witam wszystkich forumowiczów bardzo serdecznie
posiadam mazdę 626 2.0 benzyna w wersji nadwoziowej GE 1993 rok produkcji.
Problem polega na tym : wsiadam do auta, kluczyk w stacyjkę, odpala "od kopa" na sekundę i gaśnie. Po ponownym przekręceniu kluczyka odpala bez problemu, ale podczas dodawania gazu rzuca trochę silnikiem. Można powiedzieć że "skokowo" wchodzi na obroty.
Świece wymienione, kable nie wiem kiedy były wymieniane.
Może to wina palca albo kopółki ? czy może bardziej pompy paliwa ?
Pozdrawiam 15jacek15
posiadam mazdę 626 2.0 benzyna w wersji nadwoziowej GE 1993 rok produkcji.
Problem polega na tym : wsiadam do auta, kluczyk w stacyjkę, odpala "od kopa" na sekundę i gaśnie. Po ponownym przekręceniu kluczyka odpala bez problemu, ale podczas dodawania gazu rzuca trochę silnikiem. Można powiedzieć że "skokowo" wchodzi na obroty.
Świece wymienione, kable nie wiem kiedy były wymieniane.
Może to wina palca albo kopółki ? czy może bardziej pompy paliwa ?
Pozdrawiam 15jacek15