Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Nissan Primera P11 - nie odpala po dłuższym postoju

21 Mar 2011 08:38 6446 3
  • Poziom 9  
    Witam,
    Tak jak w temacie. Samochód jest nie dawno kupiony i drugi raz mi się to przydarzyło. Wsiadam dzisiaj rano do samochodu zapalam, samochód odpala za pierwszym razem. Pracuje około 10 sek, chociaż w ciągu tych kilku sek słychać, że obroty nie są takie jakie powinny być - silnik pracuje bardzo nierówno.
    Po praktycznie tej krótkiej chwili silnik gaśnie i już później nie odpala.
    Ostatnio miałem to samo około tygodnia temu przez co nie pojechałem autem rano do pracy, po powrocie auto zapaliło bez żadnych problemów.
    W czym może być problem. Myślałem na samym początku, że to immo, ale samochód w końcu przez cały tydzień później chodził bez zająknięcia.

    Proszę o pomoc.

    Silnik 1.8 Benzyna + Gaz
  • Poziom 26  
    Może coś nie tak z paliwem. Zasilanie, filtr paliwa. Należy to posprawdzać.
  • Poziom 9  
    Witam, ponownie od tamtej pory niestety nic się nie zmieniło i nie za bardzo wiem, co mam robić.
    Samochód stoi u mechanika już grubo ponad miesiąc i jest po wymianie walka rozrządu, który to nic nie wniósł nowego - bo dalej samochód ma problemy takie jakie miał na początku.
    Samochód słabo pali, jak jest zimny - na benzynie praktycznie nie odpala. Strasznie szarpie. Z tego co mechanik mówił, bo sprawdzał go lampą stroboskopową - zapłon chodzi nie równo.

    @Ja-kenaj powiem tak, na gazie chodzi powiedziałbym troszeczkę lepiej aniżeli na benzynie. Ale to w dalszym ciągu nie jest to.

    Więcej z tego co zauważyłem opisał mój kolega, który sprawdzał samochód ostatnio https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1985417.html

    Prosiłbym bardzo o rady, naprawdę nie wiem już co mam robić.
  • Poziom 14  
    Witam. Przeczytałem dokładny opis Twojego kolegi w według mnie zdejmuj głowice i ratuj zawory, jak będziesz kombinować i próbować odpalać to będziesz szukał drugiego silnika. Miałem dosłownie to samo w v6 najpierw idealnie chodził na BP i gazie potem falujące obroty, potem problemy z odpaleniem i tak przez jakieś pół roku próby naprawy sprawdzanie 100 razy wszystkiego i wymiany, aż w końcu zero reakcji. Efekt: tłok wyjąłem z miski olejowej a zawory z kolektorów. Gdybym od razu zdjął głowice to miałbym teraz fajną v6 a tak przez próby naprawy i słuchanie rad innych straciłem mnóstwo kasy a samochód poszedł na części. Powodem tego wszystkiego było odpalenie z popychu co spowodowało zerwanie kliny w kole napędzającym pasek rozrządu i jego minimalne przestawienie co powoli powodowało poważne uszkodzenie tłoka i zaworów. Myślę że u Ciebie jest to samo z tym że na razie siła zderzenia zaworów z tłokiem poszła na wałek który pękł a podczas rozbierania rozsypał się, podejrzewam że chodzi o wałek ssący.