Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zakład Energetyczny- zawiłe procedury przyłączenia do sieci.

desi 09 Kwi 2011 02:15 5776 5
  • #1 09 Kwi 2011 02:15
    desi
    Poziom 11  

    Dlaczego jeśli linia średniego napięcia 15.000V przebiega przez prywatną przemysłowa posesję - czas podłączenia prądu czyli 4 metry z mojej posesji ze słupa który stoi centralnie u nas na posesji do linii w wzwyż zwykły kabelek trwa aż dwa lata ?

    Przez te dwa lata wynajmowaliśmy agregat i 14 ton paliwa musieliśmy wlać i zużyć 2300 moto godzin / 7l na godzinę ropy - żeby funkcjonować i oddać ORLENOWI ... a projekt przyłącza trwa 1 msc więcej ?!

    Dlaczego idąc do zakładu ENERGETYCZNEGO mając na prywatnej ziemi ich słup z linią średniego napięcia patrzą się na mnie jak na złodzieja który prosi o przyłącze bo firmę chce otworzyć ?
    W takim razie kogo oni zatrudniają że tyle czasu to wszystko trwa ? czy ja tez mam stracić cierpliwość wdrapać się na słupa i odciąć te kabelki z mojej posesji po przecież żadnej umowy ze mną nie mają! - wypuszczę cztery wilczury na posesji zniknie światło 3km dalej w dużej miejscowości i helikopterem byście musieli kabelki w locie łączyć ! skoro mnie naciągacie na koszta to i ktoś inny kiedyś straci cierpliwość dlatego się pytam uczciwie czemu to tak długo trwa .....

    0 5
  • #2 09 Kwi 2011 03:05
    Krzysztof Kamienski
    Poziom 42  

    A transformatorek, Szanowny Panie ? A reszta aparatury przyłącza? Ale to nic, na pocieszenie powiem Ci, że w kraju, gdzie mieszkam przepisy są takie, że w Twojej sytuacji musiałbyś zakupić za własne pieniądze odpowiednie trafo i zmuszono by Cię (projekt) do kupna dwukrotnie wiekszej mocy, po jakimś roku, by to podłączono, po stronie NN włączono by Ciebie i kawałek dzielnicy, a następnie musiałbyś podpisać dokument, coś jak AKT DAROWIZNY tego trafa na rzecz Lokalnego Zakładu Energetycznego :cry:. A więc, jak pisał LEM, bywają gorsze światy....
    PS. Linia napowietrzna 220kV przechodzi bezpośrednio nad drewnianymi, blaszanymi i słomianymi chatami najbiedniejszej dzielnicy, a że tu gorąco cały rok, to przewody wiszą kilkanascie metrów nad tymi dachami.

    0
  • #3 09 Kwi 2011 10:41
    JohnySpZOO
    Specjalista - Instalacje Elektryczne

    Kolega ma obecnie praktyki w TAURON Polska Energia S.A. i jednym z jego zadań było skanowanie całej szafy dokumentów a następnie posegregowanie wersji elektronicznej na poszczególne działy w danych latach. Jak to skanował to sobie czytał różne skargi, protokoły itp. za co dostał zjebkę bo to nie jego sprawa co w tych dokumentach jest.
    Z tego co opowiadał to tego było sporo a problemów cała masa:
    - bo ktoś uszkodził żyłę fazową na poddaszu - odcięcie zasilania i sprawa w sądzie,
    - niby przemagnesowany licznik - sprawa w sądzie za którą Tauron kolesiowi musiał wypłacić 50 000pln bo licznik rzeczywiście był sprawny a Tauron wystawił zaświadczenie o ingerencji kogoś w mechanizm,
    - próba podłączenia zasilania do posesji bo stary właściciel przekręt zrobił, nowy właściciel po 6 miesiącach oświadczył że to on dokonał przekrętu i chce zapłacić kare żeby tylko go podpieli bo coś planował otworzyć,
    - przez kurnik przechodził WLZ i kury jakoś tynk zdziobały czy sam się rozpadł (nie wnikajmy), następował upływ prądu i licznik na złączu nie zgadzał się
    z licznikami odbiorców - jakieś mieszkania, liczniki oddane na ekspertyzę - wszystko ok, jak kilka kur zostało znalezionych martwych to i miejsce uszkodzenia się znalazło ale i tak właściciel musiał zapłacić karę bo jego kury dokonały dewastacji + nowy WLZ.
    Także można się pośmiać tylko z tego.

    Pisze to co kolega opowiadał :)

    Inna sprawa z mojej okolicy, koleś został przyłączony do zasilania o dziwo z skrzynki/rozdzielnicy transformatorowej, WLZ szedł w ziemi a trafo stało na jego posesji ale za płotem (łąka przy podwórku). Po jakimś czasie ktoś włamał się się do owej rozdzielki i powykręcał 'korki' dla żartu bo był wtedy mecz i całą wieś nie miała zasilania. Winą energetyka obarczyła owego sąsiada który w owym czasie z rodziną był na wczasach za granicą i sprawa wylądowała w sądzie. Oczywiście między czasie został odcięty od zasilania i podłączony pod linie napowietrzną która przechodziła przez jego posesje. Sprawa ciągnęła się dobre pół roku a sąsiad ani złotówki nie dostał odszkodowania.

    Wracając do tematu

    desi napisał:
    ... a projekt przyłącza trwa 1 msc więcej ?!

    Projekt przyłącza kolega ma? Warunki przyłącza i inne pozwolenia kolega ma? Nie znamy dokładnie lokalizacji poszczególnych lini SN i nn jak i lokalizacji transformatorów a owy temat jest tematem o gdybaniu.
    Tak jak kolega powyżej napisał. Jeśli kolega podpinać się planuje pod 15kV, bo potrzebna jest koledze taka i taka zapotrzebowana moc, to kolega raczej musi trafo i potrzebną aparaturę zabezpieczającą i pomiarową zakupić na swój koszt, chyba że w planach jest jakieś osiedle i jest projekt nowej linii czy zmiany trafo a wtedy istnieje możliwość wstawienia większej jednostki trafa i odpięcie Cb jako odbiorcy energii elektrycznej. Swoją drogą nie wiemy praktycznie nic. A co do zabawy z pieskami to nie polecam bo jak przyjedzie energetyka to i wezwie policje a to może się dla Cb źle skończyć. Odcinanie samej 15'tki Ci odradzam, odradzam też głupi pomysł ubezpieczenia się i próby owej zabawy. Towarzystwo ubezpieczeniowe wyśmieje Cie a rodzina nic nie dostanie.

    Pozdrawiam i proszę żartobliwych słów moich nie brać jako obrazy bo to nie jest moim celem :) Machina jaką są spółki dystrybucyjne i odziały energetyczne to uprzywilejowana grupa która ma za zadanie poprawić nam konfort życia poprzez ową jasną przyszłość w mroku jak i ściągnąć z nas pieniądze i narobić niestety problemów.

    0
  • #4 09 Kwi 2011 15:26
    stomat
    Specjalista elektryk

    To że na twojej działce stoi słup nie znaczy jeszcze że można cię tam podłączyć. Nic nie wiemy o tej linii. Możliwe że żeby ciebie tam podłączyć i zachować obowiązujące standardy jakościowe energii trzeba tę linię gdzieś dalej przebudować. Wymienić przewody na większy przekrój, wybudować jakieś połączenie lub wyprowadzenie. A to z kolei wymaga opracowania wytycznych do projektowania, uzyskania zgód właścicieli terenu, opracowania projektu, uzgodnienia go, uzyskania pozwolenia na budowę, ogłoszenia przetargu na wykonanie, podpisanie umowy, itp. Na każdym z tych etapów mogą być problemy. Nie zgadza się właściciel działki, nie można tam położyć kabla bo gazociąg, rezerwat przyrody albo planowana autostrada. Przegrany w przetargu się odwołuje, nie można rozpocząć robót bo okres lęgowy ptactwa, żuków albo czego tam innego. Po okresie lęgowym zaprotestowali "ekolodzy", właściciele ziemi cofnęli pozwolenia i odwołali się do sądu. Dwa lata to w polskich warunkach ekspres. Ale to nie wina Zakładu Energetycznego (takiego czegoś nie ma od lat) tylko nas, narodu. Narodu oszołomów.
    Jak nie wierzysz, podaj się za projektanta i przejdź się po domach i powiedz że projektujesz linię przez pola tych ludzi i niech się zgodzą na słup albo chociaż na kabel (nic nie będzie widać, teren przywrócimy do poprzedniego stanu). Zobaczysz że każdy będzie chciał co najmniej równowartość tych ton ropy.

    0
  • #5 09 Kwi 2011 22:41
    desi
    Poziom 11  

    Troszkę mnie to irytowało lecz cierpliwie w takim razie poczekam, dziękuje za konkretne odpowiedzi i bardzo wyczerpujące przykłady

    0
  • #6 11 Kwi 2011 14:31
    retrofood
    Moderator

    Temat zamykam.

    0