Witam,
Na wstępie chciałem przybliżyć problem w jaki sposób urwał mi się tylni prawy pas bezpieczeństwa. Starsza osoba pewnie parę razy okręciła go wokoło ponieważ gdy wychodziła z auta przytrzasnęła go. Jako że tak sobie tam zwisał i był bardzo wyciągnięty natrafił na oponkę która tak go pociągnęła że się urwał biedak.
Wszedłem na allegro i zakupiłem takowy, także do kombi - wizualnie pasował jednak jak wykręciłem stary okazało się że posiada jak sądzę tzw. "napinasz pirotechniczny". A zakupiony pas nie posiada takowego. Jak szybko zauważyłem przełożyć się napinacza nie da więc mam możliwość:
1) zakupu nowego pasa - w tej chwili brak takiej wersji na allegro.
2) wkręcenie tymczasowo zakupionego pasa i uzupełnienie napinacza rezystorem.
Wie ktoś może jakiej wartości powinnien być rezystor i jakiej mocy?? (na stykach złączki w pasach jest ok. 0 Ohm). A moze można pod CLIP-em wyłączyć ten napinacz żeby nie świeciły mi się kontrolki AIR BAG + service??
Na wstępie chciałem przybliżyć problem w jaki sposób urwał mi się tylni prawy pas bezpieczeństwa. Starsza osoba pewnie parę razy okręciła go wokoło ponieważ gdy wychodziła z auta przytrzasnęła go. Jako że tak sobie tam zwisał i był bardzo wyciągnięty natrafił na oponkę która tak go pociągnęła że się urwał biedak.
Wszedłem na allegro i zakupiłem takowy, także do kombi - wizualnie pasował jednak jak wykręciłem stary okazało się że posiada jak sądzę tzw. "napinasz pirotechniczny". A zakupiony pas nie posiada takowego. Jak szybko zauważyłem przełożyć się napinacza nie da więc mam możliwość:
1) zakupu nowego pasa - w tej chwili brak takiej wersji na allegro.
2) wkręcenie tymczasowo zakupionego pasa i uzupełnienie napinacza rezystorem.
Wie ktoś może jakiej wartości powinnien być rezystor i jakiej mocy?? (na stykach złączki w pasach jest ok. 0 Ohm). A moze można pod CLIP-em wyłączyć ten napinacz żeby nie świeciły mi się kontrolki AIR BAG + service??