Witam. Chciałbym w swojej ciężarówce, z tyłu w górnej części zabudowy założyć obrysówki, żeby trochę tył auta upiększyć, oświetlić.
Jako, że na elektryce specjalnie się nie znam bo bardziej ukierunkowany jestem w stronę mechaniki, ale lubię trochę pomajstrować, zrobiłem taki szkic z łapy instalacji. Chciałbym się dowiedzieć, czy dobrze kombinuję i czy wszystko będzie bezpieczne.
Oczywiście wiem, że łatwiej byłoby zrobić wszystko pod osobny włącznik - jednak z tym byłoby duużo roboty, która w dodatku nie jest raczej wykonywalna dla osoby, która nie ma jakiejś specjalnej wiedzy o elektryce samochodowej.
W każdym bądź razie, rozumuję to tak, żeby minus od pierwszej obrysówki przylutować do powiedzmy obrysówek które już są zamontowane fabrycznie, a plus z ostatniej obrysówki, jako masę do metalowej częsci. Dobrze gadam? Boję się tylko ryzyka takiego, żeby kable nie zaczęły się topić.

Jako, że na elektryce specjalnie się nie znam bo bardziej ukierunkowany jestem w stronę mechaniki, ale lubię trochę pomajstrować, zrobiłem taki szkic z łapy instalacji. Chciałbym się dowiedzieć, czy dobrze kombinuję i czy wszystko będzie bezpieczne.
Oczywiście wiem, że łatwiej byłoby zrobić wszystko pod osobny włącznik - jednak z tym byłoby duużo roboty, która w dodatku nie jest raczej wykonywalna dla osoby, która nie ma jakiejś specjalnej wiedzy o elektryce samochodowej.
W każdym bądź razie, rozumuję to tak, żeby minus od pierwszej obrysówki przylutować do powiedzmy obrysówek które już są zamontowane fabrycznie, a plus z ostatniej obrysówki, jako masę do metalowej częsci. Dobrze gadam? Boję się tylko ryzyka takiego, żeby kable nie zaczęły się topić.