Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Kompresor do pompowania kół w trudnych warunkach C330

18 Mar 2011 23:16 10000 10
  • Poziom 22  
    Witam dziś miałem nieprzyjemność usuwać awarię w środku lasu, w postaci przebitej opony (tylnej) w poczciwym ciągniku Ursus C330:). Demontaż i montaż poszedł bez problemów. Po wymianie dętki trzeba było już tylko napompować kółko. Niestety mam niedziałający kompresor na ciągniku i do dyspozycji miałem tylko pompkę ręczną i przy tej czynności chwilami brakowało tlenu (dla 2 osób).
    Chciałbym spytać użytkowników, jeśli tacy tutaj są, o elektryczne kompresory na 12V, nie piszę tu może o kompresorkach za 12zł, ale np. o takich za ok. 70zł (produkcji chińskiej z allegro) o parametrach: Maksymalne ciśnienie - 150 PSI (10,3 BAR ~ 10,3 ATM), wydajności - 35 litrów/min i ciągłej pracy ok. 15min. Używało by się go naprawdę sporadycznie.
    Czy taki kompresorek poradziłby sobie z napompowaniem takiej opony 12,4/R28 do ok. 1,2 Bar i ile czasu musiał by pracować przy takiej oponie. W aukcjach jest napisane, że jednorazowo może pracować 12-15min. Może ktoś miał okazję zobaczyć taki sprzęt w akcji:) Pompka w większości służyłaby do pompowania kół samochodów osobowych, w razie jakiejś awarii, ewentualnie do sprzętu turystycznego, ale czasem musiałaby sprostać takiej sytuacji jak powyżej. Więc proszę o opinie, na ich temat i jak wypadają na tle pompek ręcznych. Pozdrawiam
  • Poziom 26  
    Osobiście posiadam taki kompresorek ok. 20lat. Służy mi sporadycznie. Jednak się przydaje. Koło samochodowe 14" zostaje napompowane w ciągu niecałych 5 minut. Nie ma porównania z pompką ręczną. Włączasz przewód do gniazda zapalniczki przekręcasz włącznik usytuowany w przewodzie i maszyna pompuje bez wysiłku mięśni ludzkich.

    Dodano po 1 [minuty]:

    Manometr jest do 6 atm. ale najwięcej pompowałem 3 atm.
  • Poziom 15  
    Jeśli używać będziesz jako urządzenia wielofunkcyjnego i to sporadycznie to tak , ale jeśli chodzi o oryginalną w c-330 to pewnie remont nie był by wiele większy a na pewno jest lepsza od elektrycznej, a koło jeżeli 14" pompuje 5 min. to w ciągniku ok 25min zejdzie się
  • Specjalista Maszyny Rolnicze
    Lepiej doprowadz kompresor do porządku. Mocny, wydajny, bezawaryjny prawie i ma swoje miejsce przy silniku. Po co wozić jakiegoś plastikowego grata może i nawet parę lat zanim znów będziesz miał okazje go użyć a 30 miejscem na takie gadżety nie grzeszy. Poza tym nie obraz się ale jak ktoś zobaczy jak ty czymś takim pompujesz koło ciągnika mając pod maską oryginalny kompresor to pomyśli że jesteś niespełna rozumu.
    Części do kompresora może nie są tanie ale drugi raz przy sporadycznym użyciu już go remontował nie będziesz.
  • Poziom 22  
    Właśnie kompresor na ciągniku pod maska jest, tylko zupełnie brak jakiegokolwiek osprzętu, rurki doprowadzające popękały więc leżą sobie na złomie, chyba jeszcze nawet ich nie wyrzucałem. Ten cały rozdzielacz, czy zawór pod pedałem hamulca również, ponieważ zablokował się w taki sposób, że nie było zupełnie hamulców w ciągniku, zatrzymanie się pod górkę lub z górki z obciążeniem i przepuszczenie na drodze podporządkowanej było nerwowym przeżyciem i wymagało bardzo precyzyjnego operowania sprzęgłem. Nie mając przyczep z hamulcem pneumatycznym, postanowiłem wymontować ten sprzęt.
    Teraz się właśnie zastanawiam czy warto inwestować w ten osprzęt. Jeśli w ciągniku przyda się raz na 10 lat. Myślałem o czymś bardziej funkcjonalnym, co przydało by się również do innych czynności. Na przykład, na wczasy (nawet dwa razy do roku) do pompowania przykładowo pontonu lub materaca, ciężko byłoby sprowadzić ciągnik, a taki kompresor (ok.6kg) do awarii przy ciągniku to żaden problem. Chyba się zdecyduję ale na dwutłokowy, wydajność ok. 90l/min. może nie firmowy za 400, ale za ok. 200zł jakiś chiński.
    Mam tylko pytanie do osób bardziej doświadczonych o pobór prądu przez ten kompresorek, w aukcji pisze, że wynosi (w czasie rozruchu) 30A, więc zakładając, że po rozruchu pobór ten wynosi nawet 20-25A czy przy pracującym silniku i co za tym idzie alternatorze, akumulator z małego samochodu np. matiz, którym m.in. dysponuję, poradził by sobie z takim kompresorkiem? (cena 209zł, allegro):
    - konstrukcja dwutłokowa
    - zasilanie 12Volt ( z akumulatora)
    - wydajność max: 85 L/min
    - pobór prądu w czasie rozruchu do 30A
    - max. ciśnienie podczas pracy: 150 PSI
    - max. długość ciągłej pracy: 40min ( 40PSI, 24C)
  • Poziom 17  
    Przyłączam się do opinii seweryn7701 tym bardziej jak powyżej napisałeś że brakuje tylko rurek a kompresor odolejacz i zawór są pewnie sprawne i wymagają tylko wyczyszczenia i skręcenia, ostatecznie rozdzielacz oraz wyjścia na przyczepę jeżeli nie używasz można by sobie darować.
    Należy również dodać że taki kompresorek z allegro będzie made in china i jego deklarowane parametry będą się miały zapewne nijak z rzeczywistością, zresztą kolega ma podobny i o ile do samochodu osobowego czy pontonu ok, to lublina do 4,5 atm nie dał rady.

    PS. Współczuję pompowania pompką ręczną tylnego koła w ciągniku wiem coś o tym, tęż napompowaliśmy ale z nas została dentka aż po powrocie celem odreagowania trzeba było wypić ''flaszkę'' :D

    Życzę trafnego wyboru.
  • Poziom 22  
    Wydaje mi się, że chińskie parametry (z reguły) powinny odbiegać od rzeczywistości, ale powinna być też różnica między sprzętem, nawet chińskim za 70zł:
    Kompresor do pompowania kół w trudnych warunkach C330
    , a tym za 200zł:
    Kompresor do pompowania kół w trudnych warunkach C330
    Chyba, że się mylę to niech ktoś mnie sprostuje. Ale wydaje mi się to logiczne. Pytanie odnośnie poboru prądu ok. 25A podczas pracy urządzenia, czy nie "ubije" akumulatora lub alternatora w małym samochodzie, typu np. Matiz jest nadal jak najbardziej aktualne. Pewnie w C330 lub jakimś 2 litrowym dieslu nie będzie to miało żadnego znaczenia, ale w takie maleństwo jak Matiz lub Yaris, czy w ogóle by sobie poradziło z tymi 25A przez 20 minut.
  • Poziom 23  
    Witam Nie każdy może ma warunki do tego czym muszę sobie czasami poradzić , ale mój sposób na pompowanie koła [ szczególnie gdzieś w lesie ] , oczywiście w ciągniku jest taki , w domu pompuje koło od przyczepy i wiozę go do ciągnika i tym napełniam uszkodzone koło . Oczywiście jest to mój sposób , a każdy może zrobić jak chce . Pozdrawiam
  • Pomocny post
    Poziom 10  
    Co do poboru pradu przez ten kompresor to 25 A przy 12 V daje cos okolo 300 W. Dla porownania zapalone swiatla pobieraja ok 170 W. Alternator Matiza ma maksymalny prad ladowania 55 A wiec przy podwyzszonych obrotach powinien akumulator wytrzymac i nie zostac zbytnio rozladowany jednak po takim pompowaniu pozostawilbym samochod na chodzi przez pare minnut by podladowal aku. Pozdrawiam.
  • Poziom 26  
    Szanowny aronie kup kompresorek jeśli masz go używać tylko sporadycznie do pompowania dużych kół ciągnikowych. Radził bym tylko aby nie był on chiński. Ja mam oryginalny niemiecki. Chociaż czasami trafi się na niezły sprzęt z Chin. Niestety jest to loteria. Jeśli poszperasz w internecie znajdziesz coś odpowiedniego dla siebie. Naprawdę jest to wielka wygoda i kompresorka możesz używać wszędzie mając napięcie 12V.
  • Poziom 22  
    Więc kupiłem kompresorek, taki jak ze zdjęcia drugiego z mojego postu powyżej (nie pokażę aukcji, nie podam nazwy, bo nie pamietam i dokładnych parametrów, ok. 85l/min, 12V, bo zaraz zawieszą mi konto i wywalą cały mój temat z tego szanownego forum, niektórzy mają bzika na moim punkcie :D) za 209zł. Dodam tylko, że polecam taki sprzęt, dla próby pompowałem koło od c330 i trwało to poniżej 10 min. Pozdrawiam wszystkich.