Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Computer ControlsComputer Controls
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Wzmacniacz na 6N13S - zadziała w takiej konfiguracji ?

22 Mar 2011 21:23 10399 42
  • Level 16  
    Witam,
    niedługo przystępuję do poważniejszego projektu. Będzie to wzmacniacz lampowy na lampach 6N13S. Długo nie mogłem się zdecydować z którego schematu skorzystam. Niedawno znalazłem na chińskiej stronie dość ciekawe rozwiązanie.
    Mam kilka pytań związanych z tym wzmacniaczem:
    -czy schemat jest poprawny ?
    -czy na wejściu mogę zastosować lampę 6N2P drivery 6N8S i końcowe 6N13S, jakie trzeba ewentualnie wprowadzić zmiany ?
    -czy można inaczej rozwiązać zasilacz tzn. zwykły filtr RC ale w dwóch obwodach jeden dla 240V i drugi dla 400V z oddzielnych uzwojeń. Czy pozostać przy tym ze schematu, jednak chciałbym się pozbyć dławika, to dodatkowy koszt ok 150zł. Chyba, że na rdzeniu 7cm2 (TWOP19) da się nawinąć dławik 5H 250mA 67Om.

    Wzmacniacz na 6N13S - zadziała w takiej konfiguracji ?
    [30.03.2021, darmowy webinar] Nowoczesna diagnostyka maszyn, monitorowanie i przewidywanie awarii. Zarejestruj się
  • Computer ControlsComputer Controls
  • Level 31  
    135V na rezystorach katodowych lamp mocy = przysłowiowa masa pary w gwizdek.
    Proponuję zbudować wzmacniacz na lampach 6N13S i 6N8S opisany w Elektronice Praktycznej nr 8/2005. Kompletny schemat i opis uruchomienia do pobrania ze strony EP.
  • Level 16  
    Staram się omijać szerokim łukiem układ z EP. Czytałem, że jest kiepski. Dziś troszkę policzyłem i napięcie zasilania na 6N13S planuję dać 150V a nie 400V jak na schemacie i trafo z telto akurat będzie prasować. Po za tym w ogóle inaczej chce rozwiązać zasilacz. Zwykły układ RC jeden dla przedwzmacniacza i drugi dla lamp końcowych.
    Czy mi się wydaje czy brakuje rezystora ustalającego polaryzację pierwszej triody ?
  • Tube radio receivers specialist
    mati_252 wrote:
    Staram się omijać szerokim łukiem układ z EP. Czytałem, że jest kiepski.

    W jakim sensie? Argumenty inżynierskie jakieś są? Czy jedynie tylko audiofilskie brednie?

    mati_252 wrote:

    Czy mi się wydaje czy brakuje rezystora ustalającego polaryzację pierwszej triody ?


    Nie, nie brakuje.
    Polaryzacja powstaje na oporniku katodowym. Siatka z masą połączona przez potencjometr i jeśłi zastosujesz globalne USZ (należy zastosować a unikać audiofilskich bredni...) to dodatkowo przez rezystory USZ i uzwojenie wtórne trafa. Jednak należy dla świętego spokoju zastosować rezystor pomiędzy ślizgaczem potencjometru a masą. Wartość 10* więkza od oporu potencjometru ale nie więcej niż 1M0.


    Jednak schemat traci audiofilią i widać pierwszy problem. Jeżeli do wejścia podłączysz urządzenie dające na wyjściu składową stałą to zmienisz punkt pracy pierwszej triody. Niefortunnie druga trioda jest podłączona bez kondesatora z anodą pierwszej. Czyli od razu zmieni się punkt pracy inwertera. Dla dodatniej składowej spowoduje to powstanie znacznych zniekształceń oraz ryzyko uszkodzenia pierwszej triody a dla ujemnych nawet uszkodzenie triody w inwerterze.

    Po drugie mamy bezpośrednie galwaniczne połączenie pierwszej i drugiej triody. Jeśli to będą te same triody w tej samej bańce to można w zasadzie zaniedbać zabezpieczenie (w postaci prostej diody Si włączonej siatka katoda) przez pojawieniem się napięcie na siatce wyższego od katody. No bo jak padnie połówka będącą pierwszą triodą to owszem mamy szanse zniszczyć druga triodę - ale że to ta sama bańka to w zasadzie niby nie problem. Jeśli będą to inne fizycznie lampy należy zastosować zabezpieczenie przed dodatnim spolaryzowanie siatki.
    Bezpośrednie sprzężenie galwaniczne w tym miejscu ma same wady, nierówne starzenie się triod doprowadzi do tego ze szybko inwerter straci możliwą maksymalną amplitudę na wyjściach - konieczną do wysterowani triod mocy (szczególnie triod!!!). czyli układ "po cichu" zmusi do wsześniejszej wymiany lamp!!!. Bez galwanicznego połączenia układ będzie mniej wrażliwy na parametry lamp.

    Po trzecie absurdalna strata mocy na opornikach katodowych w stopniu mocy. Można by ją przełknąć gdyby odkładane tam napięcie miał wpływ na poprzedni stopień połączone galwanicznie z lampami mocy (ale i tak 135V to zdecydowanie za dużo...). Po kiego grzyba tracić tyle mocy? Za zimno w chałupie? Oddzielne zasilanie - koszt dodatkowego uzwojenia w trafie sieciowym szybko się zwróci w rachunkach za prąd.


    Generalnie przedstawiony układ jest patologiczny z punktu inżynierskiego raz także użytkowego. Żadnych zalet a kilka istotnych wad dyskwalifikujących go na przedbiegu (dwie łatwe do "usunięcia, trzecia wymaga zmiany koncepcji zasilania i układu wzmacniacza). Jest to klasyczny układ a'la Wiliamson lecz źle w szczegółach zaprojektowany.

    Na koniec - wypadałoby zastosować źródło prądowe w różnicowym stopniu poprzedzającym lampy mocy w miejscu wspólnego rezystora katodowego bez odsprzęgania go kondesatorem. Poprawi to symetrię przebiegów doprowadzanych do lamp mocy. Ale to tylko sugestia nie wymóg.
  • Level 16  
    Czy jeżeli zastosuję kondensator na wejściu i kondensator sprzęgający pierwszą i drugą triodę, będzie dobrze wtedy ?? Co do koncepcji zasilania to wspominałem, że chce zastosować zwykły układ RC. Dokładnie to dwa takie układy jeden dla przedwzmacniacza, a drugi dla lamp mocy. Rezystor katodowy będzie tak dobrany aby wywołał spadek napięcia 30V czyli tyle aby uzyskać odpowiednie napięcie polaryzacji siatki, a napięcie zasilania będzie ok 150V Raa wychodzi mi 750R a rezystor katodowy 400R.

    Dodano po 5 [minuty]:

    Oczywiście rezystor katodowy dla lamp końcowych.

    Dodano po 1 [godziny] 35 [minuty]:

    Przeszukując skarbnicę wiedzy jaką jest internet trafiłem na podobny schemat. Może ktoś bardziej doświadczony rzucić okiem ?
    Wzmacniacz na 6N13S - zadziała w takiej konfiguracji ?

    Dodano po 2 [minuty]:

    A jeszcze najważniejsze co to jest to w czerwonej ramce ??
  • Level 17  
    studisat wrote:
    Jednak należy dla świętego spokoju zastosować rezystor pomiędzy ślizgaczem potencjometru a masą. Wartość 10* więkza od oporu potencjometru ale nie więcej niż 1M0.

    A to nie zmieni charakterystyki potencjometru? Widziałem takie myki stosowane właśnie w tym celu, tylko nie pamiętam czy to robiło z liniowego logarytmiczny, czy na odwrót...
  • Tube devices specialist
    studisat wrote:

    Po drugie mamy bezpośrednie galwaniczne połączenie pierwszej i drugiej triody. Jeśli to będą te same triody w tej samej bańce to można w zasadzie zaniedbać zabezpieczenie (w postaci prostej diody Si włączonej siatka katoda) przez pojawieniem się napięcie na siatce wyższego od katody. No bo jak padnie połówka będącą pierwszą triodą to owszem mamy szanse zniszczyć druga triodę - ale że to ta sama bańka to w zasadzie niby nie problem. Jeśli będą to inne fizycznie lampy należy zastosować zabezpieczenie przed dodatnim spolaryzowanie siatki.


    A w jaki to sposób miałaby się zniszczyć ta druga trioda? Przypuśćmy że padła pierwsza, więc mamy dwa przypadki: siatka drugiej triody zwarta z masą (pierwsza doznała zwarcia a-s lub a-k poprzez s) lub siatka drugiej triody podłączona przez opornik anodowy 56k i oporniki filtrów odsprzęgających 47k i 22k do +395V. W pierwszym przypadku druga trioda będzie miała znikomy prąd anodowy. W drugim przypadku trioda inwertera wejdzie w "nasycenie", ale poszczególne prądy zostaną ograniczone przez oporniki. Popłynie prąd siatki nie większy niż kilka mA, prąd anodowy nie przekroczy 6mA.
  • Level 16  
    Nie ma to większego znaczenia ponieważ te triody są w jednej bańce więc i tak cała lampa do wymiany. OTLamp co sądzisz o tym drugim schemacie ??
  • Computer ControlsComputer Controls
  • Level 16  
    Akurat mam takie lampy i chcę coś z nich zrobić. Myślę, że nie jest to aż tak trudny układ, jeśli ma się sprawdzony schemat, dlatego pytam. Umiem policzyć prądy, wyznaczyć punkty prac lamp, posługiwać się oscyloskopem, więc myślę, że dam radę. Może masz jakiś sprawdzony schemat na 6N13S ??
  • Tube radio receivers specialist
    OTLamp wrote:

    pierwszym przypadku druga trioda będzie miała znikomy prąd anodowy.

    Nie bierzemy tego pod uwagę

    OTLamp wrote:

    W drugim przypadku trioda inwertera wejdzie w "nasycenie", ale poszczególne prądy zostaną ograniczone przez oporniki. Popłynie prąd siatki nie większy niż kilka mA, prąd anodowy nie przekroczy 6mA.


    Kilka mA przy sporym napięciu G-K daje niestety sporą moc traconą w siatce.
    Oszczędność na jednej diodzie...

    Dopisałem że te dwie triody byłyby w jednej bańce i awaria jednej triody i tak dyskwalifikuje drugą triodę.

    Dodano po 5 [minuty]:

    dood wrote:
    studisat wrote:
    Jednak należy dla świętego spokoju zastosować rezystor pomiędzy ślizgaczem potencjometru a masą. Wartość 10* więkza od oporu potencjometru ale nie więcej niż 1M0.

    A to nie zmieni charakterystyki potencjometru? Widziałem takie myki stosowane właśnie w tym celu, tylko nie pamiętam czy to robiło z liniowego logarytmiczny, czy na odwrót...


    Zmieni, owszem.
    Ale dodam że nawet ALPSY nie mają właściwej ch-tyki dla regulacji głośności jak te stare potencjometry sprzed dziesiątek już lat, więc w czym problem?
    Nowocześniejsze potencjometry mogą w swojej uproszczonej ch-tyce"uwzględniać" impedancje wejściową typowego stopnia tranzystorowego.

    Ten dodatkowy rezystor zabezpiecza przed nagłą przerwą ślizgacza ze ścieżką oporowa. Owszem gdy będzie dołączone USZ jak na tym schemacie to ten dodatkowy rezystor jest zbędny (raczej nie przepala się wtórne uzwojenie trafa głośnikowego).

    Dodano po 26 [minuty]:

    mati_252 wrote:
    Akurat mam takie lampy i chcę coś z nich zrobić. Myślę, że nie jest to aż tak trudny układ, jeśli ma się sprawdzony schemat, dlatego pytam. Umiem policzyć prądy, wyznaczyć punkty prac lamp, posługiwać się oscyloskopem, więc myślę, że dam radę. Może masz jakiś sprawdzony schemat na 6N13S ??


    Zapomniałem dodać jeszcze jedną wadę schematu. USZ w takim rozwiązaniu zależy silnie od położenie potencjometru i impedancji źródła sygnału.

    Lepszym jest dołączenie do katody triody w pierwszym stopniu (po zamianie miejscami wyprowadzeń uzwojenia wyjściowego trafa głośnikowego).

    Piszesz że sam umiesz policzyć. OK to po co wzorujesz się na chorym układzie?

    Stopień mocy - katalog i lista dostępnych transformatorów.
    Najpierw znajdź trafo głośnikowe (bo to najbardziej krytyczny element wzmacniacza), pod te trafo dobierz punkt pracy lamp. Zdecyduj się na klasę - do wyboru A, AB, B...
    Potem oblicz oporniki katodowe oraz potrzebne napięcia Ua i Ug2 względem już nie katody ale masy. Uwzględnij oczywiście rezystancję uzwojenia pierwotnego trafa głośnikowego.

    Określ jaką potrzebujesz amplitudę do wysterowania. Dodaj zapas (20% to takie minimum.... - w sumie większy zapas jest lepszy ale to kosztuje....).

    I co dalej. Najprościej to skopiować Wiliamsona. Triody mocy a szczególnie te projektowane do zasilaczy (6N13S jest właśnie taką) wymagają dużych amplitud na wejściu. Wniosek jeden potrzebny będzie driver pomiędzy inwerterem a lampami mocy. A jak sobie zażyczysz klasę B z prądem siatki lamp mocy no to jeszcze prawdopodobnie dojdą wtórniki na wyjściu drivera.
    Driver - para róznicowa ma swoje zalety - szczególnie jak dodasz źródło prądowe to zminimalizujesz wzmacnianie sygnału wspólnego oraz zakłóceń od zasilania. To pierwsze - teoretycznie niegroźne bo przecież mamy przeciwsobny stopień - ale czy lampy w niem będą dokładnie identycznie - nie.
    Zastosowanie drivera zmniejsza wymagania dla inwertera - prosty inwerter z dzielonym obciążeniem.

    Stopień wejścowy -jaki. Albo minimalizm czyli o dość duzym wzmocnieniu (nie wszystkie źródła sygnału dadzą przecietnie 1 czy 2V skutecznej amplitudy) czy też chcesz dodatkowy przrdwzmacniacz by mieć np. regulację barwy dźwięku lub współparcę np. z tunerem cyfrowym (w wielu napiecię wyjściowe to niekiedy tylko 0,2V!!!).

    Wg podobnych założeń powstal klasyczny Wiliamson. Bez problemu znajdziesz dowolny schemat pokazujacy ideę. Ale korzystaj z porzadnych źródeł z eopki lampowej a nie wynalazków audiofilskich - a takim jest załczony schemat na pocżatku wątku.

    Spręzenie stałoprądowe - owszem ale rozważnie. Ponadto weź pod uwagę że trudno będzie Tobie skompensować w płęni nierównomierne starzenie sie lamp. Czyli niestety ale częsciej będzie wymieniał lampy. Kondesatory to nie jest coś zakazanego - to tylko brednie audiofilskie - usłyszysz "prąd stały" z głośnika???? (pomijam efekty typu światło i dźwięk palącej się cewki głośnika .. ; oraz fakt że trafo zazwyczaj składowej stałej nie przenosi...) ). A wiesz jakie naprawde pamso przenoszenia maja Twoje głośniki? A pasmo przenoszenia tranformatora głośikowego? Wiesz jakie faktycznie pasmo jest w nagraniach muzycznych, których będziesz słuchał? Przesuniecie fazowe - no super na małych częstoliwościach gdzie i tak nie ma żadnego wstawionego efektu stereo w nagraniu...

    Jeszcze dodam jedno. Jak trafa przenoszą np. od 50Hz to niewskazane jest aby do części wzmacniacza objtej globalnyum USZ doprowadzać sygnały poniżej np. 40Hz. Czemu? pomyśl.... poneiważ trafo nie wydoli przy 40Hz to USZ wymusi wieśze wzmocnienie porzedających stopni dla 40Hz. I co dalej ano wejwsdziesz szybciej w ograniczanie przez trafo przebiegu dla 40Hz.
    USZ poszeszy owszem pasmo przenoszenia ale to odbtwa sie jakimś kosztem.
    O ile uzyskanie nadmiaru wzmocnienia to nie kłopot (dla wysokich tonów w efekcie) to neistety dla basów pronbleme jest szybko malejąca moc transformatora wraz z obniżaniem sie częstotliwości. Stąd wiekszy problem dla niskich a nie dla wysokich częstotliwości.

    Dodano po 9 [minuty]:

    mati_252 wrote:

    A jeszcze najważniejsze co to jest to w czerwonej ramce ??


    Tłumienie przepięć. Nie warto kopiować bowiem dziś masz do dyspozycji lepsze elementy do tego celu: transile, warystory, diody zenera oraz zwykłe diody dla eliminacji przepięcia o odwrotnej polaryzacji.

    Przy okazji zasygnalizuje np. odłączenie głośnika. Choć spodizewałbym się że neonówka będzie pomrugiwać przy pełnej mocy a tym bardziej przy przesterowaniu.

    Ponadto w "tamtych" czasach stosowano kondesatory łączone równolegle do uzwojenia pierwotnego. Impedancja głośników zazwyczaj rośnie wraz z częstotliwością - czyli można wyrównać widzianą poprzez lampy impedancję w całym paśmie.

    Dodano po 6 [minuty]:

    mati_252 wrote:
    Dlaczego ??


    Problemem jest użycie 12AU7 czyli ECC82.
    Niezbyt szczęśliwy dobór na wejściową lampę.
    Wzmocnienie żadne, liniowość tak sobie.

    Lepszą wg mnie byłaby np. 12AT7 - ECC81. Ale inwerter do sprawdzenia.

    Ja bym przeanalizował pod katem wydolności jełśio chodzi o poziomy sygnałów: 6N9S (wstępny i inwerter), 6N8S lub 6N7S w driverze.
    Wszystkie mapy to octale i tak byłoby nawet bardziej elegancko.

    Z innych lamp: 6N2P na wejściu w driverze 6N1P.
    6N6P tez do rozważenia jako driver .
  • Tube devices specialist
    studisat wrote:


    Kilka mA przy sporym napięciu G-K daje niestety sporą moc traconą w siatce.
    Oszczędność na jednej diodzie...


    Ale tam nie będzie sporego napięcia Uks, przy dodatnich napięciach siatki jej prąd szybko rośnie, zwłaszcza przy niskich napięciach Uak, a takie tu właśnie będzie. Opornik 56k nie pozwoli na wzrost prądu siatki, a więc nie powstanie duże Usk.

    Nie za bardzo też zgadzam się z Tobą co do audiofilskości pierwszego schematu. W mojej ocenie jest całkiem poprawny, zwłaszcza w porównaniu z tym drugim. W tym drugim "twórcy" wyszło zapewne za duże wzmocnienie, więc zredukował je w stopniu sterującym dodatkowymi opornikami w katodach.

    W pierwszym schemacie stopień sterujący dostarczy amplitudy ok. 90V, za mało do pełnego wysterowania lamp końcowych. Nie czepiałbym się też sprzężenia bezpośredniego pierwszego stopnia z drugim. Trioda inwertera ma odpowiednio wysoki potencjał dodatni (co wynika z zasady pracy tego układu), wiec sprzężenie bezpośrednie jest tam uzasadnione, w przeciwieństwie do układów, w których celowo podnosi się potencjał katody następnego stopnia tylko po to, by zastosować sprzężenie bezpośrednie. Pierwszy i drugi stopień pracuje jeszcze z dość niewielkimi amplitudami sygnału, więc nie ma obaw, że po dość niedługim czasie pojawią się zniekształcenia spowodowane "rozjechaniem się" układu.
  • Level 16  
    Dziś na którejś nudniejszej lekcji wziąłem się i policzyłem wszystko pod lampy i trafo jakie mam. Trafo będzie od Indela.
    http://sklep.lampyelektronowe.pl/?221,tgl-15-...nsformator-glosnikowy-pp-%282x-6n13s%29-indel
    Pod nie zostały dobrane wszystkie elementy. Policzyłem tyle ile umiałem, czyli punkty prac lamp, są tak dobrane, aby pracowały w katalogowych punktach, oprócz pierwszej lampy.
    Mam pytanie jaka będzie dolna częstotliwość przenoszenia na stopniach sprzęgających. Mam wzór z tej strony http://www.kolisz.pl/c_sprz.htm ale nie umiem się nim poprawnie posłużyć. Czy amplituda będzie odpowiednia do wysterowania lamp mocy ??

    Wzmacniacz na 6N13S - zadziała w takiej konfiguracji ? Wzmacniacz na 6N13S - zadziała w takiej konfiguracji ?

    Dodano po 44 [minuty]:

    Dodam, że wzmacniacz będzie najczęściej pracował z komputerem, CD oraz radiem.
  • Tube radio receivers specialist
    OTLamp wrote:

    Ale tam nie będzie sporego napięcia Uks, przy dodatnich napięciach siatki jej prąd szybko rośnie, zwłaszcza przy niskich napięciach Uak, a takie tu właśnie będzie. Opornik 56k nie pozwoli na wzrost prądu siatki, a więc nie powstanie duże Usk.

    Ale to mogło być do przyjęcia w czasach gdzie lamp skolko ugodno było w każdym sklepie. Jeśli te dwie triody są w jednej bańce to w sunie no problem. Ale jak w różnych to czemu nie zabezpieczyć się przed większymi dodatnimi napięciami Ugk? To tylko JEDNA dioda. moc rezystorów trzeba przyjąć niekorzystny przypadek tj zwarcia pomiędzy wszystkimi elektrodami drugiej triody.
    Ew zastosować sprzężenie kondesatorowe - polecane mniej doświadczonemu wykonawcy.

    OTLamp wrote:

    Nie za bardzo też zgadzam się z Tobą co do audiofilskości pierwszego schematu. W mojej ocenie jest całkiem poprawny, zwłaszcza w porównaniu z tym drugim. W tym drugim "twórcy" wyszło zapewne za duże wzmocnienie, więc zredukował je w stopniu sterującym dodatkowymi opornikami w katodach.


    Sprzężenie galwaniczne aż do drugie stopnia. Wystarczy podłączyć pechowe źródło sygnału i mamy raczej fajny efekt ala fuzz...
    Kolejny problem to opory katodowe w stopniu mocy? Rozumiem brak inneg otrafa sieciowego ale żeby taką bzdurę wypuścić?

    OTLamp wrote:

    W pierwszym schemacie stopień sterujący dostarczy amplitudy ok. 90V, za mało do pełnego wysterowania lamp końcowych. Nie czepiałbym się też sprzężenia bezpośredniego pierwszego stopnia z drugim. Trioda inwertera ma odpowiednio wysoki potencjał dodatni (co wynika z zasady pracy tego układu), wiec sprzężenie bezpośrednie jest tam uzasadnione, w przeciwieństwie do układów, w których celowo podnosi się potencjał katody następnego stopnia tylko po to, by zastosować sprzężenie bezpośrednie.

    Wspomniałem wcześniej - nie ma w zasadzie nic złego w takim rozwiązaniu ale są tez pewne wady. Brak prostych zabezpieczeń przed nadmiernym dodatnich Ugk. A mogą się pojawić nawet nie z powodu uszkodzenie pierwszej triody. to nie czasy gdzie w milionach sztuk na okres rozrachunkowy produkuje się kilkanaście tysięcy typów lamp.

    OTLamp wrote:

    Pierwszy i drugi stopień pracuje jeszcze z dość niewielkimi amplitudami sygnału, więc nie ma obaw, że po dość niedługim czasie pojawią się zniekształcenia spowodowane "rozjechaniem się" układu.


    Rozjechanie tam może powstać nie tylko z powodu zużycia lamp.
  • Tube devices specialist
    studisat wrote:
    To tylko JEDNA dioda. moc rezystorów trzeba przyjąć niekorzystny przypadek tj zwarcia pomiędzy wszystkimi elektrodami drugiej triody.
    Ew zastosować sprzężenie kondesatorowe - polecane mniej doświadczonemu wykonawcy.

    Owszem, można, ale nie jest to absolutnie konieczne - o to mi chodziło.

    studisat wrote:

    Sprzężenie galwaniczne aż do drugie stopnia. Wystarczy podłączyć pechowe źródło sygnału i mamy raczej fajny efekt ala fuzz...

    Ale to załatwia kondensator umieszczony na wejściu, którego sens zastosowania jest bezdyskusyjny.


    studisat wrote:

    Kolejny problem to opory katodowe w stopniu mocy? Rozumiem brak inneg otrafa sieciowego ale żeby taką bzdurę wypuścić?

    Przy wadzie polegającej na wydzielaniu mocy sumarycznej rzędu kilkunastu watów rozwiązanie to posiada zaletę w postaci stabilizacji punktów pracy lamp, zwłaszcza tego rodzaju.
  • Level 16  
    Ktoś analizował mój schemat i jego wartości ?? Czy amplituda wystarczy do wysterowania lamp końcowych ?? Nie oczekuje koniecznie odpowiedzi gotowej odpowiedzi. Poproszę o sposób na policzenie wartości skutecznej amplitudy.
  • Level 16  
    Hmm ... etapy projektowania. Najpierw narysowałem schemat podobny do tego który znalazłem w necie, potem charakterystyki i liczenie. Zacząłem od końca najpierw wyliczyłem Raa do transformatora który mam. Punkt pracy ustaliłem dla miejsca które jest podane w charakterystyce. Potem lampy drivera pracują na ok. 70% mocy. Na końcu lampy trioda inwertera i trioda wejściowa. Inwerter pracuje W katalogowym punkcie pracy, a lampa wejściowa w innym punkcie w liniowej części charakterystyki.
    Czy jeżeli zwiększę wzmocnienie pierwszej triody uzyskam odpowiednia amplitudę ?? Jak to policzyć ??

    Dodano po 19 [minuty]:

    Punkty prac wyznaczam metodą graficzna. Zakładane napięcie zasilania dzielę przez prąd jaki odczytam z wykresu i otrzymuję potrzebna oporność anodową. Rezystor katodowy, napięcie siatki dzielę przez prąd jakiemu odpowiada. Rysując dwie proste odczytuje punkt pracy.
    Dorzucam fotkę z punktem pracy inwertera dla 6N2P.
    Wzmacniacz na 6N13S - zadziała w takiej konfiguracji ?
  • Level 16  
    6N2P pracują prawie pełna parą. Oto wykres.
    Wzmacniacz na 6N13S - zadziała w takiej konfiguracji ?
  • Level 16  
    OTLamp, jak wyliczyłeś amplitudę, to mi się przyda przy liczeniu z 6N82

    Dodano po 2 [minuty]:

    z 6N8S*
  • Level 16  
    Z tego co wiem 6N13S potrzebuje ok. 120V amplitudy. Teraz wychodzi mi, że mam ok 180V. Czy lampy mogą pracować tak jak to policzyłem, wzmocnienie nie będzie za duże w pierwszej i drugiej triodzie ?
    Całość policzyłem do lamp 6N8S i 6N9S. Oto wykresy:
    Wzmacniacz na 6N13S - zadziała w takiej konfiguracji ? Wzmacniacz na 6N13S - zadziała w takiej konfiguracji ? Wzmacniacz na 6N13S - zadziała w takiej konfiguracji ? Wzmacniacz na 6N13S - zadziała w takiej konfiguracji ?

    Dodano po 13 [minuty]:

    Całość chcę poskładać wg. schematu który sam narysowałem (kilka odpowiedzi wyżej) z tym, że zastosuje kondensator sprzęgający między pierwszą i drugą triodą.
    Nie zawiera on błędów ??
  • Tube radio receivers specialist
    OTLamp wrote:


    Przy wadzie polegającej na wydzielaniu mocy sumarycznej rzędu kilkunastu watów rozwiązanie to posiada zaletę w postaci stabilizacji punktów pracy lamp, zwłaszcza tego rodzaju.


    Można to zrobić inaczej - owszem wtrącamy krzem ale nie w tor sygnałowy.
  • Tube devices specialist
    mati_252 wrote:
    Z tego co wiem 6N13S potrzebuje ok. 120V amplitudy.

    To generalnie zależy od punktu pracy i tego, co się chce osiagnąć. Ale najpierw o punkcie pracy. Mylisz go najprawdopodobniej z punktem charakterystycznym podawanym w kartach katalogowych (w jego okolicach zmierzono podane parametry). Punkt pracy wygodnie jest obierać na poszczególnych charakterystykach anodowych, ewentulanie równo pomiędzy nimi, ułatwia to analizę pracy projektowanego stopnia, zwłaszcza analizę wnoszonych zniekształceń nieliniowych. Stopień sterujący nie dostarcza Ci amplitudy 180V, lecz 180Vpp, czyli wartości międzyszczytowej. Amplituda wyniesie 90V przy idealnej liniowości, u Cebie ujemna połówka ma 100V, a dodatnia 80V. Prostą pracy wrysowuje się tak, aby uzyskać jak najbardziej równe amplitudy poszczególnych połówek.
    Twój stopień mocy będzie potrzebował do wysterowania amplitudy ok. 25V, moc wyjściowa będzie w okolicach 1W.
  • Level 16  
    Zauważyłem to którejś nocy i wyrysowałem już nowe charakterystyki.
    Oto wykresy:
    Wzmacniacz na 6N13S - zadziała w takiej konfiguracji ?
    Wzmacniacz na 6N13S - zadziała w takiej konfiguracji ? Wzmacniacz na 6N13S - zadziała w takiej konfiguracji ? Wzmacniacz na 6N13S - zadziała w takiej konfiguracji ?

    Dodano po 33 [minuty]:

    Udało mi się znaleźć lepszy transformator. Podaje wykres dla 6N13S. Który rezystor katodowy lepiej wybrać, żeby 6N8S dała radę wysterować ?
    Wzmacniacz na 6N13S - zadziała w takiej konfiguracji ?

    Dodano po 42 [sekundy]:

    To dane tego transformatora:
    Moc 15W,klasa A,pasmo 15Hz-30kHz,
    6H13C,4 lub 8 ohm,Ra 8kOhm, Ia 100 mA,EI 84/28 ET,
    Przekładnia napięciowa 44.9/31.8
  • Tube devices specialist
    mati_252 wrote:
    Zauważyłem to którejś nocy i wyrysowałem już nowe charakterystyki.
    Oto wykresy:
    Wzmacniacz na 6N13S - zadziała w takiej konfiguracji ?
    Wzmacniacz na 6N13S - zadziała w takiej konfiguracji ? Wzmacniacz na 6N13S - zadziała w takiej konfiguracji ? Wzmacniacz na 6N13S - zadziała w takiej konfiguracji ?


    Pierwszy jest dobry. Kolejnych już nie rozumiem. Dlaczego wybierasz punkt pracy tuż obok charakterystyk, a nie na nich? Masz jakieś z góry narzucone wartości Rk? Wydaje mi się też, ze błędnie podchodzisz do oceny nieliniowości z charakterystyk anodowych, tzn. wybierasz punkty pracy w miejscach, gdzie poszczególne charakterystyki są w przybliżeniu liniami prostymi. Tymczasem jest to błędna ocena, Twój stopień sterujący przy pełnym jego wysterowaniu wprowadza spore zniekształcenia nieliniowe, stopień mocy również (ale tu niwiele da się już zrobić, lampa 6H13C jest po prostu nieliniowa). Spójrz na charakterystyki 6H8C z wrysowanym obciążeniem. Spoczynkowe napięcie siatki masz równe -8V. Doprowadzasz sygnał o amplitudzie 8V. Co będzie na anodzie? Ujemna połówka sinusoidy na anodzie będzie miała amplitudę ok. 140V, a dodatnia niecałe 120V (zaznaczyłeś dla -18V na siatce, a powinno być dla -16V). W przypadku tej lampy da się wyciągnąć z niezłą liniowością ok. 100-110V, więcej będzie już z pogorszeniem liniowości, bo charakterystyki "dalsze" niż "-12V" mocno się już zagęszczają.


    mati_252 wrote:

    Udało mi się znaleźć lepszy transformator. Podaje wykres dla 6N13S. Który rezystor katodowy lepiej wybrać, żeby 6N8S dała radę wysterować ?
    Wzmacniacz na 6N13S - zadziała w takiej konfiguracji ?

    Ale jaką będziesz miał z tego moc wyjściową? Jaką w ogóle moc wyjściową chcesz osiągnąć?