Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Pioneer DEH-P47DH CD, czy to jest kodowane radio ? zanim odłącze...

31 Mar 2011 12:46 1752 3
  • Level 25  
    Witam
    Mam zamontowane w samochodzie radio: Pioneer DEH-P47DH CD
    Pioneer DEH-P47DH CD, czy to jest kodowane radio ? zanim odłącze...

    Czy to jest kodowane radio?

    Na razie gra i buczy, dmucham na zimne zanim odepnę zasilanie.... ;)

    Chcę się dobrać do taśmy w kolumnie kierowniczej w aucie: Chrysler Voyager (brak klaksonu i świeci się poduszka). Dla zabezpieczenia się przed wystrzeleniem poduszki chcę odpiąć klemę z akumulatora...

    Radio kupiłem razem z autem...
    Nawet nie wiem gdzie i czy w ogóle są gdzieś w szafie do niego jakieś dokumenty....

    Pozdrawiam
    "serwek" ;)


    P.S.
    A propos...
    Może ma ktoś instrukcję obsługi do tego radyjka?
    Zmienił się czas na letni a ja nie wiem jak przestawić godzinę...
    [30.03.2021, darmowy webinar] Nowoczesna diagnostyka maszyn, monitorowanie i przewidywanie awarii. Zarejestruj się
  • Helpful post
    Conditionally unlocked
    90% nie ma kodu
  • Level 25  
    Witam
    Radio jest niekodowane.
    Wziąłem się do pracy i opisuję dla potomnych:

    Ponieważ mam troszkę nietypowy alarm który protestuje przed wszelkimi próbami ingerowania to obyło się bez odłączania klem akumulatora na dłuższy czas... !

    Ale myślę że postępować trzeba bardzo ostrożnie...

    Dla potomnych oraz zainteresowanych zjawiskiem "braku klaksonu i świecącej po rozruchu lampki poduszki":

    1) Taśma ułożona "spiralnie" w plastikowym pojemniku pod kierownicą jest pęknięta przy wewnętrznej (osi) części łączenia z przewodami do poduchy!

    Po naprawie tej taśmy, złożeniu wszystko działa, bez konieczności kasowania na urządzeniu diagnostycznym ("komputerze"). lampka poduszki gaśnie zaraz po rozruchu auta.



    Demontaż jest troszkę nieprzyjemny w momencie zdjęcia kierownicy.
    - odkręcić dwa wkręty (łeb gwiazdkowy nr.2) w obudowie kierownicy, od dołu
    - obudowa rozpoławia się na dwie części
    - odłączyć pod spodem dwie wtyczki kleszczone spinką od spodu obudowy, idące do czarnego modułu... ( tam gdzie żółta naklejka) Wtyki: szeroki płaski (biały) i wąski (żółty)
    - kluczem nasadowym (10) odkręcić w tylnej części atrapy kierownicy trzy śruby.
    ( dwie: lewa, prawa, jedna od spodu)
    - Poduszka powietrzna jest luzem. Podnieść lekko poduszkę, odłączyć przewody ( żółty/ po środku - ostrożnie podważając spinkę, masa na złączce stalowej w koszulce)
    - okręcić od przodu kierownicy trzy wkręty gwiazdkowe trzymające część tylną obudowy.
    - Kierownicę ustawiany na "0" (zero) (koła idealnie proste !)
    - Teraz trochę siłowania, z wyczuciem !!!
    Klucz nasadowy (22), z przedłużką i dużą, mocną dźwignią. Odkręcić nakrętkę kierownicy.
    - Kierownica osadzona na dość drobnym wieloklinie. Popsikać tłustym "szuwaksem"
    lub czymś w rodzaju "WD4". Po ok. 10 minutach kierownica powinna zejść. Delikatnie, ciągniemy do siebie, lekko ruszając na boki!!!
    - Na widoku właśnie ten czarny, plastikowy moduł, w którym siedzi pod pokrywką
    taśma ułożona spiralnie.
    - Moduł podczepiony pod spodem dwoma plastikowymi zaczepami (sprężynującymi) do zespołu kierunkowskazów. Lekko podważyć, zejdzie cały zespół ze spiralą.
    - Zespół (dekiel) przykręcony specjalnymi imbusowymi małymi i nietypowymi rozmiarem czarnymi wkrętami.
    W moim przypadku (na szczęście) nie były mocno wkręcone więc wykręciłem je po "partyzancku"... Wink
    - Po podważeniu (delikatnie) w trzech miejscach dekielek odchodzi do góry. No i mamy taśmę. Z jednej strony zauważycie taśmę połączoną do gniazda, z drugiej (przy osi) idącą do środka obudowy wewnętrznej.
    Reszta naprawy to kwestia miejsca pęknięcia taśmy...

    - Jeżeli taśma ułamała się w miejscu zewnętrznej to nie jest źle.
    Gorzej jak bliżej środka.
    Oczywiście można zeszlifować lekko izolację na dwóch połamanych końcach taśmy i polutować je precyzyjnie izolując od siebie jak najcieniej
    (... na pewno szybciej, ale czy lepiej...?)

    Ja miałem nieco trudniej (chyba operacja przeszła skuteczniej, trwalej)

    Tu mała niespodzianka...
    Chcąc dostać się do przejścia w obudowie przy tulei wewnętrznej użyć trzeba małego wiertła lub szlifierki precyzyjnej ( z małym kamyczkiem). Dlaczego? Dlatego bo elementy plastikowej obudowy są zespolone nitami aluminiowymi... które trzeba delikatnie rozwiercić (albo spiłować łepek)
    Ja zrobiłem to odpiłowując kamyczkiem łepek wewnętrzny nitów.
    (Oczywiście trzeba od razu wiedzieć co damy na miejsce spiłowanych....!)

    Po rozpięciu plastikowych tulei ze złączem końca taśmy ukazuje się czarna kostka w której zgrzane są [przewody do taśmy.
    - Ja obciąłem taśmę w miejscu "kątowego załamania" (90st.) ułożenia kierunkowego...
    - wolną, świeżo obciętą końcówkę taśmy oszlifowałem kamyczkiem (do złotych
    styków)
    - polutowałem odcięte od taśmy przewody do nowej strony oszlifowanej taśmy
    (taśmę skróciłem o ok. 3-4 cm) cieniutką izolacją odizolowałem miejsca lutowania
    - Teraz w drugą stronę...
    Po kolei, tak jak rozkładałem... Przy obchodzeniu się z poduszką ostrożnie... !

    Jeszcze raz dziękuję Kolegom !

    Pozdrawiam
    "serwek" :)

    P.S.
    Szerszy opis problemu: Link