Witam.
Problem jest taki że ostatnio coraz częściej odczuwam że przy hamowaniu wciskając mocno
pedał hampla robi się twardy jak kamień, szczególnie jak nacisnę 3, 4 razy pod rząd, nie da się go wcisnąć jak to było dawniej poniżej poziomu na jakim jest pedał gazu. Dodatkowo jak sprawdzałem na postoju to przy mocnym naciśnięciu tegoż pedała silnik zaczyna się lekko dusić, obroty spadają z 750 tak do 600, jak puszczę to wraca do normy. Brałem pod uwagę że do tej pory mogłem mieć układ zapowietrzony i teraz wrócił do normy ale czy byłaby aż taka różnica? Czy to oznacza że pompa mówi pa pa?
Chociaż jak na zgaszonym silniku napompuje parę razy hamulcem i wcisnę go to przy odpalaniu wpada w podłogę, więc serwo raczej na moje ok powinno być.
Tematów przejrzałem takich już chyba dziesiątki i w żadnym nikt nie napisał co było przyczyną.
Proszę o pomoc bo jutro się za to zabieram i nie wiem od czego zacząć.
Problem jest taki że ostatnio coraz częściej odczuwam że przy hamowaniu wciskając mocno
pedał hampla robi się twardy jak kamień, szczególnie jak nacisnę 3, 4 razy pod rząd, nie da się go wcisnąć jak to było dawniej poniżej poziomu na jakim jest pedał gazu. Dodatkowo jak sprawdzałem na postoju to przy mocnym naciśnięciu tegoż pedała silnik zaczyna się lekko dusić, obroty spadają z 750 tak do 600, jak puszczę to wraca do normy. Brałem pod uwagę że do tej pory mogłem mieć układ zapowietrzony i teraz wrócił do normy ale czy byłaby aż taka różnica? Czy to oznacza że pompa mówi pa pa?
Chociaż jak na zgaszonym silniku napompuje parę razy hamulcem i wcisnę go to przy odpalaniu wpada w podłogę, więc serwo raczej na moje ok powinno być.
Tematów przejrzałem takich już chyba dziesiątki i w żadnym nikt nie napisał co było przyczyną.
Proszę o pomoc bo jutro się za to zabieram i nie wiem od czego zacząć.