegunników itp. i wykonać samą cewkę "stojącą" (w odróżnieniu od tej drgającej) o wymiarach podobnych do samego magnesu. Po trzecie można byłoby się pokusić o nawinięcie cewki z dużej ilości zwojów o racvzej mniejszym przekroju, moc wytwarzana na cewce z wata będzie większa ale zasilając to kilkoma watami osiągniemy sporą indukcję przy pominięciu problemu z chłodzeniem. Wystarczy np jeszcze otwór went... chyba bo na razie to dopiero co przeczytałem temat i dzielę się spostrzeżeniami :). Jak jestem w błędzie to poprawcie. Co do wymykania się cewki ze szczeliny i wytrzymałości mech samego głośnika faktycznie wole 25/60 niż cokolwiek alpierda, a w dodatku głośnik będzie się chyba nadawał tylko do małej zmkniętej obudowy, co powinno rozwiązać problem wytrzymałości zawieszenia i membrany. Trochę więcej optymizmu, to ma być prototyp, jak zrobimy 20 szt coraz to lepszych to jedziemy wszyscy do chin i przyszłość audio nasza :).

    Dodano po 12 [minuty]:

    Trochę pomyślałem i faktycznie tak się nad tym zastanawiam... Aby pomysł był opłacalny musimy zrezygnować z dużych mocy, natężeń, trafek itp. bo 100 chorych "audiofili" kupi to przez 10 lat na całym świecie... Kwestia samej fizyki. Ile musiałoby mieć zwoi uzwojenie cewki stałej żeby dawało przy sensownie małym prądzie natężenie pola porównywalne z magnesem stałym? (w szczelinie) Czy opór tak cienkiego drutu (dużo zwojów..) nie będzie za duży? (nie pakujmy się w hv, elektrostatyki się np. nie przyjęły, drogo wychodzi... ) Nie mam odniesienia w głowie we wzorach pomiędzy indukcją ferromagnetyka a indukcją cewki. Tzn z praktycznego pktu widzenia. Leniwy jestem :).

TME logo Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
TME Logo