Witam!
Informatyk w firmie przyniósł do nas 3 monitory LG. Wszystkie zachowywały się tak samo- tzn. startowały na klika sekund, a potem robił się ciemny ekran.
Usterka okazała się banalna- elektrolit C203 w przetwornicy, o pojemności 680uF/25V. Wszystkie były "spuchnięte". Po wymianie monitory działały od razu.
Trochę "wredna" jest rozbiórka tych monitorów. Trzeba usunąć "ramkę" z czoła- zatrzaski lubią pękać- wygląda to na przysłowiową jednorazówkę. Ta sama historia jest z płytką od przycisków na panelu czołowym- jedna nawet mi pękła przy wyjmowaniu.
Generalnie robota stosunkowo prosta, a satysfakcji sporo.
Pozdrawiam
Informatyk w firmie przyniósł do nas 3 monitory LG. Wszystkie zachowywały się tak samo- tzn. startowały na klika sekund, a potem robił się ciemny ekran.
Usterka okazała się banalna- elektrolit C203 w przetwornicy, o pojemności 680uF/25V. Wszystkie były "spuchnięte". Po wymianie monitory działały od razu.
Trochę "wredna" jest rozbiórka tych monitorów. Trzeba usunąć "ramkę" z czoła- zatrzaski lubią pękać- wygląda to na przysłowiową jednorazówkę. Ta sama historia jest z płytką od przycisków na panelu czołowym- jedna nawet mi pękła przy wyjmowaniu.
Generalnie robota stosunkowo prosta, a satysfakcji sporo.
Pozdrawiam