Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Akumulatory żelowe do skutera elektrycznego, do wymiany?

dariusz_lodz 04 Kwi 2011 00:28 8358 11
  • #1 04 Kwi 2011 00:28
    dariusz_lodz
    Poziom 9  

    Witam,
    mam problem ze skuterem inwalidzkim, elektrycznym Sterling X5, a właściwie to chyba głównie z dwuletnimi akumulatorami żelowymi Sonnenschein 12v GF 12 051 Y 1 i prosze o radę.
    Otóż jak wiadomo zimą zabardzo nie ma warunków do jazdy w związku z czym skuter przezimował nieeksploatowany w domu, oczywiście w temperaturze pokojowej. Od listopada do marca, czyli przez około 5 miesięcy nie jeździłem na nim, ale około 3-4 razy akumulatory były ładowane, przedostatni raz w połowie marca, ładowały się około 6 godzin do pełnego naladowania, mimo to jeszcze nie jeździlem.
    Dziś rano, w związku z piękną pogodą postanowiłem wyruszyć na miasto i podłączyłem ładowarkę - proces ładowania trwał około 1,5 godziny co oczywiście bardzo mnie zaskoczyło, bo krótko, nie wiem czemu, no i.......wyjechałem z domu.
    Po przejechaniu około 3km zatrzymalem się na przejściu dla pieszych i jak miałem ruszać kontrolka zasilania na pulpicie zaczęła migać, a skuter ani drgnął, załamka :(.
    Po chwili zastanowienia cofnąłem kluczyk(wyłączyłem zasilanie), po chwili włączylem zasilanie i skuter ruszył na klilka metrów i znów problem od początku tj.zatrzymanie, rozłączenie zasilania, załączenie zasilania i jazda kilka metrów, tak kilkanaście razy w stronę domu, na szczęście dojechałem.
    Nie wiem co o tym myśleć, jestem załamany, na rencie, średnio "groszem śmierdzę", a wygląda na to, że padły akumulatory, są dwa, jeden kosztuje prawie 900zł :(
    Jeszcze jesienią robiłem 25km przebiegu po naładowaniu, stąd pytanie i prośba o radę:
    1.czy akumulatory za rzadko ładowałem jak skuter stal nieużywany i mogły się popsuc?
    2.jak można sprawdzić takie akumulatory, czy jeszcze mogą ożyć? Boję się, że jak wezwę jakiegoś serwisanta to na coś mnie naciągnie.
    3.czy to może być inna przyczyna?
    4.znalazlem na allegro tu: [url=http:xxxxxxxxxxx[/url] takie akumulatory, podobno nowe, importowane z niemiec, ale podejrzana cena, 270zł z wysyłką za jeden, w serwisie 875zł!

    Bardzo proszę Was o radę, za co z góry dziękuję, Darek

    Moderowany przez Błażej:

    Regulamin 10.11.

    0 11
  • #2 04 Kwi 2011 00:58
    SP8JZ
    Poziom 33  

    Profilaktycznie zajrzałbym do silnika i sprawdził czy nie zawiesiła się któraś szczotka.
    Dostęp jest dobry cztery plastikowe śruby w obudowie silnika
    Dobrze by było gdybyś znalazł sobie jakiegoś łebskiego elektryka, który będzie doglądał wózka fachowym okiem. Czasem zdarza się w tych wózkach, że nie łączy jakaś kostka i dzieją się dziwne rzeczy.
    W zasadzie nie chciałbym pisać źle o serwisantach, tylko oni lubią sypać cenami z kosmosu, które mają się nijak do rzeczywistości

    0
  • #3 04 Kwi 2011 06:58
    dariusz_lodz
    Poziom 9  

    Dajesz nadzieję, że baterie całkowicie nie padły, dziękuję :) , problem tylko z tym łebskim elektrykiem , nie wiem czy kogoś znajdę.

    0
  • Pomocny post
    #4 04 Kwi 2011 16:54
    jamszoł
    Poziom 15  

    Po mojemu bateria padła - zbyt szybko się naładowała.
    Dokup sobie do tego akumulatora ładowarkę impulsową ( odpowiednia do pojemności aku)
    Akumulatory żelowe , mają to do siebie , że nie wolno zejść przy nim poniżej jakiejś wartości napięcia - jeśli się mimo to zejdzie - aku ulega degradacji i niestety nic już mu nie pomoże - to nie jest akumulator kwasowy czy zasadowy , że ponowne - porządne ładowanie , jakoś przywraca go do życia
    Ładowarka impulsowa ma to do siebie , że możesz ją zostawić podłączoną do aku nawet przez 10 lat non stop - ona podładowuje aku żelowe i trzyma go cały czas przy max naładowanym stanie .
    Mam tak podłączone przy radiostacji krótkofalarskiej - ładowarka cały czas jest podłączona i doładowuje aku - nawet gdy nie jest używany.
    Od 3 lat aku jest sprawne w 100 %

    1
  • #5 05 Kwi 2011 07:38
    kybernetes
    Poziom 39  

    Ta ładowarka, która ma kolega, jest dobra i dedykowana do tych wózków, nie trzeba nic dokupywać (sąsiad ma taki wózek i jest identyczna). Ładowarka jest elektroniczna i automatycznie się odłącza po naładowaniu akumulatora do właściwego napięcia. A akumulatory są trakcyjne - przystosowane do pracy cyklicznej i głębokich rozładowań - nie tu szukałbym problemu. Oczywiście podczas przechowywania akumulator musi być okresowo doładowywany (np. raz na 2 miesiące).

    U sąsiada, któremu czasem przeglądam wózek była podobna usterka - problem tkwił w braku styku na kostce która wpina się do ładowarki (zaśniedziała). Należałoby przejrzeć wszystkie połączenia i oczyścić.

    Ponadto w tych wózkach zużywają się szczotki w silniku co skutkuje brakiem mocy i problemami z jazdą - należałoby przejrzeć je i ew. wymienić.

    Pozdrawiam.

    0
  • #6 05 Kwi 2011 08:10
    dariusz_lodz
    Poziom 9  

    Dziekuję koledze za udział i podpowiedzi, ładowarkę mam oryginalną, ze specjalną końcówką. Dzwoniłem do "serwisu" takich sprzętów to oczywiście nic nie podpowiedzą, mówią, że to trzeba obejrzeć :) 50zł :)

    Dodano po 13 [minuty]:

    Jeszcze jedno do kybernetesa. Jak wspomniałem wcześniej od połowy listopada do połowy marca czyli 4-5 miesięcy napewno ładowałem 3 razy, tyle pamiętam.
    Ostatnie ładowanie w połowie marca trwało około 4-6h czyli jak zawsze, aż do usterki, a kolejne za 2 tygodnie(bo miałem zamiar wyjechać) już tylko 1,5h, podziałka na pulpicie wskazuje max. naładowania, ale podczas jazdy bardzo wychyla się w lewo, czyli wskazuje, że traci dużą moc. Dzieje się to już po 1km, przed długim postojem taka sytuacja miała miejsce dopiero po 20-22km.
    Na postoju(w domu) jak włączę światła i awaryjne, lub tylko awaryjne to wskazówka na pulpicie(ta która wskazuje moc baterii) delikatnie drga gdy zapalają sie awaryjne, wcześniej chyba tego nie było :(

    0
  • #7 05 Kwi 2011 17:42
    dariusz_lodz
    Poziom 9  

    Dziś podjechał do mnie Pan z serwisu wózków i pomierzył baterie, jedna po obciążeniu miała 9 druga 11 (chyba chodzi o wolty)
    Stwierdził, że ta co ma 9 ma za mało czyli jest uszkodzona i na 90% to przyczyna moich problemów.
    Przyznam, że jego postawa nie do końca mnie przekonała do wymiany baterii i po problemie - Pan jeszcze takiego wózka nie naprawiał, chyba widział go pierwszy raz na oczy, ale może go zabrać na serwis na testy - według mnie chciał się chyba podszkolić i poeksperymentować :(

    1
  • #8 05 Kwi 2011 19:44
    jamszoł
    Poziom 15  

    Ja nadal podtrzymuje tezę o walniętym akumulatorze - ma już jak napisałeś 9 V a więc zbyt mało , żeby trzymał - drugi 11 V - też zaczyna być za mało
    11 V ma aku częściowo rozładowane
    Nie potrzeba być jakimś fachowcem , żeby to stwierdzić - wystarczy miernik w ręku byle jakiego elektryka samochodowego .
    9V ? wynika z tego , że walnięta jest cela i aku pracuje na pięciu z sześciu cel.
    Taki akumulator nie nadaje się do normalnego użytkowania trakcyjnego .

    2
  • #9 17 Kwi 2011 18:35
    dariusz_lodz
    Poziom 9  

    Problem rozwiązany, kupiłem nowe akumulatory i wszystko śmiga jak należy. Dziękuję wszystkim za udział w wątku i pozdrawiam!

    1
  • #10 17 Kwi 2011 21:41
    jamszoł
    Poziom 15  

    na 100 % byłem pewny tego co pisałem

    1
  • #11 17 Kwi 2011 21:50
    SP8JZ
    Poziom 33  

    Tak na odległość nie ma możliwości stwierdzić, że akumulatory padły
    Rozmawiałem przed chwilą z kolegą, który posiada dwa wóżki taki jak w temacie oraz meteor i w tym drugim było właśnie tak, że jak poruszał kablami, tzn kidy podociskał złącza ładowarka zaczęła poprawnie ładować a baterie okazały się ok
    Nie wiem o jakich celach mówisz

    -1
  • #12 17 Kwi 2011 22:13
    klamocik
    Poziom 24  

    Często akumulatory nie eksploatowane tracą na pojemności i kilkukrotne naładowanie i rozładowanie przywróci je do życia więc jeśli Pan może to na tych starych można poeksperymentować, wnioski się przydadzą.

    0