ave!
trafilo mi sie niesmacznie - podlaczylem do aparatu premier dc-4311 zasilanie nie dosc ze z odwrotna polaryzacja, to jeszcze okolo 9 volt zamiast przepisowych 3v3
aparat oczywiscie nie chce sie wiecej wlaczyc; jest to rzecz jasna kara za podlaczanie czegokolwiek do warsztatowego zasilacza metoda szybko-gdzie-ten-kabelek... w kazdym razie tematyka serwisu cyfrowek jest mi calkowicie obca - nie zauwazylem tez nadmiaru postow na ten temat.... moze jednak ktos z Was ma jakieś doswiadczenia, a nawet jak nie - prosze o wszelkie uwagi; o jedynym serwisie premier w polsce slyszalem raczej niepochlebne opinie i jak narazie z moich z nimi kontaktow nie wynika nic innego, wolalbym wiec zalatwic sprawe sam - zwlaszcza, ze tak zlozone urzadzenia zawsze zawieraja jakies zabezpieczenia na wypadek takich wlasnie glupich userow. kontakt mailowy z producentem (na szczescie nie po chinsku
) potwierdza ta teze:
badz co badz mimo tych jakze krzepiacych zapewnien nie bardzo wiem jak ugryzc ten cholerny modul zasilania, chocby z tak prozaicznej przyczyny, ze nie mam lutownicy smd a nie zamierzam na dzien dobry zwykla kolba wylutowywac wszystkie tranzystory do sprawdzenia
na domiar zlego konstrukcja jest tak wielce kompaktowa, ze przycisk zasilania jest podlaczany tasma do najbardziej gornej plytki (jesli nie liczyc ccd), zas driver zasilana zajmuje oczywiscie najbardziej dolna plytke :sm10: i wszystkie lacza sie w "wafla" przez wciskane zlaczki (jak mozna sie domyslec - szeroko stosowane na calym swiecie); jakby tego bylo malo, plytka zasilacza jest wielowarstwowa - po prostu obraz nedzy i rozpaczy. dosc biadolenia - czas na konkrety:
wymienilem diode zabezpieczajaca - nie wiem co to byla za jedna (3FA . 29), wzialem pierwsza lepsza z jakiegos starego flopa. wszystkie pozostale diody wydaja sie byc sprawne;
w ogole wiele elementow ma takie oznaczenia, ze nie idzie ich odnalezc w dostepnych mi katalogach - np. tranzystory A002 i 4012
spodziewam sie, ze uszkodzil sie elektrolit 2200u, bo jest na 3.3v (wlasnie probuje znalezc rownie miniaturowy replacement); jednak przez uklad w stanie spoczynku plynie prad ok 60uA -- gdyby kondensator faktycznie sie uszkodzil to mialby chyba wieksza uplywnosc??
po nacisnieciu wlacznika plynie prad ok 40mA - tak dlugo jak trzymam guzik. potem wraca do poprzedniego stanu. nie mierzylem przy podlaczonych silnikach i ccd, ale skoro i tak ani drgna to chyba wiele to nie zmieni;
na plytce znajduje sie kostka AT1383; o ile zdazylem sie zorientowac jest to 6-kanalowy przetwornik dc/dc; wnioskuje, ze chodzi tu o zasilanie flesza... tylko po co az 6 kanalow? mozliwe ze robi za serce zasilacza?
tyle wiem jak na razie, wiecej sie nie wglebialem; sprobuje tymczasem wymienic elektrolit;
czy usterka faktycznie moze dotyczyc tylko zasilacza?
czy jest sens sprawdzania elektroniki z odlaczonymi serwami, lcd, ccd itp? (startup->no response->die?)
pozdr;
trafilo mi sie niesmacznie - podlaczylem do aparatu premier dc-4311 zasilanie nie dosc ze z odwrotna polaryzacja, to jeszcze okolo 9 volt zamiast przepisowych 3v3
Cytat:Regarding your requestment, we absolutely believe you own well knowledge to fix the power supply system of DC-4311. But something you may know the any scheme, block diagram or something like that are considered as classified information, even
you just need the partial of them. We have to say sorry [...blablabla]
badz co badz mimo tych jakze krzepiacych zapewnien nie bardzo wiem jak ugryzc ten cholerny modul zasilania, chocby z tak prozaicznej przyczyny, ze nie mam lutownicy smd a nie zamierzam na dzien dobry zwykla kolba wylutowywac wszystkie tranzystory do sprawdzenia
tyle wiem jak na razie, wiecej sie nie wglebialem; sprobuje tymczasem wymienic elektrolit;
pozdr;