Witam
Szukałem troszkę po forum, ale nic nie znalazłem:/ Jakieś kilka dni temu, podczas jazdy samochodem subwoofer przestał grać. Na początku myślałem, że może kabel połączeniowy się odłączył, ale niestety to nie to. Okazało się, że wzmacniacz, który ma może 2 tygodnie, nie załącza się. Ktoś mi poradził, żebym wymienił bezpieczniki we wzmacniaczu, co uczyniłem:) Efekt - wzmacniacz się włączył, subwoofer grał przez 15 sekund, wydając z siebie dźwięk przypominający uszkodzone zawieszenie (które jest ok), i klapa. Wymieniłem jeszcze raz bezpieczniki, odłączyłem subwoofer, ale wzmacniacz już w ogóle się nie załącza:/ Wiem, że ten wzmacniacz jest troszkę za mocny, ale gain był gdzieś na połowie, być może, że to i tak za dużo. Czy możliwe jest, że w głośniku poszła cewka i w wyniku czego uszkodził się wzmacniacz? Mam jeszcze jeden bezpiecznik przy akumulatorze, być może on poszedł? Z góry dzięki za wszelkie wskazówki.
Pozdrawiam:)
Szukałem troszkę po forum, ale nic nie znalazłem:/ Jakieś kilka dni temu, podczas jazdy samochodem subwoofer przestał grać. Na początku myślałem, że może kabel połączeniowy się odłączył, ale niestety to nie to. Okazało się, że wzmacniacz, który ma może 2 tygodnie, nie załącza się. Ktoś mi poradził, żebym wymienił bezpieczniki we wzmacniaczu, co uczyniłem:) Efekt - wzmacniacz się włączył, subwoofer grał przez 15 sekund, wydając z siebie dźwięk przypominający uszkodzone zawieszenie (które jest ok), i klapa. Wymieniłem jeszcze raz bezpieczniki, odłączyłem subwoofer, ale wzmacniacz już w ogóle się nie załącza:/ Wiem, że ten wzmacniacz jest troszkę za mocny, ale gain był gdzieś na połowie, być może, że to i tak za dużo. Czy możliwe jest, że w głośniku poszła cewka i w wyniku czego uszkodził się wzmacniacz? Mam jeszcze jeden bezpiecznik przy akumulatorze, być może on poszedł? Z góry dzięki za wszelkie wskazówki.
Pozdrawiam:)