Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Gaźnik mz 250 w jawie 350

23 Mar 2011 07:00 2978 12
  • Poziom 9  
    Mam pytanie do szanownych forumowiczów czy jawa 350 będzie pracować na gaźniku od MZ 250?
  • Poziom 9  
    Nie, mam poprostu stary silnik od jawy 350 i mam zamiar go uruchomić, ale nie mam gaźnika i planuję pożyczyć od znajomego gaxnik od mz i spróbować odpalić. Chcę mieć pewność, że silnik zagada na tym gaźniku, bo jeśli nie to będę szukał przyczyny gdzie indziej, prawda?
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 9  
    Zrezygnowałem z tego pomysłu, ponieważ musiałbym robić adapter łączący cylinder z gaźnikiem, bo MZ ma o wiele większy rozstaw śrub gaźnika niż jawa. Jutro będę miał oryginalny gaźnik jawoski i zobaczymy co wyjdzie z mojej pracy. :)
  • Poziom 9  
    Udało mi się zdobyć gaźnik od jawy 175, ale niestety pojawił się problem mianowicie kiedy otworzę kranik, podpompuję i próbuję odpalić to efektów nie widać, ponieważ paliwo nie dociera do cylindrów, świece są suche. Paliwo natomiast wypływa dość szybkim strumieniem dwoma małymi dziurkami z tyłu gaźnika od strony filtra powietrza. Próbowałem sposobu na popych, aby porządnie się zassała, ale dalej nic, świece są suche. Dla pewności wtrysnąłem trochę paliwa do cylindra strzykawką no i zagadała na jeden ruch tłoka. Proszę doradźcie co zrobić z tym gaźnikiem.
  • Poziom 25  
    Jezeli to jakis stary silnik to problemem moze byc uszczelnienie skrzyni korbowej-labirynty, uszczelniacze. Mozliwe ze bez rozbiorki sie nie obejdzie
  • Poziom 9  
    Myślałem może nad zapchanym wydechem, ale może ma ktoś inne propozycje?
  • Poziom 9  
    Czy przyczyną może być charakterystyczne "psiuczenie" w lewym garze? Podczas powolnego kopania słychać jakby pierścienie puszczały kompresje, albo komory się rozszczelniały. Może to wina uszczelniaczy?

    Dodano po 2 [godziny] 38 [minuty]:

    Pragnę też dodać, że zespawałem adapter, tak aby można było podłączyć gaźnik od komara i słychać, że ma ochotę chodzić, bo co kilka kopnięć odpali na moment, ale wiadomo, że to nie ta dawka paliwa i zaraz gaśnie. Zatem śmiem twierdzić, że problem leży nie w komorach, tylko w gaźniku.
  • Poziom 25  
    Mozesz sie mylic. Nieszczelne komory beda dawaly te same objawy tzn zbyt uboga mieszanke
  • Poziom 42  
    mathini Temat jest totalną zmyłą. Przecież ty masz problem z silnikiem i uparcie doszukujesz się rozwiązania problemu w gaźniku(ach).
    Kolega cyborg39 zwrócił ci uwagę na ważny aspekt sprawy.
    Tak w ogóle czy oprócz częstego zmieniania gaźników i dorabiania króćców coś sprawdzałeś???? Choćby ciśnienie sprężania, czystość układu wydechowego, szczelność skrzyni korbowej czy ustawienie zapłonu???
  • Poziom 9  
    Zapłon jest w porządku, ponieważ kilka lat temu ten silnik pracował, a nie był ruszany, szczelności skrzyni korbowej nie jestem w stanie sprawdzić(chyba, że rozłożę silnik), nie mam odpowiedniej aparatury, żeby sprawdzić ciśnienie.
    Zaczynam rozważać rozłożenie silnika, wymianę uszczelniaczy i bardzo dokładne sklejenie karterów, może to mi pomoże.
  • Poziom 25  
    mathini napisał:

    Zaczynam rozważać rozłożenie silnika, wymianę uszczelniaczy i bardzo dokładne sklejenie karterów, może to mi pomoże.


    Cos mi mowi ze lepiej dla silnika bedzie jak powierzysz jego uruchomienie/naprawe komus kto sie na tym zna, bo sam zrobisz mu wiecej szkody niz pozytku..