Witam,
posiadam VW Golf II, rocznik 1991/92 wersja function z silnikiem 1.6 75KM benzyna+LPG.
Problem dotyczy hamulców, napiszę od początku by było jasno: hamulce były dobre, w sierpniu zeszłego roku zupełnie nagle puściły (nie wiem jakim cudem dojechałem do domu bez hamulców), mechanik wymienił przewody hamulcowe bo się rozleciały, zalał płynem bo zgubił praktycznie cały, ale hamulce nie są takie jak powinny być. Odpowietrzane były kilka razy, mechanik różnie testował, sam też odpowietrzałem i nic. Do tej pory hamulce są strasznie tępe, gdy za ich dobrych czasów można było nawet z piskiem hamować i pedał wchodził do końca w podłogę, tak teraz tylko do pewnego momentu się wciska i hamuje tak "powoli", nie ma mowy o ostrym hamowaniu, a tym bardziej już o jeździe komuś na zderzaku, dodatkowo cały czas coś pukało tak leciutko i czasami dość intensywnie, podejrzewane servo hamulca...
Ostatnio rzadko się nim jeździ, bo mam drugie auto, ale od ok. tygodnia poza tym lekkim pukaniem, zaczęło tak mocno coś nawalać, jak na mój słuch to może być servo ale już sam nie wiem, hamuje jak hamował - czyli tępo.
Czy ktoś miał podobny problem? Ile ew. może kosztować servo hamulca (patrząc na allegro to ceny 30-40 zł, ale z allegro nie będę kupował), do tego robocizna pewnie (o ile to to), jakieś sugestie/pomysły/podpowiedzi?
BTW wyczytałem też tu na forum, że servo do golfa II pasuje od passata, ponoć lepsze hmm...
posiadam VW Golf II, rocznik 1991/92 wersja function z silnikiem 1.6 75KM benzyna+LPG.
Problem dotyczy hamulców, napiszę od początku by było jasno: hamulce były dobre, w sierpniu zeszłego roku zupełnie nagle puściły (nie wiem jakim cudem dojechałem do domu bez hamulców), mechanik wymienił przewody hamulcowe bo się rozleciały, zalał płynem bo zgubił praktycznie cały, ale hamulce nie są takie jak powinny być. Odpowietrzane były kilka razy, mechanik różnie testował, sam też odpowietrzałem i nic. Do tej pory hamulce są strasznie tępe, gdy za ich dobrych czasów można było nawet z piskiem hamować i pedał wchodził do końca w podłogę, tak teraz tylko do pewnego momentu się wciska i hamuje tak "powoli", nie ma mowy o ostrym hamowaniu, a tym bardziej już o jeździe komuś na zderzaku, dodatkowo cały czas coś pukało tak leciutko i czasami dość intensywnie, podejrzewane servo hamulca...
Ostatnio rzadko się nim jeździ, bo mam drugie auto, ale od ok. tygodnia poza tym lekkim pukaniem, zaczęło tak mocno coś nawalać, jak na mój słuch to może być servo ale już sam nie wiem, hamuje jak hamował - czyli tępo.
Czy ktoś miał podobny problem? Ile ew. może kosztować servo hamulca (patrząc na allegro to ceny 30-40 zł, ale z allegro nie będę kupował), do tego robocizna pewnie (o ile to to), jakieś sugestie/pomysły/podpowiedzi?
BTW wyczytałem też tu na forum, że servo do golfa II pasuje od passata, ponoć lepsze hmm...