Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
MetalWork
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Fiat Marea 1,6 16V 97r + LPG nie chodzi na pierwszym cylindrze

07 Kwi 2011 22:44 5065 11
  • Poziom 9  
    Witam wszystkich,
    mam prośbę o pomoc bo już tracę wiarę w fachowość warsztatu z którego usług korzystam, postaram się dokładnie opisać co się działo może to podpowie:

    w zeszłym roku w trakcie jazdy zaczął dochodzić metaliczny odgłos(stuki) z komory silnika, przejechałem z takim stanem około 50km nie było utraty mocy nic tylko dźwięk równo narastał z obrotami silnika, w warsztacie stwierdzono obrócenie panewki wału korbowego, micha w dół fakt na panewkach widać zerwanie, zmierozno wał, stwierdzili że jest ok z osiowali złożyli odpalili, stuki nadal, no to w górę tu już poczułem koszt może przewyższyć przekładkę silnika(teraz bym to zrobił bez zastanawiania) okazało się że na 1 cylindrze na tłoku leży jakaś malusieńka śrubka skąd tam się wzięła nikt nie wie, która uderzała w tłok przy okazji wymieniono jeden zawór wydechowy ponoć go pogięła, oczywiście wraz z tym jakieś uszczelniacze zaworu, uszczelki głowicy, kolektorów, złożono odpalił nie brzęczy ale jakoś dziwnie podrygiwał, ale jakoś się ty nie przejąłem i wróciłem do domu.
    Niestety drgania pojawiały się za każdym razem kiedy odpalałem na zimnym większe na ciepłym mniejsze, ale obroty zawsze równe nie było falowania,
    minął miesiąc wróciłem do warsztatu pomarudzić że jest coś nie tak podpieli pod kompa i wyszedł tylko błąd sądy lambda pewnie od emulatora gazu a i wyższe wskazanie czujnika temp. powietrza no ale jest on wkręcony w kolektor który się nagrzewa od silnika więc wszystko wyszło że jest ok, po zapewnieniach mechaników że wszystko jest ok, opuściłem warsztat, zrobiłem dwie długie trasy jedna 300km w jedną stronę i jakieś 150 na miejscu i druga jakieś 400km w jedną stronę wszystko x2 jedynie przerwy na tankowanie, chodził be zmian czyli drgał
    sam zacząłem czytać i szukać bo przed naprawą silnik chodził naprawdę dobrze i to nie zależnie od rodzaju paliwa no na gazie miał większe obroty na ogół 1tys na benzynie około 850/900 ciepły,
    założyłem że może układ zapłonowy i tak sprawdziłem przwody WN 2 komplety i nic świece 2 komplety NGK nic iskra jest tylko pierwsza świeca czarna zakopcona ale sucha reszta 2,3,4 cylinder ok wypalone ładnie, jak zdejmowałem przewód WN z tej świecy silnik pracuje bez zmian z innych od razu gaśnie, przy okazji pojawił się jakiś wyciek oleju sączenie na blok wyglądało jakby waliło spod uszczelki kolektora ssącego,
    zgłosiłem sie ponownie do warsztatu z prośbą o sprawdzeni co jet grane, wyszło że simeringi wałków rozrządu walą, więc wymienili przy okazji wymienili kompletny rozrząd byłem przeciwny bo go robiłem jakieś 40tyś wcześniej ale niby wszystko było zaolejone itd więc się zgodziłem, i po wymianie sami ku mojemu zdziwieniu zauważyli że silnik nie chodzi na jednym garze...
    któryś z panów stwierdził że cewka i zamówili bez pytania trochę stękałem że niema kasy bo tak naprawdę było i przy mnie kurier przywiózł cewkę nówka BOSCH stwierdziłem dobra jak pomoże trudno, kasę dowiozę więc panowie ochoczo przystąpili do wymiany 5 minut i nowa siedzi odpalają i szczęki im zjechały żadnej zmiany silnikiem rzuca jak rzucało, więc z ironią poprosiłem o zamontowanie mojej starej BERU,że była sobota a auta potrzebowałem na duch zabrałem poprosili żebym je wstawił sprawdzą i tu się wstrzymałem już ponad tydzień...
    i teraz pytanie co to może być rozrząd w sumie ustawiany 2 x niby z użyciem blokad choć sam na oczy nie widziałem,
    silnik chodzi równo znaczy obroty rzadko się zdarzy wachnięcie
    kilka razy zarzyło mu się zgasnąć tak poprostu ale tylko jak był rozgrzany ja redukowałem bieg i trwało to zbyt długo czyli tak jakby nie miał wolnych obrotów i po tym trochę dłużej trzeba było kręcić zanim odpali ale gadałtu niema regułu tyle że statystycznie częściej na gazie ten problem występował niż na benzynie,

    i tak się zastanawiam czy mnie po prostu doją czy sami nie wiedzą co jest grane
    moje podejrzenia:

    1. Wtrysk padł - niema impulsu albo zalewa, świeca co jakiś czas przepali, w sobotę wymienię wiązkę przewodów na inną
    2. Źle ustawili rozrząd dwukrotnie nie mają blokad i nie wiedzą jak to zrobić teraz i walą głupa
    3. Padł czujnik położenia wału - i może przez to nie pali na pierwszym garze i zdycha czasem nagrzany bo zimny pali dobrze nawet jak były mrozy fest gadał
    4. Coś nie tak po wymianie zaworu wydechowego na pierwszym cylindrze

    Proszę szanownych o wskazówki co jak samemu sprawdzić jak wyeliminować mam miernik elektryczny, trochę przy tym aucie sam robiłem jakieś proste rzeczy wymiana pomp paliwa czy amortyzatorów na froncie, tarcze klocki takie tam podstawy, piszę to żeby dać obraz że kompletnym kaleką nie jestem, ale za mechanika się nie mam:)
    mam zamiar kupić interfejs diagnostyczny pod kompa może samemu coś wykryję żeby mieć pewność że mnie nie rżną

    prośba o pomoc i wskazówki bo czytając forum sądzę że w dobre miejsce trafiłem,
    jeśli w złym miejscu umieściłem wątek prośba o nie kasowanie tylko przerzucenie posta w odpowiednie miejsce
    pozdrawiam wszystkich i czekam na sugestie i krytykę:)
  • MetalWork
  • Poziom 14  
    Ciśnienie na początek obowiązkowo sprawdzić
  • Poziom 9  
    ciśnienie sprawdzę pewnie w poniedziałek liczyłem że przyjdzie do soboty miernik ale jeszcze nie dotarł,
    sprawdziłem czujnik położenia wału był trochę w zaszlamiony ale wyczyściłem zaizolowałem przetopienie na kablu, na omomierzu wyszło około 1197 omów więc jest sprawny i też po zainstalowaniu nic się nie zmieniło, jak drgał tak drga,
    kolejna rzecz zdjąłem kable ze świec zamieniłem świece miejscami kręciłem na pusto i po wykręceniu z 1 cylindra na świecy jest paliwo więc wtrysk daje, po założeniu kabli odpalił i drga jak drgał a jeszcze wymieniłem przewód WN z tego cylindra i też bez zmiany drga,
    test trzeci przełączyłem na gaz i bez zmian drga, instalacja 2 gen gaz wpięty przed przepustnice , więc na chłopski rozum wtryski są ok gaz nie idzie wtryskiem benzyny a silnik drga, co może być kiepska iskra? cewka też była sprawdzana,
    trochę zaczynam się niepokoić, macie jakieś sugestie?
  • Poziom 9  
    Witam ponownie,
    przyszedł miernik może nie najlepszy bo YATO i co wyszło z pomiaru:
    a no chyba źle 1 cylinder 3,2 bar; 2,3 i 4 cylinder tyle samo dużo jakoś 15,2 bar, pomiar wykonałem 3 krotnie, niestety zawsze wychodziło tak samo, pierścionki czy zawory?
  • MetalWork
  • Poziom 14  
    Zrób próbe olejową to wszystko sie wyjasni.
  • Poziom 9  
    ok dzęki za kolejną podpowiedź czego należy się spodziewać podniesienia ciśnienia?

    podpowiedzcie mi bo po pomiarze ciśnienia wkręciłem wszystkie świece i odpaliłem żeby złapał zwykłą temp pracy i zostawiłem go na jakieś 5 minut drastycznie skoczyła temperatura cieczy chłodzącej praktycznie podchodziła pod pierwszą cienką czerwoną kreskę, przejechanie powiedzmy 200 m nic nie zmieniło o dziwo nie ruszył wentylator wygasiłem dopaliłem to samo wysoka temp wygasiłem ruszył wentylator na jakieś 30 sek poczekałem z 5 minut temp opadła ale nadal było powyżej połowy odpalam w gaz i rośnie wentylator nie startuje z nawiewu wali zimnym przy Maxdef, mógł zapowietrzyć się jakoś układ chłodzenia tak nagle?
    czy trafiło UPG? aż nie możliwe rok temu była wymieniona, kiedyś też mi tak auto zrobiło powiedzmy 2 lata temu później okazało się że układ się zapowietrzył (bo odkręciłem korek po wygaszeniu auta), zrzuciłem wodę i zalałem na nowo odpowietrzając po kolei i było ok, czy może to coś mieć wspólnego z głównym problemem który poruszyłem czy zbieg okoliczności?
  • Poziom 10  
    Jeżeli jak napisałeś po wykręceniu świec na wszystkich gaśnie a na 1 nie to ja bym stawiał na prąd-iskra.U mnie chcieli remontować cały silnik a miałem identyczne objawy aż się okazało,że potrzebna była wymiana cewki i przewodu-może u ciebie być coś podobnego.
    Pozdro.
  • Poziom 9  
    Witam,
    po wlaniu oleju na rozgrzanym silniku kompresja skoczyła do 5 bar na pozostałych bez olej na rozgrzanym tak jakby spadłą może pierwszy pomiar na zimnym źle wykonałem bo na 2,3,4 średnia między 13-14 bar , jeszcze raz sprawdzę jutro na rozgrzanym bez olej na pierwszy bo tak wskazywałoby to na pierścienie na pierwszym cylindrze a ja obstawiałem zawory
  • Moderator Samochody
    Dobrze obstawiałeś, bo to zawory, a nie pierścienie
    W dodatku może być pęknięta głowica, skoro nie działa nagrzewnica i tworzy się ciśnienie w ukł chłodzenia
  • Poziom 9  
    Dzięki za podpowiedzi,
    przyznam że co do nagrzewnicy i przegrzewania się silnika to dla mnie nie wytłumaczalne, ale wlałem litr dynagel i wysadziło włałem kolejny i po prawie 3 godz walce z oczekiwaniem na ostudzenie układu udało się odpowietrzyć układ i jest ok, przyznam że odpowietrzenie tego układu było dla mnie tak trudne że nawet nie opisuje co i jak robiłem, skąd tak nagle to się wzięło nie wytłumaczę?:) natomiast niepokojącym jest fakt że w zbiorniku wyrównawczym zauważyłem jakieś czarne oleiste plamki taki szlam uszczelka pod głowicą wymieniana rok temu przynajmniej tak twierdzi warsztat chyba że źle założyli co w sumie by mnie już nie zdziwiło, więc tak czy inaczej głowica w górę i kasa leci po raz drugi trzeba poszukać lepszego warsztatu albo jeździć do końca silnika, pytanie tylko jak długo ile km na 3 garach dam rade przejechać? tak teoretycznie? i czy jakieś wynalazki czyli chemia do zaworów itp coś pomoże np. w sytuacji kiedy założono nowy zawór a go nie dotarto?
  • Poziom 31  
    jak na początku śrubkę znaleźli, to na pewno głowicę zdejmowali. teraz pytanie, czy przed montażem przynajmniej płaskość sprawdzili /ja i tak bym planował/. jak założyli nowy zawór, to ciekawe czy dotarli. jak stary był podgięty jak twierdzili, to czy gniazda lub prowadnicy nie uszkodził, co w tych silnikach normą jest. przez to zapewne ciśnienie tracisz jeżeli objaw "gotowania" później wystąpił. nawet przy dotarciu zaworu ciekaw jestem czy jego szczelność sprawdzili, a nie tylko obwódkę na przylgni.
    chciał nie chciał gdzieś dano ciała, a Ty musisz znowu płacić. znajdź lepszy warsztat i niestety głowica znowu do zdjęcia tak czy inaczej. jednak tym razem sprawdź na szczelność i planuj, sprawdź szczelność zaworów. jazda na trzech garach doprowadzi do całkowitego uszkodzenia silnika. znowu zatrzesz na panewkach, bo nie spalone paliwo rozrzedzi olej.
  • Poziom 11  
    Moje zdanie jest takie. Jeśli ten warsztat w którym wymieniali ci uszczelkę pod głowicą nie zplanował głowicy to zmień warsztat. Dobrze by też było ją prześwietlić u dobrego fachowca, czy nie jest gdzieś pęknięta, bo szczelność pomiędzy zaworem a jego gniazden to nie wszystko.