Witam wszystkich znawców samochodowych . Mój problem wygląda tak . Rano trzeba długo kręcić żeby zapaliło ( ale zawsze pali ) , jak już się zagrzeje to pali od razu nie trzeba kręcić. Ale też jak się zagrzeje to strasznie zrywa nie może wejść na obroty ( tak jakby chodził na 2,3 tłoki ) - tak od 1-4 tys obrotów jest problem z jazdą ALE powyżej 4tys obrotów silnik idzie jak burza zero zrywów .... .
Problemem chyba może być :
- cewka w nocy widać iskry ( w środku niej )
- kable zapłonowe na jednym z nich jest iskra
- kopułka aparatu zapłonowego ( przerobiona jak widać na zdjęciu,kabel od cewki zalepiony POXIPOLEM )
- czy też obudowa gdzie jest dziurka wywiercona na kabel który idzie do cewki
Proszę pomóżcie bo jakbym miał wszystko wymienić to by mi to portfel wyczyściło do 0.
Problemem chyba może być :
- cewka w nocy widać iskry ( w środku niej )
- kable zapłonowe na jednym z nich jest iskra
- kopułka aparatu zapłonowego ( przerobiona jak widać na zdjęciu,kabel od cewki zalepiony POXIPOLEM )
- czy też obudowa gdzie jest dziurka wywiercona na kabel który idzie do cewki
Proszę pomóżcie bo jakbym miał wszystko wymienić to by mi to portfel wyczyściło do 0.