Witam wszystkich.
Mam samochód Peugeot 206 rok produkcji 2000, silnik 1,1 benzyna, bez klimy.
W zimie miałem lądowanie w rowie pełnym śniegu i próbując wyjechać zagrzał się silniki przy temp ok 90st, chciał się włączyć wentylator, ale że było nabite tam śniegu więc był unieruchomiony i zaczęło potem z niego czuć spalenizną.
Teraz po zimie w korkach temperatura dochodzi do 90st i wentylator niestety nie załącza się. Póki co radziłem sobie z obniżeniem temp silnika w ten sposób, że włączałem ogrzewanie kabiny na max i temp silnika spadała do normalnej, ale w lecie tak się nie da i muszę to naprawić.
Sprawdziłem bezpiecznik pod maską samochodu odpowiedzialny za wentylator i jest ok, amperaż też jest taki sam jak podany w książce.
Dziwię się, bo skoro zostało zablokowane śmigło wentylatora, to w chwili jego włączenia wzrosło obciążenie i pobór prądu, a co za tym idzie powinien zadziałać bezpiecznik ratując instalację elektryczną jak i sam wentylator. A tu bezpiecznik cały. No chyba że gdzieś jest jeszcze jeden?
Wyczytałem w necie, że można łatwo sprawdzić czy sprawny jest wentylator, wypinając wtyczkę z czujnika temp znajdującego się w obudowie chłodnicy i zwierając na krótko obydwa kable we wtyczce. Jeśli będzie sprawny ten wentylator, to powinien zacząć w tym momencie kręcić się.
Czy aby to jest bezpieczne dla elektroniki samochodu?
A czy może macie inne sposoby?
Sprawdziłem złączając na krótko obydwa kabelki tego czujnika z chłodnicy i wentylator nawet nie drgnął.
Mam samochód Peugeot 206 rok produkcji 2000, silnik 1,1 benzyna, bez klimy.
W zimie miałem lądowanie w rowie pełnym śniegu i próbując wyjechać zagrzał się silniki przy temp ok 90st, chciał się włączyć wentylator, ale że było nabite tam śniegu więc był unieruchomiony i zaczęło potem z niego czuć spalenizną.
Teraz po zimie w korkach temperatura dochodzi do 90st i wentylator niestety nie załącza się. Póki co radziłem sobie z obniżeniem temp silnika w ten sposób, że włączałem ogrzewanie kabiny na max i temp silnika spadała do normalnej, ale w lecie tak się nie da i muszę to naprawić.
Sprawdziłem bezpiecznik pod maską samochodu odpowiedzialny za wentylator i jest ok, amperaż też jest taki sam jak podany w książce.
Dziwię się, bo skoro zostało zablokowane śmigło wentylatora, to w chwili jego włączenia wzrosło obciążenie i pobór prądu, a co za tym idzie powinien zadziałać bezpiecznik ratując instalację elektryczną jak i sam wentylator. A tu bezpiecznik cały. No chyba że gdzieś jest jeszcze jeden?
Wyczytałem w necie, że można łatwo sprawdzić czy sprawny jest wentylator, wypinając wtyczkę z czujnika temp znajdującego się w obudowie chłodnicy i zwierając na krótko obydwa kable we wtyczce. Jeśli będzie sprawny ten wentylator, to powinien zacząć w tym momencie kręcić się.
Czy aby to jest bezpieczne dla elektroniki samochodu?
A czy może macie inne sposoby?
Sprawdziłem złączając na krótko obydwa kabelki tego czujnika z chłodnicy i wentylator nawet nie drgnął.