Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Deimic Smart Home
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Studia techniczne - nie który kierunek tylko czy warto w ogóle

revolt 14 Cze 2012 11:21 60496 216
  • #181 14 Cze 2012 11:21
    revolt
    Poziom 34  

    Guuber jakbyś dobrze ożenił te 2 kierunki to niezłą kasę możesz trzepać. Po co Ci doświadczenie z lutownicą? Chcesz robić 2 kierunek a potem pracować fizycznie? Bez sensu w Twoim przypadku.

  • Deimic Smart Home
  • #182 14 Cze 2012 21:22
    Miniax
    Poziom 30  

    MiBM daje bardzo dużo możliwości trzeba tylko się tym interesować i we własnym zakresie zdobywać wiedzę, bo niestety na zajęciach mało czasu, żeby wszystko pojąć. Ogólnie mówiąc DOBRY inżynier (nie tylko z ocen ale z wiedzy i umiejętności) po MiBM, ma praktycznie gwarantowaną dobrze płatną pracę.
    Teraz mnóstwo firm szuka ludzi ze znajomością CAD/CAM - AutoCAD, Inventor, Catia, NX cam, oraz dodatkowo zaznajomionymi z Metodami Elementów skończonych - Femap, Ansys itp., itd.

  • #183 20 Cze 2012 15:31
    knap-piotr
    Poziom 16  

    dokładnie, ale trzeba też połączyć wiedzę z praktyką. Nic nie da wykucie kilku podręczników, jeśli nie ma się pojęcia jak zastosować program, żeby to wszystko co tam namalujemy, dało się wykonać i złożyć, żeby jakoś działało. Wiedza jedno, praktyka i umiejętności - drugie. Razem faktycznie dają taką broń, jakiej u nas często brakuje. O tym już wspominałem kilka stron wcześniej;)

  • #184 20 Cze 2012 21:02
    RitterX
    Poziom 36  

    Miniax napisał:
    MiBM daje bardzo dużo możliwości trzeba tylko się tym interesować i we własnym zakresie zdobywać wiedzę, bo niestety na zajęciach mało czasu, żeby wszystko pojąć. Ogólnie mówiąc DOBRY inżynier (nie tylko z ocen ale z wiedzy i umiejętności) po MiBM, ma praktycznie gwarantowaną dobrze płatną pracę.
    Teraz mnóstwo firm szuka ludzi ze znajomością CAD/CAM - AutoCAD, Inventor, Catia, NX cam, oraz dodatkowo zaznajomionymi z Metodami Elementów skończonych - Femap, Ansys itp., itd.


    W rzeczy samej tak jest. Zwykle kierunki trudne, mało "krzykliwe" a więc oblegane mają i dają potencjał wzrostu.

  • Deimic Smart Home
  • #185 24 Cze 2012 21:12
    MrBartt
    Poziom 8  

    knap-piotr napisał:
    dokładnie, ale trzeba też połączyć wiedzę z praktyką. Nic nie da wykucie kilku podręczników, jeśli nie ma się pojęcia jak zastosować program, żeby to wszystko co tam namalujemy, dało się wykonać i złożyć, żeby jakoś działało. Wiedza jedno, praktyka i umiejętności - drugie.


    Problem polega na tym, że na uczelniach nie da się zdobyć wiedzy i doświadczenia. Jasne, że uczelnie mają w większości licencje na najważniejsze oprogramowanie dla swoich studentów, ale zajęcia zwykle wyjaśniają tylko część możliwości tych programów. I tu niestety pojawia się kwestia tego, że sporej części studentów nawet nie przyjdzie do głowy odpalić sobie program w domu i z podręcznikiem poznawać te możliwości samemu...

  • #186 24 Cze 2012 21:26
    Futrzaczek
    Admin Grupy Retro

    Cytat:
    I tu niestety pojawia się kwestia tego, że sporej części studentów nawet nie przyjdzie do głowy odpalić sobie program w domu i z podręcznikiem poznawać te możliwości samemu...

    To już jest, moim skromnym zdaniem, problem studenta, a nie uczelni, że trzeba mu wszystko do pustego łba siłą wbijać :!: Najważniejsze, to poznać podstawy funkcjonowanie programu, najważniejsze komendy itp. Wyobrażasz sobie, aby w ramach jakiegoś przedmiotu wyłożyć całego Matlaba? To jest lekko niemożliwe.

    Powinien on znać podstawy po to, aby w swej przyszłej pracy móc szybko i sprawnie "załapać" resztę.
    Cytat:
    Problem polega na tym, że na uczelniach nie da się zdobyć wiedzy i doświadczenia.

    Łomatkoboskokochano, to już niczego tam nie uczą? Wiedza jest, nawet za dużo. Doświadczenia - owszem, brak. W Polsce pokutuje takie przekonanie, że trzeba kształcić jak najtaniej. Tymczasem, by dobrze wyedukować inżyniera, musi on coś popsuć, inaczej się nie nauczy. Niekoniecznie ma to być oscyloskop za 2000zł, ale np. naoczne przekonanie się o skutkach przekroczenia maksymalnej mocy traconej na elemencie. Takich obrazków nawet w książkach się nie uświadczy.

  • #187 24 Cze 2012 21:40
    MrBartt
    Poziom 8  

    Futrzaczek napisał:
    Wiedza jest, nawet za dużo. Doświadczenia - owszem, brak


    W tym miejscu chodziło mi własnie o to, że uczelnie nie dają obu rzeczy jednocześnie. Na uczelni można się wiele nauczyć (ale nie wszystkiego), a reszta jest już w gestii samego studenta, któremu (co starałem się zaznaczyć) nie zawsze się chce.

    I jasne, że nie można mu wbijać młotkiem wiedzy, ale tak się niestety zwykle robi. Bo pokutuje nie tylko przekonanie o tym, że trzeba kształcić tanio, ale też o tym, że na studencie można zarobić. Szczególnie teraz, gdy mówi się o niżu demograficznym być albo nie być niektórych kierunków (nawet na bardzo renomowanych uczelniach) zależy od dotacji państwa (liczonej dla każdego studenta) albo od czesnego. Opłaca się więc czasem obniżyć poziom lub przymknąć oko na niektóre rzeczy, byle studenta (maszynki do pieniędzy) nie trzeba było wylać.

  • #188 24 Cze 2012 23:36
    RitterX
    Poziom 36  

    Sprawy polityki państwa pozostawmy na boku. To tworzą niedościgłe umysły i my zwykli "przetwarzacze" logiki tego nie pojmiemy.
    Uczelnie nie mogą dać doświadczenia gdyż to nie jest zadanie dla uczelni. Doświadczenie zdobywa czeladnik w zakładzie mechanicznym. A jak już je zdobędzie i jest bystry to może wziąć się za studiowanie. Druga sprawa, uczelnie nie mogą wiedzieć jakie umiejętności będą konieczne za pięć lat gdy student ukończy uczelnię lub za kolejne pięć lat jego pracy zawodowej. Bo i skąd? Od pracodawców/wróżek :-D ?! W pewnym stopniu można przewidzieć zapotrzebowanie analizując choćby odejścia inżynierów na emeryturę. Tak robią, w cywilizowanych krajach, zwykli "przetwarzacze" logiki...
    Od kiedy powstały, ponad wiek temu, uczelnie techniczne z krwi i kości, kształcą podobnie bez względu na miejsce na świecie. Uczy się na pierwszym etapie aparatu matematyczno-fizycznego na możliwie wysokim poziomie wychodząc z założenia, że jeśli student dobrze opanuje ten zasadniczy zasób wiedzy to później poradzi sobie na rynku usług inżynierskich dokształcając się szybko w specjalizacji. Czyli system zakłada, że studenci uczą się, nie przychodzą na uczelnię z brakami, nie "ściągają", nadają się na inżyniera. To się sprawdza na świecie, a czy w Polsce sami osądźcie...
    W dalszej części studiów technicznych, w zależności od specjalizacji, dokonuje się przeglądu materiału metodą "state of the art" pod kątem niezbędnych narzędzi i wiedzy kierunkowej. A później... A póżniej... już dawno minął 10 semestr... i trzeba uczyć się samemu.
    A jak ktoś nie posiada zacięcia do bycia inżynierem to nigdy nie będzie dobry w tym co robi. Zaś tych z zacięciem nie trzeba "motywować" młotkiem by sami studiowali nie zważając na "roszczeniowy peleton".

  • #189 03 Lip 2012 22:34
    Pawel1924
    Poziom 20  

    Hej, czy warto iść studiować informatykę na EWSIE?

    Zastanawiam się czy iść (zaocznie) 320zł/mc. Czemu tam? bo jest po prostu tanio, nie stać mnie żeby płacić 600-1000 zł/mc za miesiąc. (a pracować trzeba)

    I teraz mam dylemat czy warto wydać te 12000 żeby zrobić inżyniera na tej uczelni?

    Czy pomoże mi to w szukaniu pracy? Czy jest to wyrzucenie pieniędzy w błoto bo pracodawcy patrząc gdzie się uczyłem od razu mnie odrzucą?

  • #190 03 Lip 2012 22:51
    Elektronik9
    Poziom 30  

    Raczej odradzam wszelkie szkółki prywatne, bo to śmiech na sali przeważnie. Informatykę najlepszą mamy w Poznaniu w Polsce na Polibudzie. Zapraszamy.

  • #191 04 Lip 2012 00:12
    lukas90
    Poziom 11  

    Jeżeli ktoś chce się nauczyć myślenia wali na politechnikę lub uniwerek, jeżeli ktoś chce zobaczyć praktyczne zastosowania informatyki idzie na wyższą szkołę czegoś tam i ma większa wiedzę oraz więcej praktycznych projektów zrealizowanych od absolwenta uczelni państwowej :)

  • #192 04 Lip 2012 00:22
    StanislawK
    Poziom 13  

    Dobrą pracę znajdziesz jak będziesz miał dobrą wiedzę i będziesz dobry w tej dziedzinie. A studia zaoczne mają zjazdy rzadziej niż dzienne, co daje ci mniej możliwości spytania się profesora/doktorata czegoś czego nie rozumiesz.
    Studia to nie taka maszynka gdzie wystarczy chodzić i coś się umie.
    Mój mistrz powiedział mi kiedyś, że mistrzem staje się po 10 000h pracy w danym zawodzie, aktywnej pracy a nie przerwy na piwko i obiadek.

    Dam ci radę, rok popracuj jak znajdziesz pracę, i zastanów co chcesz robić, jak studiować to lepiej idź na dzienne.

  • #194 22 Sie 2012 12:00
    marianes
    Poziom 12  

    1 500 zł za semestr to jeszcze wg mnie nie jest tragedia, jeśli masz solidne podstawy i konkretny cel to czemu nie.
    Moja osobista opinia jest taka, że studia podyplomowe to dodatkowy zysk dla uczelni która chce sobie nabić więcej kasy od ludzi którzy skończyli regularne studia. Swoją drogą niektórzy wierzą w poprawę swojego CV jak wpiszą sobie podyplomówkę i dodatkowo dostają motywacji bo skoro już wydali pieniądze to muszą się teraz zmusić do nauki i zrobienia konkretnych projektów. Innymi słowy to jest taki "bat" i mobilizacja.
    Nie neguję sensu studiów podyplomowych - czasem wiesz że jak je zrobisz to dostaniesz awans w firmie - to już jakiś argument. To też są studia a nie szkoła średnia więc nie masz niczego podanego na tacy, musisz i tak sam przestudiować materiał, szukać dodatkowych materiałów i po nie sięgać. Płacisz za czas, zaplecze techniczne uczelni i potwierdzenie czyli masz jeszcze jeden "papier".
    Tak jak napisałem to moja osobista opinia, każdy powinien sam się zastanowić ile na studiach się nauczył praktycznych rzeczy i czy teraz da rade sam się zmobilizować do konkretnej nauki i zdobycia praktycznych umiejętności. Jak się domyślam nikt hobbstycznie nie kolekcjonuje dyplomów tylko chodzi o pracę a jak będziesz miał umiejętności to z pewnością wykażesz się nimi podczas rekrutacji i zostaniesz przyjęty.

  • #195 22 Sie 2012 18:31
    Pawel1924
    Poziom 20  

    No tak, ale żeby studiować dziennie to trzeba mieć kasę. A ja muszę procować żeby się utrzymać i dlatego studia zaoczne.

    tak w ogóle mam wybór albo nie studiować albo studiować zaocznie inaczej się nie da...

  • #196 24 Sie 2012 08:40
    TyPeczek
    Poziom 23  

    marianes napisał:
    Swoją drogą niektórzy wierzą w poprawę swojego CV jak wpiszą sobie podyplomówkę i dodatkowo dostają motywacji bo skoro już wydali pieniądze to muszą się teraz zmusić do nauki i zrobienia konkretnych projektów.

    Sprawa wygląda tak, że los posłał mnie na drogę zawodową, gdzie przydatna jest elektronika, a ja wykształcenie mam bardziej elektrotechniczne. Mógłbym w sumie powtarzać magisterkę na studiach elektronicznych, ale nie wiem czy jest sens, żeby nie przekombinować.

  • #197 24 Sie 2012 22:30
    RitterX
    Poziom 36  

    TyPeczek napisał:

    Sprawa wygląda tak, że los posłał mnie na drogę zawodową, gdzie przydatna jest elektronika, a ja wykształcenie mam bardziej elektrotechniczne. Mógłbym w sumie powtarzać magisterkę na studiach elektronicznych, ale nie wiem czy jest sens, żeby nie przekombinować.

    Ile do połowy tego roku przeczytałeś książek? Pytanie nie jest ani złośliwe ani podchwytliwe. Weź pod uwagę, że gruba dobra książka zawiera 200...300h wykładu. Mój znajomy jako wykładowca brał podręcznik i "jechał" z niego wyklad dla studentów. Nie był to podręcznik przez niego napisany. A to podobno prawidłowość. Pamiętasz jeszcze podręcznik do matematyki oraz to ile czasu/semestrów go przerabiałeś? Skoro skończyłeś z powodzeniem elektrotechnikę to zapewne "nie prześliznąłeś się" po matematyce choćby dlatego, że nie zdałbyś "drutów", "elektry",... . Niczego nie powtarzaj... Idź naprzód! Powtórzyć to możesz np. twierdzenie o residuach jak jest potrzebne a nie studia... Jak chcesz jechać godzinę a potem wracać drugą z uczelni tylko po to by posłuchać przez godzinę tego co możesz sam przeczytać w 45 minut to zrób tak. W Polsce przemysł jest zaorany więc wykładowcy także mogą korzystać jedynie z internetowych bibliotek/księgarń i konferencji. Wychodzi na to, że kółko się zamknęło! O niczym genialnie praktycznym nie wspomną.
    Indywidualny zakup książek przez internet jest możliwy. Artykuły w internecie są na wyciągnięcie ręki. Wystarczy zadać właściwe pytanie. Nauka wymaga jak wszystko inwestycji.
    Nie jestem Ewangelią i mogę się mylić. Nie mniej weź ten punkt widzenia pod uwagę.

  • #198 28 Sie 2012 07:46
    TyPeczek
    Poziom 23  

    Kolego. Sprawa wygląda tak, że nie wiem za bardzo co miałbym się uczyć. Taki wykładowca to zawsze mnie naprowadzi. Drugie to sprawdzanie wiedzy - jeśli sam to będę robił to wiadomo z jakim skutkiem. No i trzecia, może najważniejsza sprawa to papierek. Może i jego waga nie jest wysoka no ale jakaś jest.

  • #199 30 Sie 2012 20:57
    RitterX
    Poziom 36  

    Na wymóg posiadania kolejnego papierka nic nie poradzę. Trzeba tracić czas na dojazdy, wtórną wiedzę etc. Jakby wykładowcy wiedzieli co jest/będzie potrzebne w pracy to zapewne sami byliby bardzo bogatymi ludźmi.

  • #200 19 Paź 2012 19:51
    nathiel
    Poziom 16  

    Czy takie podyplomowe studia to jest dla osób mających już podstawy? Czy można na nie iść by zrobić sobie drugi kierunek i uzyskać w tym kwalifikacje?

  • #201 19 Paź 2012 20:09
    Elektronik9
    Poziom 30  

    Raczej dla osób już obeznanych z tematem, jako dodatkowe kwalifikacje.

  • #202 19 Paź 2012 20:32
    nathiel
    Poziom 16  

    Czyli mając studia z innego kierunku, pójść na takie podyplomowe mija się z celem? Bo brak podstaw?
    A takie studia dają jakieś kwalifikacje? Czy to są z reguły doszkalanie?

  • #203 22 Paź 2012 17:44
    Elektronik9
    Poziom 30  

    Raczej doszkalanie i dla ludzi z podstawami z danej dziedziny. Taki dodatkowy papierek po prostu.

  • #204 24 Paź 2012 04:42
    465016
    Użytkownik usunął konto  
  • #205 14 Lis 2012 19:03
    d4rK_7
    Poziom 8  

    Witam podepnę się do tematu. Jestem aktualnie w 4 kl elektronika w Łączności w Krk na specjalizacji sieci komputerowe. Aktualnie zastanawiam się co dalej, kierunkiem jestem dość mocno zawiedziony i ogólnie uzyskałem mocną awersje do elektroniki. Jak tam szedłem skusiłem się na dobrą renomę i liczyłem na dużo praktyki. Efekt teoria teoria i jeszcze raz teoria w 3 kl na peiel cały rok nauki o tranzystorze, na urządzeniach miałem radio dana i pokrewne teraz w 4 kl trynitron xd same szczyty nowoczesnej techniki xd. Ogólnie z przedmiotów zawodowych mam 3 z majcy mam 4 ale ogólnie moja nauka wygląda tak że np majca ciężko biorę na logikę, mam dobrą pamięć więc potrafię zapamiętać schemat co trzeba robić żeby zrobić zadanie. Mikro dało mi chyba najlepsze pojęcie jak wyglądają studia nauczyciel owszem był dobry ale dla kogoś kto to ogarniał i robił z tym we własny zakresie reszta w tym ja miała po granę.

    Czy warto w ogóle iść na studia. Myślałem trochę nad informatyką lub czymś pokrewnym ale ja ją raczej tylko liznołem nie widziałem nigdy programowania c++ itp. komp to jest ogólnie jedyna rzecz którą w jakikolwiek sposób ogarniam. Miałem iść do technikum na informatykę ale przestraszyłem się poziomu i teraz ogromnie tego żałuję. Zna ktoś jakieś dobre kierunki dla mojej sytuacji w Krk może być państwowe lub dzienne najlepiej takie żebym nauczył się czegokolwiek praktycznego i jakie matury są do tego potrzebne(aha jestem kompletne 0 z fizyki niestety miałem od podst tragicznych nauczycieli tego przedmiotu). Kierunki najlepiej takie do których są dobre i łatwo dostępne podr bo po elektronice przekonałem się, że żeby coś znaleźć w necie o tym trzeba dobrze poszukać(bez elektrody nie zrobiłbym chyba ani jednego referatu). Czy w ogóle opłaca się iść na studia lub ew zaoczne bo mam tą dobrą opcje że mój tata może załatwić mi robotę u siebie na magazynie i nie wiem czy po prostu nie lepiej iść się tam zahaczyć tak aby zaklepać tam sobie jako taką robotę chyba nie najgorszą bo z tego co wiem to chłopaki mają na starcie po 1500zł a później po 2000zł jak jest zapierniczanie ponad wymiar godzin to wszystko ładnie płatne więc jak na start to mi się wydaję że super

    Sory że się tak rozpisałem ;p

  • #206 14 Lis 2012 20:25
    c4r0
    Poziom 36  

    d4rK_7 napisał:
    [...]same szczyty nowoczesnej techniki xd.
    No a czego się spodziewałeś? To w końcu technikum i ma przygotować do pracy z tym co jest w powszechnym użytku a nie do najnowszych technologii.

    d4rK_7 napisał:
    potrafię zapamiętać schemat co trzeba robić żeby zrobić zadanie.
    Nie jest to najlepsze podejście.

    d4rK_7 napisał:
    Czy warto w ogóle iść na studia.
    Czy warto to zależy od tego, co chcesz z tym zrobić i co osiągnąć. Przeczytawszy Twoją historię wydaje mi się, że studia niekoniecznie miałyby sens.

    d4rK_7 napisał:
    najlepiej takie żebym nauczył się czegokolwiek praktycznego
    Na studiach jest trochę praktyki ale też bardzo dużo teorii, na pewno dużo więcej i bardziej zaawansowanej niż w technikum. A nauczenie się czegoś przeważnie też wynika z tego co człowiek sam zrobi a nie z tego co mu będą próbować nałożyć do głowy na zajęciach.

    d4rK_7 napisał:
    (aha jestem kompletne 0 z fizyki niestety miałem od podst tragicznych nauczycieli tego przedmiotu).
    Na nauczycieli zwalać nie ma co, a jak z fizyki jesteś 0 to będzie bardzo trudno się dostać na studia techniczne, a potem jeszcze trudniej się utrzymać.

    d4rK_7 napisał:
    przekonałem się, że żeby coś znaleźć w necie o tym trzeba dobrze poszukać
    Oczywiście, że trzeba dobrze poszukać! Czasem spędzić pół dnia i jak się w końcu coś znajdzie to się ma szczęście! Myślałeś, że wszystko jest na tacy podane? Jak by tak było to po co studia? Każdy mógłby zrobić wszystko jeśli miałby dostęp do internetu. Ale tak nie jest.

    Nie wiem czy składnia posta jest z braku umiejętności pisania po polsku czy z niedbalstwa, ale to też na studiach nie przejdzie.

  • #207 14 Lis 2012 20:30
    Futrzaczek
    Admin Grupy Retro

    Wybacz ostre słowa, ale z takim podejściem do tematu, dużo lepszym wyborem będzie dla Ciebie praca w magazynie niż kształcenie się. Nie jest to bynajmniej zawód uwłaczający godności ludzkiej, a po co masz męczyć siebie samego sporą ilością teorii, którą trzeba po prostu zrozumieć.

    Forma przekazu również nie należy do akceptowalnych na uczelniach...

  • #208 15 Lis 2012 07:31
    TyPeczek
    Poziom 23  

    d4rK_7 napisał:
    Czy w ogóle opłaca się iść na studia lub ew zaoczne

    To to zaoczne to już nie studia?

  • #209 15 Lis 2012 08:25
    c4r0
    Poziom 36  

    Jaka polszczyzna taka logika wynika z jej czytania...

  • #210 15 Lis 2012 11:07
    StanislawK
    Poziom 13  

    d4rK_7 napisał:
    [...] nauczyciel owszem był dobry ale dla kogoś kto to ogarniał i robił z tym we własny zakresie reszta w tym ja miała po granę.[...]


    Na studiach robienie we własnym zakresie nie pytanym oto, to czynność rzadka ale niezbędna by znaleźć pracę, a dokształcanie się w dziedzinie techniki przez całe życie to obowiązek, po informatyce to na 100%.