Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Alternator 55 Amper czy da rade poborowi 1000W

Member20 24 Mar 2011 20:13 9291 46
  • #1 24 Mar 2011 20:13
    Member20
    Poziom 10  

    Witam posiadam ciągnik rolniczy z alternatorem 55 Amper i akumulatorem 110Ah.
    Potrzebuje do niego podłączyć opryskiwacz sadowniczy który ma 6 silników 100W .
    Do tego światła drogowe 4 halogeny, radio czyli razem w granicach 1000W czy ten alternator podoła temu, a jeśli nie to czy jest możliwość jakoś usprawnić układ elektryczny w ciągniku.

    Wydaje mi się że po przeliczeniu 1000W przy 14V to jakieś 70A czyli prawdopodobnie alternator 55A nie poradzi sobie z tym. Czy jest jakieś wyjście poza mocniejszym alternatorem.

    0 29
  • #2 24 Mar 2011 20:20
    deniro18
    Poziom 15  

    A jak ten opryskiwacz ma byc podlaczony do ciagnika? Pomysl o mocniejszym alternatorku moze byc regenerowany czy cos. I pamietaj o grubszych przewodach w instalacji zeby ci sie nie popalily.

    0
  • #3 24 Mar 2011 20:30
    Member20
    Poziom 10  

    To jest opryskiwacz zawieszany rozkładany z aplikatorami i wiatrakami.
    Alternator 55 Amper czy da rade poborowi 1000W

    Alternator 55 Amper czy da rade poborowi 1000W

    A poza wymianą alternatora??

    0
  • #4 24 Mar 2011 20:42
    skorpion1272
    Poziom 18  

    Poza wymianą alternatora na mocniejszy, raczej nie ma żadnego sensownego sposobu na zwiększenie wydajności instalacji w ciągniku.
    Zamontuj jakiś używany alternator BOSCH np. 90A z Vw lub Audi to zmieścisz się w granicach 100-150zł.

    0
  • #5 24 Mar 2011 20:51
    deniro18
    Poziom 15  

    A jaki ma zasilanie energia? Gniazdko swiatel czy cos dodatkowego montujesz??,

    0
  • #6 24 Mar 2011 21:09
    Member20
    Poziom 10  

    Osobiście przeciągniętą mam instalacje prosto z akumulatora jeszcze nie praktykowałem.

    Ogólnie pracuje w firmie gdzie są produkowane takie opryskiwacze i szukamy jakiegoś rozwiązania żeby nie było ingerencji przynajmniej dużej w ciągnik. Dużo ludzi ma ciągniki na gwarancji nie można tak sobie o każdemu alternatora zmienić.
    Nie wiem może jakaś prądnica, agregat na wałek WOM. Sam już nie wiem.

    0
  • #7 24 Mar 2011 21:32
    deniro18
    Poziom 15  

    Ale zapewne do walka WOM jest juz podpieta pompa opryskiwacza a altek czy pradnice tak nie bardzo zakladac pod beczke;/ Mysle ze moze byc problem z rozwiazaniem tego problemu ewentualnie jak nie nowy altek w ciagniku to mocne akumulatory:) No powiedzmy mozna jeszcze by jezdziac duzym ciagnikiem po sadzie(bo rozumiem ze to jest do wyzszych roslin opryskiwacz) np podlaczyc do MTZ tylko wieksze przerwy by musialy byc miedzy drzewkami/krzaczkami.

    0
  • #8 24 Mar 2011 21:50
    Member20
    Poziom 10  

    Faktycznie zapomniałem dodać pompa opryskiwacza tez jest elektryczna jakieś 100W.
    Większe akumulatory podejrzewam że pogorszą sprawę, ponieważ prawdopodobnie nie zostaną naładowane lub doładowane, a co za tym idzie brak uruchomienia traktora.

    Większy traktor oczywiście może być ale to jest bardzo mały opryskiwacz z myślą o małych traktorach. Jedne mają wystarczające alternatory inne nie dlatego szukam jakiegoś sensownego rozwiązania.

    0
  • #9 24 Mar 2011 21:57
    deniro18
    Poziom 15  

    A mam pytanie tylko czemu wykorzystano naped elektryczny:) do opryskiwacza to tak nie bardzo. Pomyslalem sobie czy gdyby wykorzystac male silniczki hydrauliczne podlaczone sylikonowym wezem systemu core. dwa weze w jednym:) i do tego zwykla pompa do opryskow a za nia na jednym walku pompa olejowa i maly zbioriczek?

    0
  • #10 24 Mar 2011 22:03
    ajanek9
    Poziom 28  

    Bez wymiany alternatora nie osiągniesz opisywanej mocy, alternator 55A daje i tak ponad 700W, więc przy opryskiwaniu w dzień powinien dać radę, ale jak często opryskuje się w nocy i czy taka moc jest potrzebna.

    0
  • #11 24 Mar 2011 22:04
    Member20
    Poziom 10  

    Ponieważ te głowice elektryczne są specjalnie przystosowane z odpowiednimi rozpylaczami, wiatrakami. Silniki hydrauliczne to całkiem inna bajka której nie biorę pod uwagę. Akurat u nas postawiono na prostotę i elektrykę.
    Powiedzcie co z akumulatorami bo jeżeli pryskanie w dzień to 55A to jakieś 700W czyli by wystarczyło, ale nie zostaje nic na ładownie akumulatora.

    Choć pryskanie w dzień nie jest rozwiązaniem, są gospodarstwa że przez sezon pryska non stop przez 2 miesiące, jak ma 200hektarów jakiś roślinek.

    0
  • #12 24 Mar 2011 22:26
    Zico63
    Poziom 37  

    Ja stawiałbym na indywidualne zasilanie z WOM, może z jakąś obudową przeciwrozbryzgową. Gdy jeszcze Kolega podpowiedział o tych gwarancjach na ciągniki wykorzystywane też do "noszenia" tego sprzętu - nie bardzo widzę inne rozwiązanie.
    Te obliczenia dotyczyły sprawności teoretycznej, maksymalnej alternatorów. Praktycznie, to taki np. 55A jak ma marszową wydajność w rejonie 40÷45A to już dobrze. I co wówczas? Nikt po sadzie nie jeździ na "pełnym gazie" by było też opełne ładowanie. Przecież to nie orka, mimowolnie daje się mniejsze obroty w traktorku.

    Dopiszę, że chodziło mi o zastosowanie osobnego alternatora o wystarczającej mocy, zasilanego z WOM-u a współpracującego z minimalnym akumulatorkiem, rzędu 34Ah - tylko dla prawidłowej pracy altera. Moc rozruchowa tu nie jest przecież wymagana.
    Bez przeróbek ze strony nabywcy, bez niefachowego podłączania - "plug & play"!

    0
  • #13 24 Mar 2011 23:43
    ajanek9
    Poziom 28  

    45A to przy napięciu 14V i tak ponad 600W, a akumulator też nie pobiera cały czas maksymalnych prądów, gorzej z ciągnikami, które posiadają prądnice, a tych jest jeszcze trochę, więc jednak dobrze pomyśleć nad konkretnym rozwiązaniem, przynajmniej nad zasileniem pompy z WOM.

    0
  • #14 25 Mar 2011 00:02
    kkknc
    Poziom 42  

    55A to max wydajności alternatora osiągniesz to przy wysokich obrotach silnika przy mniejszych moc też mniejsza. Silniki nie chodzą cały czas na pole też trzeba dojechać. Ogólnie bilans energii na styk. Można by dodawać do tego drugi alternator 90A do wałka WON tylko do tego celu z odpowiednią przekładnią oczywiście tak, aby alternator miał przy obrotach roboczych około 5000obr/min, co zapewni mu odpowiednią moc.

    0
  • #15 25 Mar 2011 00:41
    Lengolas
    Poziom 9  

    Witam!
    Nie wiem, czy moj pomysl jest realny, ale do napędzania dodatkowego alternatora mozna byloby uzyc silnika hydraulicznego plus przekladnia.
    To dawaloby wieksze mozliwosci w mocowaniu go. Uwazam ze instalacja hydrauliczna nawet ciagnika ogrodniczego dalaby rade.

    0
  • #16 25 Mar 2011 09:08
    Member20
    Poziom 10  

    Pomysł na alternator z WOM jest bardzo modry oczywiście z jakąś przekładnia, ale czy takie coś występuje, czy musiał by się samemu bawić w jakieś podłączenie .

    Hydrauliczny tez jest pomysłem, ale czy uzyska się takie obroty przy których alternator będzie wykorzystany w pełni. Poza tym przekładnie olejowe, uszczelniacze, węże, bardzo dużo szczegółów także raczej nie odpowiada nam to.

    0
  • #17 25 Mar 2011 10:03
    kkknc
    Poziom 42  

    Lengolas napisał:
    Witam!
    Nie wiem, czy moj pomysl jest realny, ale do napędzania dodatkowego alternatora mozna byloby uzyc silnika hydraulicznego plus przekladnia.
    To dawaloby wieksze mozliwosci w mocowaniu go. Uwazam ze instalacja hydrauliczna nawet ciagnika ogrodniczego dalaby rade.

    Realny, ale poroniony policz koszta.
    Pompa hydrauliczna + silnik hydrauliczny + przekładnia + zbiornik na olej + rozdzielacz + zawór bezpieczeństwa + chłodnica oleju + przewody + olej + filtr. Sporo ciągników na swoje układy hydrauliczne, więc część kosztów by odpadło, ale i tak będą duże w porównaniu do czystej mechaniki. Dochodzi do tego stan hydrauliki w traktorach, jeżeli siewnik czy pług zamiast 2s będzie się podnosił w 7s to nikt nie będzie tego naprawiał, bo przecież chodzi, więc, po co ale alternatora nie napędzi z odpowiednią mocą. Mówię tu o układzie wbudowanym w ciągnik.

    0
  • #18 25 Mar 2011 10:38
    misiozol
    Poziom 29  

    Zasadnicze pytanie ile taki sprzet kosztuje ?

    Potem mozna sie zastanowc nad tym czy dodanie alternatora ma sens nie wszystkie ciagniki maja taka potrzebe a nie lepiej zrobic ten sprzet bardziej uniwersalnym a nie mieszac w ciagnikach klijentow jaka kolwiek usterka dotyczaca elektryki w ciagniku bedzie do was wracac jak bumerang , osobiscie uwazam ze lepiej zmodyfikowac konstrukcje tak aby mozna bylo dokladac generator pradu montowany na opryskiwaczu napedzany z walka jak zachodzi potrzeba gdy caignik jest na gwarancji badz ma za mala wydajnosc pradowa a wlasciciel sie nie zgadza na przerobienie ciagnika bo ma sentyment do niego . Jak bedziesz wstawial altka do ciagnika to i tak rupcia nie zalozysz bo jak sie rozsypie w polu w nocy to wasza firme rolnik obciazy takimi kosztami naprawy ze cie glowa rozboli ,bo mu zalezy na czasie (odda sprawe do sadu i wygra o zwrot kosztow naprawy bo wezwie jakas firme do usterki a ta stwierdzi ewidentnie wine altka ktorego zalozyliscie ) ze przez 100 lat bedzie trzeba sprzedawac opryskiwacze nie wspominajac o reklamie a koszt sprawnego po regeneracji to 500-1000zl i wychodzi mniej wiecej na to samo co generator do 1000W a generator nie potrzebuje skomplikowanej instalacji , akumulatorow itp. trzeba dobrac predkosc przez przekladnie w zakresie obrotow pracy ciagnika i gotowe .

    0
  • #19 25 Mar 2011 15:59
    kkknc
    Poziom 42  

    Dlatego też kolego misiozol postulowałem o założenie alternatora tylko do tego celu na wałek co nie wiąże się z żadnymi przeróbkami ciągnika . A z sądami w Polsce widać kolego nie miałeś nigdy do czynienia bo byś pisał trochę inaczej. A jaką różnicę widzisz pomiędzy alternatorem a generatorem na wałku? Bo dla mnie jest w bezpieczeństwie użytkowania i certyfikatach 12VDC kontra 230VAC.

    0
  • #20 25 Mar 2011 16:35
    misiozol
    Poziom 29  

    Kolego to ty nie miales do czynienia z sadem konsumenckim , oraz nie mowie o alternatorze bo jest to zle rozwazanie bo potrzeba akumulator + inne pierdoly a sa generatory i takie jak trzeba wystarczy poszukac ;) .

    0
  • #21 25 Mar 2011 16:44
    Błażej
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Moc maksymalna i obroty maksymalne alternatora, to nie są parametry z jakimi może on pracować non stop.
    Zapotrzebowanie na prąd prezentowanego siewnika jest na tyle duże, że w większości ciągników, podłączanie się pod istniejącą instalację jest raczej wątpliwe. Rozsądna wydaje się propozycja zasilania autonomicznego z alternatora zamontowanego na samym siewniku i napędzanego poprzez przekładnię z WOM. ale też nie może cały czas pracować na 5 tysiącach obrotów, bo dość szybko zakończy żywot. Jak wspomniano wyżej, moc alternatora nie może być liczona na styk, gdyż nie będzie on oddawał non stop mocy maksymalnej. Więc alternator 100 - 120A. Jeśli jest możliwość zastąpienia silników 12V na 24V, to można się pokusić o alternatory z ciężarówek, które pracują przy niższych obrotach, a przy taj samej mocy w obwodzie popłyną mniejsze prądy.

    Uwaga! Wszystkich uczestników dyskusji, a w szczególności autora wątku, zobowiązuję do poprawienia swoich dotychczasowych wypowiedzi, a w następnych do stosowania się do ogólnie przyjętych zasad językowych.
    Member20 - zacznij posługiwać się zdaniami!
    W przeciwnym wypadku, całość poleci w kosz i zostaną wyciągnięte konsekwencje regulaminowe.

    0
  • #22 25 Mar 2011 17:16
    kkknc
    Poziom 42  

    Co do krótkiej żywotności alternatora z takimi obrotami nie mogę się zgodzić z kolegą Błażej współczesne alternatory osiągają pełną moc przy około 5000 obr/min można je kręcić bez szkody do 10000 obr/min ( na krótko nawet do 15000obr/min taką wiedzę dostałem w szkole zawodowej w latach 70 od tego czasu jakiś postęp chyba zaistniał?). W silnikach samochodowych jest zastosowana przekładnia więc alternator kręci się szybciej od silnika. Jeżeli producent deklaruje wydatek 100A to tyle ma dać pytanie czy jest to moc chwilowa maksymalna czy stała ma ktoś jakieś dane? Co do generatora twardo stoję przy swoim, zestaw jest przecież na kołach gumowych i w ruchu więc go nie uziemisz. Jak któryś z elementów dostanie przebicie i operator zechce wysiąść? Napięcie krokowe!
    Poza tym 100A przy napięciu 14V to 1400W - prawo Ohma.
    Co do błędów korzystam z przycisku pisownia i takowych nie zauważyłem.

    0
  • #23 25 Mar 2011 17:35
    Member20
    Poziom 10  

    Przede wszystkim to nie jest jakiś "siewnik" tylko specjalistyczny opryskiwacz za 30 tys. zł. Jesteśmy w stanie zainwestować w niego 1-2 tysiące zł, po to aby był uniwersalny. Malutkie ciągniki sadownicze posiadają alternatory nie przekraczające 50A, a właśnie większość opryskiwaczy będzie współpracowała z takim małymi ciągniczkami.
    Ja to widze tak dorobić przystawkę z wałkiem WOM do opryskiwacza.
    Potrzebne będzie jakieś przełożenie najlepiej chyba za pomocą kół pasowych .
    Ponieważ ciągnik pryska zwykle na wolnych obrotach i przy włączonym wałku 540obr/min (ponieważ taki tylko bierzemy pod uwagę gdyż nie wszystkie traktory posiadają 1000obr/min czy 750obr/min), przy obrotach silnika 900-1300 obr/min na wałku mamy w granicach 250obr/min.
    Tak, koła musiały by być dobrane aby alternator miał jakieś 5000obr/min.
    Do tego jakiś mały akumulator 30Ah i alternator 120A.

    Czy to by wystarczyło i wyglądało estetycznie i profesjonalnie, oraz czy będzie nie zawodne , nie sztuka coś wymyślić i nie poprzeć dowodami że będzie trwałe i spełniało swoją funkcję.

    0
  • #24 25 Mar 2011 17:50
    Zico63
    Poziom 37  

    Tylko przyklasnąć: to właśnie spełnia wymogi "bezprzeróbkowego" podłączenia pod różnego typu ciągniki i wcześniej miałem na myśli. Rolnik ma mieć inną wiedzę, niekoniecznie elektromechanika! Poza tym: spora techniczna trudność przeniesienia prądu rzędu 100A z nośnika na opryskiwacz: jakie gniazdko to wytrzyma, trójfazowe 230V?
    A z technicznych uwag: Alternatory mają obroty nominalne, trwałe rzędu 13000÷15000obr/min; maksymalne chwilowe jeszcze więcej. 5000 to dla nich spacerek i nie o trwałość bym się obawiał a raczej wydajność. Przekładnia pasowa musi użyć minimalnego kółeczka na alternatorze (nawet specjalnie wykonanej serii) by całość o tym przełożeniu nie miała gigantycznych rozmiarów. Pasek polecam wielorowkowy, chyba lepszy w trudnych warunkach. Do tego estetyczna osłona z tworzywa, z wmontowaną siateczką (chłodzenie i kontrola wizualna) - no, można by się ładnie rozpisać. Ktoś mający głowę na karku może z tego pomysłu stworzyć cacko!

    Oto przykładowy wykres alternatorka 33A z Fiata 126p, w innych alternatorach wartości prądu będą inne, ale jak widać - przy 5000 obrotów alternator zaczyna dopiero żyć.
    https://obrazki.elektroda.pl/1131955300_1300319628.jpg

    0
  • #25 25 Mar 2011 17:52
    kkknc
    Poziom 42  

    Koła pasowe to sposób prosty tani i niezawodny i łatwy do naprawy. Pasek polecałbym podwójny lub wielokolorowy przy tej mocy pojedynczy może się ślizgać. Zwłaszcza jeżeli weźmie się pod uwagę wilgotność występującą w sadach podczas oprysku.
    EDIT
    Kolega wyżej był pierwszy i ładnie to opisał

    0
  • #26 25 Mar 2011 18:29
    misiozol
    Poziom 29  

    Ludzie co wyscie sie naparli na to ze generator ma miec konecznie 230v ,sa generatory 12v oraz 24v , sluza w kamperach i sa bezakumulatorowe napedzane silnikiem spalinowym , zamiast silnika spalinowego przekladnia i jest gotowiec. Male ,poreczne i juz wykonane z moca okolo 1kW-1.5kW . Kwestia pozbycia sie silnika spalinowego zastapienia go przekladnia i umocowania gotowego generatora bez zadnych akumulatorowych kombinacji i ciagania wiazek kabli .Plus co za bzdurny pomysl w maszynie rolniczej bez amortyzacji mocowac akumulator po tygodniu bedzie na zlom bo caly olow odpadnie z plyt i polowa elektloritu bedzie na maszynie porozlewana.

    0
  • #27 25 Mar 2011 19:36
    kkknc
    Poziom 42  

    Kolego misiozol a czym się różni generator na 12 czy 24V z diodami, bo prądem przemiennym nie zasilasz kampera od alternatora? Przeciesz to zwykły alternator z zabudowanym silnikiem spalinowym. A co do szybkiego zniszczenia akumulatorach to grubo przesadziłaś. Większe ubijarki do gruntu mogą mieć rozruch i najczęściej mają elektryczny i drgania, jakimi są tam poddawane akumulatory w porównaniu z jazdą po wybojach taką przyczepka to po prostu przejażdżka poduszkowcem.
    Poza tym, co ty się uparłeś na tym akumulatorze?

    0
  • #28 25 Mar 2011 19:48
    Zico63
    Poziom 37  

    Każde kaskadowe rozbudowanie napędu to równie kaskadowy przyrost strat wynikłych ze sprawności przełożenia. Gdybyśmy chcieli je wyeliminować czy ograniczyć, to po eliminacji powiedzmy przekładni z WOM na generator zeszlibyśmy (zostałby nam) do poziomu... alternatora z akumulatorem, co opisał Kolega Kkknc.

    0
  • #29 25 Mar 2011 20:11
    Member20
    Poziom 10  

    Po pierwsze to na pewno akumulator nie zniszczy się tak szybko.
    Opryskiwacz będzie tak samo amortyzowany jak ciągnik czyli praktycznie amortyzacja jest tylko na oponach. W ciągniku tez jest akumulator i jakoś się nie psuje tak szybko.
    Jeżeli kolega tak namawia do generatora to niech pokaże jakiś generator w przystępnej cenie, mały gabarytowo, i możliwy do podłączenia do przekładni z WOM.
    Podejrzewam że będzie ciężko i z gabarytem, i całym podłączeniem.

    Ale jeśli pomyśleć o przekładni na alternator to jeżeli z WOM mamy 250obr/min to żeby uzyskać 10000 obr/min to koło alternatora od koła z wom musi być 40 razy mniejsze.
    Czy ja dobrze myślę, bo jeżeli tak to gabaryty będą ogromne.
    Poprawcie mnie jeśli źle myślę.

    0
  • #30 25 Mar 2011 20:21
    kkknc
    Poziom 42  

    Można dać podwójne przełożenie dwa paski i 4 koła. Trzeba pamiętać tylko o tym żeby przy maxymalnych obrotach silnika nie przekroczyć maxymalnych dopuszczalnych obrotów dla alternatora. Bo jak się ktoś zapomni i nie wyłączy napędu wałka jadąc do domu na maxymalnych obrotach.

    0