Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Hydrofor - powietrze w instalacji

maniek099 20 Kwi 2012 08:51 41465 61
  • #31
    MarudaP
    Poziom 21  
    Wymienić zawór zawsze można, ale najpierw trzeba spróbować naprawić istniejący (najmniej roboty i najmniejszy koszt). Mocny klucz hydrauliczny powinien dać radę. O podgrzewaniu to miałem na myśli podgrzanie tej mosiężnej części, a nie grzanie do czerwoności. Będziesz miał oryginalny grzybek.
  • #32
    black_evili
    Poziom 9  
    Witam,

    Podłączę się pod temat. Na działce mam hydrofor i podawał nieregularne ciśnienie wody, wczoraj próbowałem spiąć całą instalację na sztywno wężem ssawnym i zauważyłem że z ujęcia hydrofor zaciąga dużo powietrza (bąble w wężu) przy tym przestał się zamykać bo nie potrafi napompować na 2,2 bara. Mam zrobione przez studniarzy dwa ujęcia obok siebie i spięte w jedno. sprawdziłem każde po kolei podłączając na krótko bezpośredni do ujęcia i idzie powietrze bezpośrednio z studni. Czy da się coś z tym zrobić? Dodam jeszcze że studniarz który robił mi studnię powiedział że niby źródło musi się ułożyć.
  • #33
    stanislaw1954
    Poziom 42  
    black_evili napisał:
    Czy da się coś z tym zrobić? Dodam jeszcze że studniarz który robił mi studnię powiedział że niby źródło musi się ułożyć.
    Podstawowe pytanie, jak głęboko jest do lustra wody, a dokładniej wysokość między lustrem wody, a pompą.
  • #34
    black_evili
    Poziom 9  
    Różnica między poziomem hydroforu a teoretycznie poziomem lustra to jakies 5-5.5m waż ssawnu + rury PE to odcinek jakis 12m, wszystkie połączenia 100% szczelne. Zaraz za łączeniem ujęć mam zawór zwrotny i słychać na nim cykanie powietrza. Czy jest może jakiś odpowietrznik który można podłączyć tuż przed hydroforem i dokona upustu samego powietrza?
  • #35
    stanislaw1954
    Poziom 42  
    black_evili napisał:
    Różnica między poziomem hydroforu a teoretycznie poziomem lustra to jakies 5-5.5m l
    Teoretycznie? a w rzeczywistości.? Przy takiej różnicy poziomów, a jeszcze uwzględniając, ze wąż PE może nie leżeć ze spadkiem, tylko ma góry- doliny, co może wiązać się ze złym-niedokładnym zalaniem,a także biorąc pod uwagę np kiepską pompę, mogą wystąpić kłopoty ze ssaniem. Pompa "urywa" wodę.---to tylko moja sugestia.
    black_evili napisał:
    Czy jest może jakiś odpowietrznik który można podłączyć tuż przed hydroforem i dokona upustu samego powietrza?
    Prawidłowo wykonana-ułożona rura ssąca ma się"sama" odpowietrzyć. Zalewając ją wodą, przed uruchomieniem pompy, powinna być całkowicie wypełniona wodą.
  • #36
    black_evili
    Poziom 9  
    Instalację PE do ujęcia sam kładłem i zalewałem, więc wydaje mi się że odpowietrzona jest prawidłowo spad jest wykonany na pewno OK. Tak jak wcześniej już pisałem problem występował już przy podłączeniu hydroforu na krótko do ujęcia bo widać było bąble idące bezpośrednio z ujęcia. Co do kwestii pompy to studniarze robiąc studnie mieli swoją i efekt podobny. Czy ktoś wie co u mnie jest nie tak? Nasuwa mi się jeszcze jedno pytanie czy hydrofor ma gdzieś regulację ciśnienia zamknięcia? Mój powinien zamykać przy wartości 2,2 bara ale z uwagi na powietrze w instalacji nie osiąga tej wartości pompuje do 1,9 - 2,0 bara, więc może obniżając zamknięcie na 1,8 powinienem sobie poprawić komfort użytkowania. Studnia jest realnie wybita na około 5m.
  • #37
    stanislaw1954
    Poziom 42  
    black_evili napisał:
    Studnia jest realnie wybita na około 5m.
    Nie jest ważne jaka głęboka jest studnia. Dla pompy istotna jest odległość w pionie między pompą a lustrem wody, bo od tej głębokości zaczyna się pompowanie, a kończy na zazwyczaj ok 7 m.a co to znaczy wybita?to nie kręgi betonowe, tylko rura wbita w ziemię?
  • #38
    black_evili
    Poziom 9  
    Różnica w pionie między hydroforem a lustrem to 6m. Hydrofor według specyfikacji potrafi podnosić z 37m. Odcinek węża ułożonego na spadzie to 7m całkowity odcinek to 12-13m. Wybita to w przypadku mojej ekipy robiącej studnie oznacza że panowie mieli długą aluminiową rurę i do niej podłączyli motopompę i ciśnieniem wody wybili wypłukali się do niby "żyły". Poem wprowadzili rurę PE 32mm zakończoną koszem i taki finał, dam jeszcze że w zeszłym roku ciśnienie było lepsze bo hydrofor się zamykał i nie było takiego ciurkania.
  • #39
    stanislaw1954
    Poziom 42  
    black_evili napisał:
    Hydrofor według specyfikacji potrafi podnosić z 37m
    Tyle to może podnosić, czyli do ok. 3,7 atm. może sprężyć. Natomiast ssać, to jak chyba już wcześniej napisałem to właśnie 6-7 metrów, czyli praktycznie kiepska pompa może nie dać rady.
  • #40
    black_evili
    Poziom 9  
    Pompa może i faktycznie jest taka sobie ale tak jak opisywałem wcześniej rok temu ciśnienie było większe i hydrofor zamykał nie było tyle powietrza w instalacji. Awarię pompy też wykluczamy nowy wirnik i dyfuzor ze zwężką. Hydrofor studniarzy choć konkretny ciśnienie dawał podobne. Wydaje mi się że problem po stronie ujęcia wody i szukam jakiegoś rozwiązania badz "naprawy" studni bądz zmiany ciśnienia zamknięcia.
  • #41
    stanislaw1954
    Poziom 42  
    black_evili napisał:
    szukam jakiegoś rozwiązania badz "naprawy" studni bądz zmiany ciśnienia zamknięcia.
    Jeśli chodzi o studnię, to chyba jest to jak mógłbym sądzić gruba rura, np. 150, lub grubsza, w której jest włożony wąż PE. Wtedy trzeba by jakoś sprawdzić czy tam jest woda i na jakiej wysokości.Natomiast jeśli chodzi o regulację ciśnienia wyłączenia, to pewnie jest to do zrobienia, ale wiąże się to często z tym, że trzeba będzie obniżyć ciśnienie załączania. Wszystko zależy od typu wyłącznika ciśnieniowego, który pracuje w jakimś założonym przez producenta minimalnym zakresie załącz-wyłącz.
  • #42
    black_evili
    Poziom 9  
    Ujęcie to tylka sama rura PE 32mm bo ta aluminiowa długa służyła tylko do wybicia się do źródła a potem ją zabrali. Co do tafli wody to mierząc sznurkiem miała 80cm. Dodam jeszcz że studnia znajduje się w pobliżu Wisły w lini prostej może ok 800m może to jakaś powierzchniowa woda która napływa z rzeki?
  • #43
    stanislaw1954
    Poziom 42  
    black_evili napisał:
    może to jakaś powierzchniowa woda która napływa z rzeki?
    pewnie tak.
    black_evili napisał:
    Co do tafli wody to mierząc sznurkiem miała 80cm.
    80 cm od powierzchni ziemi? To by mogło oznaczać że kosz ssący- sitko, jest zatkane i pompa nie mogąc ciągnąć "urywa"wodę.
  • #44
    black_evili
    Poziom 9  
    Sznurek wszedł na około 5m po wyciągnięciu okazało się że 80cm jest mokre a sznurek osiągnął zakończenia ujęcia. Wydaje mi że poziom wody w studni to 80cm. Co do czyszczenia kosza to jak tego dokonać? Bo w zeszłym roku było lepiej, czy darować sobie temat i się męczyć z tą wodą w takiej postaci jakiej jest.
  • #45
    stanislaw1954
    Poziom 42  
    Pytałem się kilkakrotnie i dopiero teraz otrzymałem potwierdzenie że wody w studni jest LEDWIE 80 cm. Teraz mogę się domyślać:
    1- jak głęboko jest zanurzony w wodzie kosz,. czy też 80 cm czy trochę mniej?-bo to wpływa na zapowietrzanie pompy. Widziałem nieraz w studni z kręgów betonowych, gdy kosz był ledwie zanurzony w studni, to gdy pompa zaczęła ssać, to wciągała pęcherzyki powietrza razem z wodą.
    2- gdyby kosz był przytkany, to objawy mogą być podobne, tzn. pompa próbuje ssać ale z powodu zatkania urywa wodę,albo nie można doprowadzić do osiągnięcia ciśnienia nastawionego.
    black_evili napisał:
    Co do czyszczenia kosza to jak tego dokonać? Bo w zeszłym roku było lepiej, czy darować sobie temat i się męczyć z tą wodą w takiej postaci jakiej jest.
    A jest możliwość wyjęcia rury?Ja bym ściągnął tą firmę, co robiła tą studnie(?) i kazał im włożyć w otwór, który zrobili rurę 150 pcv z nawierconymi na dole otworami, i w tą rurę włożyłbym dopiero węza, ewentualnie jeśli byłoby wody trochę więcej włożyłbym w nią pompę głębinową.
  • #46
    black_evili
    Poziom 9  
    Co do kwestii znużenia króćca z koszem to nie nie mam pojęcia jak głęboko jest zanurzony i nie wiem nawet jak to stwierdzić. Kosz z tego co widziałem jak to robili to stożkowe wykończenie tej rury PE32 kosz może ma ze 30-40 cm długości i jest z jakiejś siatki. Rura z koszem to jednolity odcinek ponad 4m zakopany w ziemi.
  • #47
    stanislaw1954
    Poziom 42  
    Jeśli nie jest to "typowy " kosz ssący tylko szpic ,ze siatką to może można go podłączyć wężem z wodą pod ciśnieniem, lub sprężonym powietrzem i przedmuchać, ale trzeba by się upewnić jaka jest jego budowa, by go nie zepsuć.

    Dodano po 5 [godziny] 3 [minuty]:

    A tak swoją drogą ile kosztuje wykonanie takiej studni-jeśli to można nazwać studnią.?
    A chciałbym też dowiedzieć się, czy można wyjąć tą rurę (PE-32) z tego odwiertu(jeśli to tak można nazwać), a następnie spokojnie ja włożyć.
  • #48
    Adamonter
    Poziom 13  
    Jeśli wody jest na 80 cm a rura ma 32 mm średnicy to tej wody bez liczenia będzie nie więcej niż litr, a do tego w tamtych okolicach ziemia jest gliniasta, więc woda szybko nie napływa i w tym cały problem. Dotychczas nie wymyślili pompy która by przerabiała powietrze na wodę. Popieram zdanie kol Stanisława, że studnię robili partacze, ponieważ przed wyjęciem rury roboczej powinni sprawdzić poziom lustra i przy takim wyniku powinni studnię pogłębić, bo 80 cm wody to zdecydowanie za mało, a wcale by nie zaszkodziło gdyby było 5 m. Także uważam, że powinni dać rurę osłonową PCV 110, a w ostateczności 80, aby była możliwość wyjęcia filtru wraz z zaworem zwrotnym, który powinien być przy koszu. Ponadto przed wyjęciem rury roboczej przestrzeń między rurą roboczą a osłonową należało wypełnić żwirem, aby woda z wyższych poziomów wpływała pod dolny koniec rury osłonowej. Woda zalegająca w warstwie żwiru zwiększała by zapas wody w studni, bo chyba nie ma wątpliwości co do różnicy ilości wody w rurze o średnicy 32 mm, a rurze 200 mm. Co można doraźnie zrobić przy obecnym stanie, otóż obniżyć na wyłączniku ciśnieniowym górne ciśnienie, czyli ciśnienie wyłączania nawet do 1,5 At i zmniejszyć różnicę między załączaniem i wyłączaniem pompy. Pompa będzie się częściej załączała i krócej pracowała, zdecydowanie to wpłynie na niełapanie powietrza podczas ssania. Być może woda wypłucze sobie kanaliki zwiększające szybkość napływu, ale przede wszystkim partacze powinni poprawić swoje partactwo na gorąco.
  • #49
    black_evili
    Poziom 9  
    Koszt takiej studni to 1000. Co do kwestii wyciągania rury to boję się coś przy niej grzebać źeby pitem się nie okazało że w ogóle nie mam wody. Panowie którzy ją robili twardo opstają przy tym że źródło musi się ułożyć i żeby wodę lać na maxa ile się tylko da. Spróbuję jutro z tymi ciśnieniami o ile Wisła nie wyleje i wszystkiego nie zaleje
  • #50
    Adamonter
    Poziom 13  
    Z tym maksymalnym poborem wody to mają rację, bo rzeczywiście im więcej i częściej pobiera się wodę to wypłukuje się muł i udrażniają kanaliki wodne zwiększając wydajność ujęcia. A jeśli chodzi o te 37 m o którym kolega wspominał, to wyjaśniam, że pompa może wypchnąć wodę na taką wysokość, natomiast zassać to jak kol Stanisław napisał ok 7 m, no może przy nowej pompie 8 m. Więc należy zauważyć dwie zasadnicze różnice między zassaniem a wypchnięciem.
  • #51
    black_evili
    Poziom 9  
    Zassanie równa się zdolność ciągnięcia w poziomie i pionie? Bo jeśli tak to jak opisywałem u mnie przekroczona jest ta wartość bo łączny odcinek to jakieś 12m. Może spróbuję dokładnie opisać to całe ujęcie wody i Koledzy się przyjrzą co jest spartolone. Są wprowadzone dwie osobne niezależne rury PE32 z pseudo koszem w rozstawie jakieś 40cm miedzy sobą i każda na głębokość 4-4,5 w głąb ziemi w odcinku jednolitym. (ponoć z jednego ujęcia było za słabe ciśnienie) Ma głębokości 1m pod ziemią łączą się w jedno ujęcie kolanami i trójnikiem. Zaraz za trójnikiem jest zawór zwrotny. Pierwotnie od zaworu wychodziła rura około 1,5 i pompę podłączało się na środku działki. Ja przerobiłem to sobie w ten sposób że do zaworu zwrotnego zamontowałem kolano i podłączyłem wąż ssawny ułożony na spadzie wąż jest przezroczysty zbrojony o przekroju 25 niby do pomp i hydroforów (w wężu widzę bąble powietrza). Różnic w ciśnieniu miedzy podpięciem zaraz przy którymś z dwóch ujęć a obecnym podłączeniem gdzie hydrofor stoi zamknięty w altance nie zauważam. Może to jakoś bardziej kolegom rozjaśni mój problem a może ja gdzieś popełniłem jakiś błąd.
  • #52
    Adamonter
    Poziom 13  
    Dla mnie już przy pierwszej mojej wypowiedzi było wszystko jasne. Po pierwsze woda w żadnym ujęciu nie jest pod ciśnieniem, a jeśli już to tak nazwać jest tylko pod ciśnieniem atmosferycznym wynikającym od wysokości od poziomu morza na jakiej to ujęcie się znajduje. Więc ta sama pompa w okolicy Torunia zassie wodę jak wspomniałem z 7 - 8 m, ale w Sofii już tylko z około 5 m. Zrobienie dwóch źródeł ujęcia miało na celu zwiększenie wydajności poprzez zwiększenie powierzchni roboczej filtrów. miało by to sens gdyby obydwa smoki były zanurzone głębiej i by nie brakowało wody, a w takim przypadku gdy chociaż jeden z wody się wynurzy poprzez obniżenie się jej poziomu, to zassie powietrze które dostanie się do pompy i pompa przestaje ssać wody. dłuższa praca pompy na sucho grozi jej uszkodzeniem, więc w takim stanie nie należy zostawiać pompy bez opieki.

    Dodano po 23 [minuty]:

    Dodam jeszcze, że długość węża w poziomie nie ma większego znaczenia w tym przypadku, ważna jest różnica między lustrem wody, a pompą. Długość węża w poziomie ma znaczenie na przepompowaną wodę w czasie, gdyż ta sama woda dłuższą drogę pokona w dłuższym czasie. Aby ten czas zmniejszyć należy zwiększyć ciśnienie, a tym samym szybkość przepływu wody, na co z kolei ma wpływ opór właściwy węża, który jest zależny od jego średnicy. Myślę że udzieliłem wyczerpujących informacji, a jeśli nie to proszę o dalsze pytania.
  • #53
    black_evili
    Poziom 9  
    Dziękuję obu Kolego za udzielenie mi odpowiedzi co pozwoliło na jaśniejsze moje spojrzenie. Spróbuję jeszcze z tym zaworem który odpowiada za otwieranie i zamykanie.
  • #54
    Adamonter
    Poziom 13  
    Żaden zawór tu nie ma żadnego wpływu i nie ma co kombinować, a zawór zwrotny który jest przy zbiorniku zabezpiecza tylko przed cofaniem się wody do pompy, a przez nią do studni gdyby się zepsuł zawór zwrotny na dole. Wtedy by woda wylała się ze zbiornika do studni, ze studni na podwórko i zalała by dom.
  • #55
    black_evili
    Poziom 9  
    Mi się rozchodzi o zmianę ciśnienia zamknięcia/otwarcia źeby to obniżyć z 2,2 bara na 1,5. Tak aby się zamykał a reszte tematów odpuszczę moźe się poprawi.
  • #56
    Adamonter
    Poziom 13  
    Więc ciśnienie się reguluje wyłącznikiem ciśnieniowym, a nie zaworem, tylko regulacje jego wcale nie jest łatwa. Jak ktoś wie o co chodzi to jest 10 min roboty, a mało wtajemniczonemu jak się już spotykałem, to i tydzień jest mało.
  • #57
    black_evili
    Poziom 9  
    To jakbym mógł poprosić kolegę o jakieś wskazówki? Bedę wdzieczny za pomoc rady i zaoszczędzony czas.
  • #58
    Adamonter
    Poziom 13  
    Tym dużym kółkiem na dole ustawia się wysokość ciśnienia, a śrubką na górze rozbieżność między załączeniem i wyłączeniem. Z tym że jedna regulacja ma wpływ na drugą, dokładniej jest trudno opisać, bo dawno tego nie regulowałem. Dodam, ze jednemu który podjął się tej regulacji u klienta w programie usterka, do tej regulacji wody w studni zabrakło.
  • #59
    pablowp1
    Poziom 22  
    mirrzo napisał:
    Dobry klucz hydrauliczny i pójdzie

    Do tego mozna użyć tak zwanego ruskiego klucza uniwersalnego, czyli młotek 1kg. i przypier.... pare razy umiejętnie to na pewno pusci.
  • #60
    Adamonter
    Poziom 13  
    Przecież wyłącznik ciśnieniowy to jest delikatna rzecz, więc nie potrzeba do tego siły, ani energii kinetycznej, a narzędzie w postaci takiego czujnika świetnie się nadaje do poprawy cyrkulacji myśli w organizmie, i energia cieplna w tym czasie oddana przyspiesza odparowanie substancji szkodzących na równowagę psychiczną i fizyczną.

    Dodano po 14 [minuty]:

    Dodam jeszcze, że jak wspomniał autor tematu studnia znajduje się blisko Wisły, to jeśli podczas wykonywania tej studni dowiercili się do żyły wodnej połączonej z Wisłą, to gdy poziom wody w Wiśle się podniesie to woda z tej studni wyleje się na podwórko i zaleje dom. należy więc przed tym zabezpieczyć.