Koledzy zrobiłem taki test:
Auto stało całą noc przed blokiem.W nocy -3 stopnie C. Rano o godzinie 8:00 0 stopni C. Mierzę napięcie na akumulatorze 12,22V, w momencie grzania świec spada do 11,1, w chwili kręcenia rozrusznika napięcie spada do około 10V, Po odpaleniu miernik pokazuje 15,4V. Po odpaleniu lampka ładowania świeci się jeszcze przez około 5s. Później gaśnie i już się nie zapala.
Dzisiaj rano było +4 stopnie C , samochód stał w słońcu. Powtórzyłem doświadczenie. Wskazania woltomierza były prawie identyczne, natomiast lampka ładowania zgasła no może pół sekundy po odpaleniu. Co to może być?
POZDRAWIAM I CZEKAM NA ODPOWIEDZI