Witam,
Moje autko VW Lupo 1.0 zakupione w listopadzie przerobiłem ok. miesiąca temu na gaz (KME Diego LS, OMVL Reg Fast).
Ostatnimi czasy zaobserwowałem, że przy porannym zapaleniu
silnika przez pierwsze 2-4 sec. auto w nie ma mocy. Nie reaguje na gaz i
ledwo się toczy, po chwili jednak "załapuje" i potem jest już ok (chociaż czasami czuje, że jeszcze przez jakiś czas jadę nie na pełnej mocy).
Problem zaczyna narastać, dzisiaj silnika zaczął prychać, spadły obroty (nie reagując na gaz) i silnik zgasł. Po zapalaniu auto toczyło się bardzo słabo ale w końcu "zaskoczył" i dalej było normalnie (jeszcze przez chwilę mniejsza moc).
Warsztat w którym montowałem gaz umywa ręce bo auto zapala na benzynie więc to niby nie jest związane z instalacją gazową (chociaż nigdy wcześniej nie miałem tego typu problemów). Zwiększyli mi temp. przełączania na gaz ale niczego to nie zmieniło.
Przewody niedawno były wymieniane, świecy nie wymieniałem bo niby były OK (przed instalacją LPG).
Zastawaniem się czy ten problem może być związany ze źle ustawianą instalacją gazową (co pozwoliłoby mi się domagać naprawy w ramach gwarancji) czy jest to raczej mało prawdopodobne.
Z góry dzięki za pomoc.
P.S. Czasami, w początkowym etapie, tuż po automatycznym przełączeniu na
gaz silnik pracuje nierówno (lekkie szarpanie, w szczególności na "2" i
"3" biegu). Takiego "kangurka" czasami ma po prostu.
Moje autko VW Lupo 1.0 zakupione w listopadzie przerobiłem ok. miesiąca temu na gaz (KME Diego LS, OMVL Reg Fast).
Ostatnimi czasy zaobserwowałem, że przy porannym zapaleniu
silnika przez pierwsze 2-4 sec. auto w nie ma mocy. Nie reaguje na gaz i
ledwo się toczy, po chwili jednak "załapuje" i potem jest już ok (chociaż czasami czuje, że jeszcze przez jakiś czas jadę nie na pełnej mocy).
Problem zaczyna narastać, dzisiaj silnika zaczął prychać, spadły obroty (nie reagując na gaz) i silnik zgasł. Po zapalaniu auto toczyło się bardzo słabo ale w końcu "zaskoczył" i dalej było normalnie (jeszcze przez chwilę mniejsza moc).
Warsztat w którym montowałem gaz umywa ręce bo auto zapala na benzynie więc to niby nie jest związane z instalacją gazową (chociaż nigdy wcześniej nie miałem tego typu problemów). Zwiększyli mi temp. przełączania na gaz ale niczego to nie zmieniło.
Przewody niedawno były wymieniane, świecy nie wymieniałem bo niby były OK (przed instalacją LPG).
Zastawaniem się czy ten problem może być związany ze źle ustawianą instalacją gazową (co pozwoliłoby mi się domagać naprawy w ramach gwarancji) czy jest to raczej mało prawdopodobne.
Z góry dzięki za pomoc.
P.S. Czasami, w początkowym etapie, tuż po automatycznym przełączeniu na
gaz silnik pracuje nierówno (lekkie szarpanie, w szczególności na "2" i
"3" biegu). Takiego "kangurka" czasami ma po prostu.