Witam. Piszę z prośbą o pomoc, bo zabrakło mi pomysłów. Buduję drugą wersję oscyloskopu, tym razem na M32. Właściwie wszystko mam już zrobione, jedynie mam problem programowy z przetwornikiem. Przy pomiarze przebiegu tróktątopodobnego oscylogram wygląda tak:
Nie wiem czemu mi go tak szarpie i robi schody. Inicjalizacja przetwornika jest ok bo mam sprawdzone przy innych projektach. Próbkowanie 250 KHz (teoretycznie-preskaler ustawiony na 64), pomiar z jednego kanału bez żadnego przełączania, przerwania włączone na początku programu. Amplituda jest liczona prawidłowo, ciągły pomiar napięcia z tego samego kanału jest również płynny i prawidłowy. Rysowanie wykresu polega na pobraniu wartości rejestrów ADCL i ADCH i zapisaniu w tablicy więc są to kolejne próbki. Ma ktoś pomysł czemu tak może grupować te próbki?
Nie wiem czemu mi go tak szarpie i robi schody. Inicjalizacja przetwornika jest ok bo mam sprawdzone przy innych projektach. Próbkowanie 250 KHz (teoretycznie-preskaler ustawiony na 64), pomiar z jednego kanału bez żadnego przełączania, przerwania włączone na początku programu. Amplituda jest liczona prawidłowo, ciągły pomiar napięcia z tego samego kanału jest również płynny i prawidłowy. Rysowanie wykresu polega na pobraniu wartości rejestrów ADCL i ADCH i zapisaniu w tablicy więc są to kolejne próbki. Ma ktoś pomysł czemu tak może grupować te próbki?