Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wyższe obroty = niższe zużycie silnika?

nagasowski 08 Kwi 2011 13:07 1757 4
  • #1 08 Kwi 2011 13:07
    nagasowski
    Poziom 13  

    Witam!

    Kiedyś tam obejrzałem sobie program Sonda o oleju - i wychwyciłem z niego istotną (tak mi się wydaje) informacje - że im większe obroty, tym mniejsze zużycie. No i teorie chciałem wprowadzić w życie - mam CC 700. Kilka razy, przez dłuższy czas jechałem na 3 biegu około 110km/h - w okolicach 90km/h silnik wył, ale w okolicach 110km/h był już cichutki - druga sprawa, to temperatura oleju spadała do około 75st. (gdzie na 4 biegu i takiej samej prędkości jest około 90st.). Silnik cały czas bardzo ładnie pracuje - ma przejechane prawie 80tyś od nowości.

    A piszę tutaj dlatego, bo jak mówię o tym kolegom, to każdy kiwa głową z niedowierzaniem no i nigdzie w sieci (poza wspomnianym programem) nie mogę znaleźć informacji, coby wyższe obroty oznaczały mniejsze zuzycie.
    Sonda - O oleju - od 10 sekundy jest o tym mowa.

    Ktoś się wypowie?

    0 4
  • #2 08 Kwi 2011 13:39
    rafbid
    Poziom 32  

    Powiem tak mam golfa 2 silnik 1.3i lpg i jak jeżdżę w okolicach 100km/h to mniej pali nisz np przy 70 km/h. Mówię o 5 biegu.

    0
  • #3 09 Kwi 2011 22:08
    tzok
    Moderator Samochody

    Jest w tym trochę prawdy, ale tylko trochę, przy wyższych obrotach smarowanie rzeczywiście jest lepsze, ale w tym samym czasie elementy współpracujące ze sobą pokonuję odpowiednio dłuższą drogę (więcej obrotów/cykli pracy). Poza tym "co za dużo to niezdrowo" powyżej pewnej prędkości wzrastają opory ruchu (tarcie) na tyle, że sprawność silnika spada. Jeśli chodzi o optymalne obroty pracy dla silnika tłokowego można je odczytać z charakterystyki momentu obrotowego - są to obroty momentu maksymalnego.

    0
  • #4 09 Kwi 2011 23:41
    Marian B
    Poziom 35  

    Jak napisał kolega wyżej, duże obroty, to duża/długa droga (tarcia) dla tłoków. Niestety, w nowych, "nowoczesnych" silnikach jest tendencja do uzyskiwania duzej mocy z małej pojemności, a to wiąże sie z dużymi obrotami kosztem trwałości silnika. Nic nie zastąpi pojemości silnika, gdyż wtedy można osiągnąć dużą moc przy niskich obrotach i bardzo dużą trwałość silnika gdyż sumaryczna droga tłoków, a więc i zużycie będzie dużo mniejsza niż przy wysokoobrotowych silnikach o malej pojemności, chociaż nominalnie o tej samej mocy.
    Niestety, duża pojemnośc to duże koszty zakupu i ubezpieczenia, jednak nic nie zastąpi tej pojemności, nawet turbodoładowanie, jeżeli chce się mieć trwały i nie zawodny silnik. Nie przypadkiem drogie samochody mają niskoobrotowe silniki o pojemności rzędu 4,0 i więcej.
    Odzywa sie też polityka producentów samochodów, zakładają, że nowy samochód nie "pojeżdzi" dłużej niż 10 lat.

    1
  • #5 10 Kwi 2011 10:16
    antyprykator
    Poziom 13  

    Marian B napisał:
    Niestety, w nowych, "nowoczesnych" silnikach jest tendencja do uzyskiwania duzej mocy z małej pojemności, a to wiąże sie z dużymi obrotami kosztem trwałości silnika.

    Pokaż mi silniki których czerwona linia jest powyżej 7 tys obrotów, w normalnych samochodach... Mowa o pojazdach z lat 1980 - 2011... Po za tym, ta nowoczesna zdaniem polskiej literatury tendencja, to panuje w japońskich samochodach od lat kilkudziesięciu.
    Marian B napisał:
    Nic nie zastąpi pojemości silnika, gdyż wtedy można osiągnąć dużą moc przy niskich obrotach i bardzo dużą trwałość silnika gdyż sumaryczna droga tłoków, a więc i zużycie będzie dużo mniejsza niż przy wysokoobrotowych silnikach o malej pojemności, chociaż nominalnie o tej samej mocy.

    "Sumaryczna droga tłoków", co to takiego ? Skok razy liczba cylindrów ? Im większa pojemność tym więcej cylindrów, więcej strat mechanicznych (tarcie) większe zużycie paliwa, niższa sprawność. Do tego większe komory spalania - większe powierzchnie wymiany ciepła i znowu większe starty cennego ciepła i kolejna utrata sprawności i wzrost zużycia paliwa.

    Marian B napisał:
    jednak nic nie zastąpi tej pojemności, nawet turbodoładowanie

    Zastępują ją świetnie, podnosząc sprawność całkowitą silnika, zmniejszając zauważalnie zużycie paliwa, toksyczność spalin w stosunku do silnika wolnossącego o tych samych parametrach.

    Marian B napisał:
    Nie przypadkiem drogie samochody mają niskoobrotowe silniki o pojemności rzędu 4,0 i więcej.
    Rzuć jakieś współczesne przykłady tej niskoobrotowości, może jakieś Ferrari, BMW M3/5. Honda NSX, etc...

    Marian B napisał:
    Odzywa sie też polityka producentów samochodów, zakładają, że nowy samochód nie "pojeżdzi" dłużej niż 10 lat.
    Nie widziałem żeby ktoś kogo stać na nowy samochód jeździł nim więcej niż 10 lat, więc nie wiem w czym problem i jaki sens budowy pojazdu o żywotności 1Gm skoro i tak się znudzi za parę lat...

    PS. Czy ludzie z od samochodów, doradzają jak naprawić telewizor ?

    0