Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Współpraca z pismami elektronicznymi

szod 18 Mar 2011 19:01 1805 2
  • #1 18 Mar 2011 19:01
    szod
    Poziom 33  

    Witam,

    Macie jakieś doświadczenia we współpracy z pismami elektronicznymi? Mam na myśli głównie publikowanie swoich projektów, kwestie komunikacji z redakcją, czy też sposoby i skuteczność rozwiązywania problemów. Wszystkie informacje się przydadzą, zarówno miłe i pochwalne, jak i krytyczne. Myślę że można jawnie podawać nazwy pism, inaczej to nie ma sensu, bo nie wiadomo o kogo chodzi.

    Ja mogę napisać co nieco o EdW. Nie będzie to zbyt miłe. Wysłałem im kiedyś prosty projekt tak na próbę w celu sprawdzenia jak to się ułoży. Było to urządzenie na którym mi specjalnie nie zależało żeby mieć je szybko z powrotem. I dobrze, bo wróciło do mnie z powrotem prawie po roku. To pierwszy zgrzyt. Jakoś nie wyobrażam sobie zrobienia czegoś fajnego czy przydatnego, na co będę czekał nie wiadomo ile, bo oni to oddadzą jak opublikują artykuł. A publikacje mogą przesuwać jak im coś nie pasuje. Lepsze by było przebadanie urządzenia w laboratorium, zrobienie fotek i odesłanie. Drugi zgrzyt - kasa za publikacje. Po wymianie e-maili dostałem info że zostanie wypłacona za jakieś 3 miesiące od publikacji. Nie została. Kasy nie mam, pomimo że urządzenie jest już kitem i w sprzedaży. Ja rozumiem że może to nie było nic nadzwyczajnego, ale pomimo wszystko kit zrobili i takie podejście do autorów nie świadczy najlepiej o nich. Owszem, napisałem maila do osoby odpowiedzialnej za finanse. Odpowiedzi nie dostałem. Jako że nie zależę do osób nachalnych to poczekam jeszcze. Może wypłacą tą kasę, ale najwyraźniej im się z tym nie spieszy. Trzeci zgrzyt - firma się oferuje, że robi płytki do projektów za darmo. Wystarczy do nich napisać. Jako że miałem pomysł to napisałem. Dostałem potwierdzenie że jak prześlę projekt to płytki będą zrobione. No to wysłałem. Jestem cierpliwy, ale każda cierpliwość ma swoje granice. Od wysłania projektu minęło kilka miesięcy - płytek nie dostałem. Pomimo że w między czasie się z nimi kontaktowałem i zapewniali że wyślą. W dodatku musiałem podawać dwa czy nawet trzy razy (nie pamiętam dokładnie) adres na ich prośbę. O kilkunastodniowym opóźnieniu w odpisywaniu na maile nie wspomnę. Odpuściłem dalsze czekanie. Płytki zamówiłem sam. Straciłem mnóstwo czasu, czego jak sądzę te darmowe płytki nie były warte. Urządzenie już dawno by było zrobione. W obliczu tych faktów strach wysyłać coś bardziej zaawansowanego do publikacji u nich.

    Mówiąc w skrócie nie najlepiej się ta współpraca ułożyła. Może ktoś od nich przeczyta ten post i wyciągnie odpowiednie wnioski. Ja osobiście lubię sobie coś od czasu do czasu wymyślić, zaprojektować i zbudować. Więc czemu tego nie opublikować? Tylko gdzie to robić w miarę bezproblemowo? Chyba tylko elektroda zostaje :D

  • #2 18 Mar 2011 20:12
    c4r0
    Poziom 36  

    Ja mam kilka artykulow w EdW i EP, publikowane w okresie 2005 - 2010.

    Plytki zamawialem chyba do dwoch projektow i raczej nie bylo problemow. Nie wiem ile czekalem na plytki, ale na pewno nie wiecej niz miesiac. Wykonanie OK.

    Komunikacja z redakcja bywa rozna. Czasem odpisywali na maile w ciagu pol godziny, czasem wcale i musialem pisac kilka razy. Na pewno to zalezy od tego, na kogo sie trafi i na jaki okres (czy w wydawnictwie maja duzo roboty).

    Powazne niedociagniecie ze strony redakcji zdarzylo sie tylko raz, przy moim ostatnim artykule w EP. Przy przerysowywaniu schematu zrobili sporo bledow, a zlamanego artykulu w PDF-ie, ktory mi obiecano przyslac przed publikacja, niestety sie nie doczekalem. Jak bym go dostal, to na pewno bledy zostaly by zauwazone na czas. Tu mozna o tym przeczytac: http://forum.ep.com.pl/viewtopic.php?t=19956

    Model wysylalem do redakcji tylko raz. Nie wiem ile czakalem, ale bylo to mniej niz pol roku, i dostalem go z powrotem chyba przed publikacja artykulu. Model dotarl do mnie z drobnymi uszkodzeniami, ale zwalam to na poczte.

    Z oczekiwaniem na publikacje bywa roznie. Nigdy nie mowia, ze na pewno bedzie w jakims numerze, tylko ze prawdopodobnie artykul zostanie puszczony w jakims miesiacu, ale bez gwarancji. Najdluzej czekalem chyba jakies 3 miesiace (od zlamania artykulu przez redakcje i wyslania do mnie PDF-a, do publikacji). Najlepiej jest po prostu sprawdzac na stronie czasopisma okladke "w nastepnym numerze", zeby bylo wiadomo kiedy isc do kiosku :)

    Oczekiwanie na przelew tez jest rozne. Zazwyczaj to bylo 2-3 miesiace, mozliwe ze raz czekalem jakies pol roku. Nie wiem jak oni to robia, zle mozliwe ze rozliczenia robia "hurtowo" w jakims okreslonym miesiacu dwa razy do roku, albo jak sie zbierze odpowiednia ilosc zaleglych wyplat zeby "oplacalo sie" usiasc do tej roboty :)

    Ogolnie nie narzekam, z wyjatkiem tej wpadki z bledami w ostatnim moim artykule. Opoznienia jakies sa, ale ja tam jestem zadowolony ze ta kasa w ogole dochodzi, i nie bede sie czepial tego, ze trzeba pare miesiecy poczekac.

  • #3 18 Mar 2011 20:39
    szod
    Poziom 33  

    To dobrze że kasa dochodzi, bo już prawie straciłem nadzieję ;) Co do płytek to wiesz, są za darmo. Nie wypada pisać ciągle do nich w tej sprawie i uporczywie się dopominać. Przynajmniej ja tak nie robię. Jakbym płacił, to inaczej bym pogadał ;) To że dany artykuł nie ukaże się zaraz i natychmiast to wiem, ale przytrzymywanie modeli jest niepotrzebne. Zrobić badania, fotki i oddać. Artykuł można dać kiedy im tam pasuje, nie wiem po co uzależniać od niego oddanie modelu. Jak robię coś co będę używał i potrzebuję, to im przecież nie wyślę na pół roku albo dłużej.

 Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME