Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jaki i gdzie kupić używany samochód

Janekgt540 11 Kwi 2011 21:22 9444 29
  • #1 11 Kwi 2011 21:22
    Janekgt540
    Poziom 13  

    Witam wszystkich, za niedługo mam zamiar kupić samochód no i dylemat co kupić i gdzie kupić? Za granica gdzie prawdopodobieństwo trafienia na bubel jest wydaje mi się mniejszy czy zaryzykować w Polsce? Co do samochodu to podobają mi się: Seat Toledo, VW GOLF IV i Passat B5 kombi lub sedan, Opel Astra i może być tez Vectra. Na samochód planuje wydać do 9000 zł bez opłat. Opiszcie swoje doświadczenia i byście mi doradzili.

    0 29
  • #2 11 Kwi 2011 21:36
    deniro18
    Poziom 15  

    Nie bardzo rozumiem twoje pytanie :) Jeżeli chcesz kupić dobre auto to weź kogoś kto się na autach zna i wtedy możesz je kupić gdziekolwiek bo spec wie na co patrzeć.

    0
  • #3 11 Kwi 2011 21:41
    Janekgt540
    Poziom 13  

    No tak sam na pewno się na takie zakupy nie wybiorę ale tez mi chodzi o to ze chciałbym tez sam się czegoś dowiedzieć na co uważać.

    0
  • #4 11 Kwi 2011 21:45
    marek49ae
    Poziom 23  

    I ni daj się nabić w butelkę, że auto sprowadzone- do opłat(sam sobie opłacasz), niech handlarz opłaci wszystko, przygotuje do rejestracji i o kwotę wydaną na opłaty podnbiesie sobie cenę. Wtedy on jest 1 właścicielem auta w kraju, on odpowiada za wszelkie kombinacje jakie były od zakupu auta przez niego do momentu sprzedaży( firmy-słupy, lewe faktury, zaniżone akcyzy, vaty i inne), poczytaj na różnych forach co handlarze( i nie tylko) wyprawiają a potem cierpi niewinny, oszukany, nowy właściciel auta

    0
  • #5 11 Kwi 2011 22:04
    RobertLodz09
    Poziom 29  

    I "wszystko w temacie"! - samodzielnego kupowania auta ,co napisał "przedmówca". Kupuj auto tylko od człowieka który "figuruje" w dowodzie rejestracyjnym! Pozdrawiam!

    0
  • #6 11 Kwi 2011 22:19
    Janekgt540
    Poziom 13  

    No tak od handlarza odpada, a co powiecie na ogłoszenia takiego typu jak na all.gro: wyjazd prywatny za granice ( jedziemy razem z ogłoszeniodawcą) wybierasz jakie auto chcesz kupić, sprawdzamy stan techniczny czy wszystko ok, załatwiamy formalności, wracamy do kraju i płacimy za samochód już w Polsce bez wożenia pieniędzy za granicę.

    0
  • Pomocny post
    #7 11 Kwi 2011 22:30
    marek49ae
    Poziom 23  

    Czytałem gdzieś w necie wczoraj o tych usługach, to jest jeden wielki przekręt, zawiozą cię gdzieś, wysadzą i szukaj sobie, piszą że niektórzy to bez kasy i auta powracali. Najlepiej poszukaj sobie auta od osoby prywatnej, która nie handluje autami, dołóż parę stów więcej i kupisz dobre auto w PL. Pojedziesz za granicę i co- tam aut za darmo nie ma, a auto w dobrym stanie kosztuje więcej niż u nas http://forum.o2.pl/temat.php?id_p=4782088

    0
  • #8 12 Kwi 2011 01:01
    pantera2233
    Poziom 13  

    tak jak koledzy radzą:Kup od właściciela! Handlarze to wypucują autka, poskładają, a jak po 200kilometrach Ci się zacznie sypać to już Twój problem. Dlatego kup od właściciela to będziesz miał pewność co kupujesz. I nie daj się nabrać na gadki handlarzy że auto jest jego ale rejestrowane na teścia szwagra ciotkę i tym podobne. Jak dzwonisz po auto to zadaj pytanie: Ja w sprawie auta. Odp: Którego? -No to wiesz że to handlarz i nie masz co pytać dalej. A sprzedający to ma być ten który widnieje w dowodzie auta, inaczej to przekręt i może się okazać że auta nie będziesz mógł zarejestrować. Jednym słowem konkret jak właściciel to jest w dowodzie jak jest tam kto inny to masz do czynienia z przekrętem i możesz to zgłosić i policji i skarbówce! Pozdr!

    0
  • #9 12 Kwi 2011 11:12
    sab7
    Poziom 8  

    Większość aut z Twoich typów za te pieniądze będzie trupami.

    0
  • #10 12 Kwi 2011 13:29
    Janekgt540
    Poziom 13  

    Poczytałem na o2 o tych ogłoszeniach z all.gro także ten temat już nieaktualny:) dzięki. Poza tym fajna holenderska stronę z samochodami i nie tylko znalazłem http://www.speurders.nl.. No tak handlarze odpadają bo oni dużo więcej kombinują niż przeciętny polak:)
    sab7 to wg Ciebie ile trzeba kasy szykować? W Polsce za te około 9000 zł da się już kupić dobra astrę czy Vectrę mi się wydaje.

    0
  • #11 12 Kwi 2011 21:55
    kamil907
    Poziom 28  

    pantera2233 napisał:
    A sprzedający to ma być ten który widnieje w dowodzie auta, inaczej to przekręt i może się okazać że auta nie będziesz mógł zarejestrować. Jednym słowem konkret jak właściciel to jest w dowodzie jak jest tam kto inny to masz do czynienia z przekrętem i możesz to zgłosić i policji i skarbówce!

    To bardzo ciekawe.. sam to wymyśliłeś? Jeśli tylko jest ciągłość umów to ja nie widzę problemu. Sam kupiłem auto które w międzyczasie miało trzech właścicieli którzy go nie rejestrowali na siebie i jakoś nie był to żaden przekręt bo przecież była ciągłość umów i wszystko się zgadzało. Poza tym auto było OK i nie było z nim żadnych problemów.

    0
  • #12 12 Kwi 2011 22:08
    Jarosx9
    Poziom 35  

    kamil907 napisał:
    pantera2233 napisał:
    A sprzedający to ma być ten który widnieje w dowodzie auta, inaczej to przekręt i może się okazać że auta nie będziesz mógł zarejestrować. Jednym słowem konkret jak właściciel to jest w dowodzie jak jest tam kto inny to masz do czynienia z przekrętem i możesz to zgłosić i policji i skarbówce!

    To bardzo ciekawe.. sam to wymyśliłeś? Jeśli tylko jest ciągłość umów to ja nie widzę problemu. Sam kupiłem auto które w międzyczasie miało trzech właścicieli którzy go nie rejestrowali na siebie i jakoś nie był to żaden przekręt bo przecież była ciągłość umów i wszystko się zgadzało. Poza tym auto było OK i nie było z nim żadnych problemów.

    Też rejestrowałem auto z czterema umowami po kolei i powiem jedno, nigdy więcej. Wolę na niezarejestrowanym jeździć. Wszystko zależy od widzimisie tej skretyniałej idiotki w okienku w wydziale rejestracji.... tu brakuje przecinka, tu zawijasa, zero profesjonalizmu, wyciąganie własnych wniosków nie poparte niczym (gadki w stylu - "proszę pana, ja bym na pana miejscu takiego auta nie kupiła") itp. itd. W końcu się udało ale nigdy więcej.

    Przestrzegam: Należy sprawdzić każdy przecinek w dokumentach przed złożeniem do rejestracji.

    0
  • #13 13 Kwi 2011 14:02
    Janekgt540
    Poziom 13  

    Dzięki za te ostrzeżenia. A według was jakie wersje silnikowe są najmniej zawodne w samochodach które wymieniłem?

    1
  • #14 14 Kwi 2011 00:37
    pantera2233
    Poziom 13  

    kamil907 napisał:
    pantera2233 napisał:
    A sprzedający to ma być ten który widnieje w dowodzie auta, inaczej to przekręt i może się okazać że auta nie będziesz mógł zarejestrować. Jednym słowem konkret jak właściciel to jest w dowodzie jak jest tam kto inny to masz do czynienia z przekrętem i możesz to zgłosić i policji i skarbówce!

    To bardzo ciekawe.. sam to wymyśliłeś? Jeśli tylko jest ciągłość umów to ja nie widzę problemu. Sam kupiłem auto które w międzyczasie miało trzech właścicieli którzy go nie rejestrowali na siebie i jakoś nie był to żaden przekręt bo przecież była ciągłość umów i wszystko się zgadzało. Poza tym auto było OK i nie było z nim żadnych problemów.

    Pewnie jesteś handlarzem "na dziko" i boisz się że interes przestanie się rozrastać-ha ha ha!
    To co promujesz jest niezgodne z prawem obowiązującym w polsce.
    Znam ludzi którzy nie zarejestrowali auta bo mieli ciągłość 2 czy też 5 umów.
    czy kamil 907 oddasz im pieniądze i stracony czas i nerwy?

    0
  • #15 14 Kwi 2011 12:49
    pantera2233
    Poziom 13  

    w grupie vw to najbardziej wytrzymałe są beznynówki 1.6 i 1.8,a 2.0 czasami borykają się z braniem oleju. Gaz tolerują ale najlepiej w sekwencji. Co do Vectry i astry to poszukałbym z silnikiem 1.6 lub 2.0 ale 8 zaworowe. Są trwalsze od 16, po zerwaniu paska rozrządu zakładasz nowy i jedziesz dalej-są bezkolizyne:) Tak samo gaz założysz sekwencję lub 2generację i nie będzie większych problemów. Diesle to proponowałbym vw 1.9 tdi w wersji 90km i 110km, są najprostsze, nie mają drogich pompowtryskiwaczy.

    0
  • #16 14 Kwi 2011 13:24
    Janekgt540
    Poziom 13  

    Dzięki, patrząc na ceny paliw to nastawiam się na benzynę z gazem lub sama benzynę i potem gaz założyć i jak myślicie gdzie lepiej kupić za granica czy w Polsce, gdzie łatwiej znaleźć dobre auto?

    0
  • #17 14 Kwi 2011 16:22
    jonas
    Poziom 19  

    Przede wszystkim bez pośpiechu kolego, to najgorszy doradca. Kupić cokolwiek możesz w ciągu jednego dnia, ale co dalej?

    O tym, czy auto X lepiej kupić w Polsce, czy ściągać zza granicy, decyduje wiele czynników i ciężko odpowiedzieć krótko i zwięźle. Sam szukam już drugi miesiąc konkretnego samochodu, oferty krajowe nie rozpieszczają obfitością (nie potrzebuję diesla, nie jeżdżę tak dużo - odpada mi 90% ogłoszeń), w Niemczech jest już lepiej, ale cenowo wychodzi niemal to samo, a zazwyczaj drożej, doliczając transport, rejestrację i opłaty.

    Golf IV, Passat B5 za 9000? Zalecam ostrożność i chłodną głowę.

    Nic nie piszesz o tym, jaki właściwie samochód potrzebujesz, ile planujesz jeździć i z kim.

    0
  • #18 14 Kwi 2011 17:22
    Starkes
    Poziom 19  

    Nie jestem handlarzem, ale dla siebie i najbliższej rodziny przez ostatnie 20 lat kupiłem kilkanaście aut.
    Jestem dość ostrożny - w cuda nie wierzę ani w Polsce ani za granicą.
    Ale naciąłem się 2 razy w Polsce, 1 mój brat w Austrii.
    Auto kupuję od drugiego a jak się uda od pierwszego właściciela.
    Ostatni właściciel musi go mieć co najmniej 2 lata (im dłużej tym lepiej).
    Taki samochód zazwyczaj jest zadbany i serwisowany na czas.
    Zdarzało mi się kupić 8 letnią Safranę czy 10 letnie Subaru od 1go właściciela, od zakupu serwisowane w tym samym serwisie.

    Naciąć możesz się wszędzie tylko w Polsce auta dziwnie małe przebiegi mają a są w gorszym stanie.

    Nie napalaj się i nie jedź kupować "tego konkretnego auta", zawsze miej kilka ofert do sprawdzenia.

    0
  • #19 14 Kwi 2011 23:16
    Janekgt540
    Poziom 13  

    Potrzebuje po prostu dobrego samochodu, obecnie mam fiestę dziele ja z bratem no i ze ma już swój wiek to się powoli sypie karoseria ale jeżeli chodzi o resztę to by jeździła ta fiestka tak długo dopóki by ja rdza nie zjadła :) do tej pory wystarcza, no czasami bywa ciasno także przydałoby się coś większego na 5 osób bez ciasnoty. Rocznie robię około 20000 km.
    Tez to zauważyłem Starkes w Polskich ogłoszeniach trudno jest znaleźć auto które ma około 300000km większość ma kolo 200000km a za granica dużo jest aut z przebiegiem zbliżonym do 300000km i jakby nie patrzeć drogi maja o jakich możemy pomarzyć wiec stan samochodów nieco lepszy.
    Samochód planuje kupić w okolicach sierpnia także powoli się przygotowuje
    Wiem ze za te 9000zł+ opłaty + ewentualnie gaz czyli około 12000 zł szalu nie ma.
    Ciekawe forum znalazlem http://forum.vwgolf.pl/viewtopic.php?t=234575

    0
  • #20 15 Kwi 2011 01:48
    QCoo
    Poziom 17  

    Dziękuję koledzy za spostrzeżenia. Co do handlarzy to macie racje. To robactwo, które należało by zagazować i wytępić.
    Postanowiłem odpowiedzieć ponieważ także planuję zakup auta w najbliższym czasie. Myślę akurat o Vectrze B z silnikiem nie większym niż 2.0 chociaż wolałbym do 1.8 w benzynie (docelowo z gazem). Koniecznie w kombi i byłoby naprawdę miło, gdyby trafił się egzemplarz z klimą.
    Wyszukałem nawet fajne ogłoszenie.
    Problem polega w tym, że to na drugim końcu Polski a dwa że ogłoszenie wystawił komis.
    Jakie macie zdanie? Komis=handlarz? Czy to też zalezy od konkretnego komisu?

    0
  • #21 15 Kwi 2011 09:56
    Starkes
    Poziom 19  

    Komisy jak handlarze są różne - nie znasz to nie możesz nic o nim powiedzieć.
    Natomiast dawno temu w Niemczech rozmawiałem z handlarzem o kręceniu liczników - oczywiście nie przyznał się czy sam kręci a ja nie pytałem.
    Powiedział mi, że o ile zdarza się że kręcą handlarze - to praktycznie nie zdarza się, żeby kręcili Niemcy - właściciele aut. Zbyt dużo mają do stracenia, zbyt wysokie ryzyko dla zyskania 500 czy 1000 EURO więcej.
    Co innego handlarz - on takie ryzyko często wpisuje w koszt działalności.

    0
  • #22 15 Kwi 2011 10:56
    QCoo
    Poziom 17  

    No prawda jest taka, że rzyczywiście jeżeli przy oględzinach auta i jego papierów sprzedający w nich nie widnieje - pierwsza rzecz, która bezdyskusynie gościa przekreśla. Dwa - mam uczulenie na dwie rzeczy:
    jak widze wypucowanye auto to jeszcze looz (bo w koncu chyba każdy dba o auto i wypucuje do sprzedaży), ale jak widzę wypucowany silnik, który wygląda jakby co dopiero wyjechał z fabryki to jak dla mnie w 9 przypadkach na 10 oznacza przekręt. No i strasznie mnie drażni jak wiara przy sprzedaży pisze/mówi: "ostatnio zmieniałem olej, rozrząd, wszystkie filtry..." No kto taką ściemę kupi? Albo gdy ktoś miesiąc wcześniej założy instalacje gazową... wyda na nią 2-3 tys i teraz sprzedaje auto za 6 tys? Czyste żarty.
    Dlatego uważam, że jeżeli sprzedający dobrze zakamufluje poważną usterkę lub kieoski stan pojazdu to nie ma szans abysmy odkryli to przy oględzinach auta. Dlatego uważam, że wysnacznikami stanu auta i prawdziwych zamiarów sprzedającego jest właśnie wyszukanie staranne takich detali. I właśnie dlatego zgodzę się z kolegą, który napisał, że należy oceniac auto bardzo surowo. Że o podchodzeniu z emocjami i nastawieniem, że jedzie się właśnie po te auto nie wspomnę.

    Wczoraj oglądaliśmy z kumplem auto innego kumpla, który chce go sprzedać. Auto marki BMW, modelu nie pamiętam, ale to chyba E46.
    Piersze rzucenie okiem - naprawdę piękne autko. Ale gdy zaczeliśmy sie przyglądać zauważyliśmy no, ze coś z drzwiami jest nie hallo (wyglądają jakby do końca nie były zamknięte), zderzak jest krzykręcony i był malowany (w niektórych zakamarkach lakier schodził i było widać, że pod spodem jest czarny gdy całość auta była srebrna), ten element koło grila bezpośrednio pod lampą był albo zmieniany albo źle ustawiony...
    To tylko kilka rzeczy, ale przekonalismy się, że auto raczej napewno było bite...

    0
  • #23 15 Kwi 2011 15:01
    jonas
    Poziom 19  

    Nie należy przekreślać auta dlatego, że było bite czy malowane, bo niemal każde używane będzie po jakiejś obcierce czy stłuczce. Poza tym nie jeździ się lakierem, tylko silnikiem - co mi po błyszczącym i pachnącym wnętrzu, pięknym lakierze świeżo po polerce oraz działających elektrycznych szybkach, skoro spod maski cuchnie przepalonym olejem?

    Przekreślać można takie, które są spawane z ćwiartek czy połówek, mają części każda od innego dawcy, zostawiają cztery ślady albo kopcą jak parowóz. Ale żeby to wykryć, najlepiej podjechać na stację diagnostyczną i zostawić stówkę czy dwie, zamiast polegać na szwagrze-ekspercie, szybkim spojrzeniu pod maskę na parkingu i gadce sprzedawcy. To nigdy nie są stracone pieniądze, bo mogą uchronić przed znacznie poważniejszymi wydatkami.

    0
  • #24 15 Kwi 2011 16:46
    Jarosx9
    Poziom 35  

    A oni tam na stacjach diagnostycznych to akurat g.... wiedzą? Pamiętam jak mi w prawie nowym aucie wmawiali że amortyzatory do wymiany (około 20 tys. przebiegu) :D :D :D Szkoda tylko że rok później już te same amortyzatory były dobre.
    Swego czasu coś mi w kole pukało przy ruszaniu (alusy). Obok mnie jest taka stacyjka, a że nie chciało mi się brudzić to i owszem zdiagnozowali..... wahacz. Pomyślałem chwilę... niemożliwe.... i dokręciłem koło. :D
    Także ze stacjami to bym ekstremalnie uważał - oni tam są dobrzy w tym co ustawodawca miał na myśli wymyślając jakiś durny przepis i tylko w tym.

    0
  • #25 15 Kwi 2011 17:27
    QCoo
    Poziom 17  

    Gdy kupowałem pare lat temu swoje pierwsze auto pojechałem z gościem na stacje diagnostyczną (ja wybierałem stacje). Diagnosta oblookał całe auto i powiedział, że spokojnie mogę kupować. Ze nie ma nic podejrzanego. No to zwróciłem jego uwagę na lekko uszkodzoną chłodnicę. Wyglądała jakby z wysokości ok 1,5 metra spadł na nią młotek. Nie miało to wpływu na pracę silnika, ale widoczne to było zaraz po otwarciu maski. A diagnosta na to: "...a tak. Rzeczywiście...". Ale nie ma co się dziwić bo nie chciał żadnych $ za oględziny auta.

    Ja uważam za najlepsze stare sprawdzone metody. Wiadomo, że jeżeli ktoś za wszelką cenę będzie chciał coś ukryć to ukryje, ale w większości przypadków po fuszerce zrobionej przy naprawie auta można poznać jak i całe auto było traktowane i w jakim jest stanie.

    A w okazje wierzą tylko głupcy.

    Mój współlokator kupił Suzuki Swift Mk6 chyba dwuletniego (polski nie sprowadzany). Nie pamiętam od kogo go kupował, ale miał jeszcze folie na siedzeniach. I kupił z przebiegiem bodajże 14 tys.. Co do ceny to przy założeniu, że nowy kosztuje 55 tys. zł to on dał bodajże 30 czy 32 tys. Za praktycznie nowe auto. I to się nazywa okazja.

    Odpowiedź jest prosta: kto normalny sprzeda w pełni sprawne auto np za 6 tys skoro średnio na rynku polskim podobne auto stoi w okolicy 9 tys...

    Dodano po 5 [minuty]:

    Jak wspomniałem wyżej tez jestem właśnie w trakcie poszukiwania auta dla siebie. No i powiem szczerze, że jestem załamany. Nie mogę auta, które spełniałoby wszystkie moje oczekiwania. Jak już znajdę takie, które odpowiada mi pod względem silnika i wyposarzenia to okazuje się, że sprzedający coś kręci. A jak z kolei sprzedający wydaje się ok, to znowu cena odstrasza... Zastanawiam się nad wyjazdem do Belgii lub Danii po auto, ale tez to ma swoje minusy...
    Najbezpieczniej i najpewniej będzie chyba kupić nowe auto w salonie... (chociaż też słyszałem, że tak kombinują - samochody testowe czyszczą, cofają licznik, na nowo zakładają folie na siedzenia i sprzedają jako nowe...).

    Po prostu brak słów...

    0
  • #26 15 Kwi 2011 17:30
    Starkes
    Poziom 19  

    Mjonczyk - ja nie skreślam malowanych, skreślam walone ;-)
    Wbrew pozorom można kupić auto, które na pierwszy rzut oka wygląda na ostro bite (gril, maska szyba - czy nawet dach), ale geometria i silnik będą OK.
    Np po sarnie czy pieszym.
    Jarosx9 - moim zdaniem ustawodawca pomyślał dobrze, wykonanie jest fatalne.
    Przegląd okresowy powinien eliminować auta nie nadające się do ruchu (wiemy, że tak nie jest). I tędy powinno się odbywać odmłodzenie taboru a nie przez coraz wymyślniejsze próby wstrzymania importu aut używanych.

    0
  • #27 15 Kwi 2011 17:37
    Janekgt540
    Poziom 13  

    Na pewno z komisami jeszcze bardziej trzeba uważać przecież oni kupują samochód po cenie im przystępnej i sprzedają z zyskiem dla siebie, czyli jedna osoba więcej zarabia na aucie niż byś miał kupować bezposrednio od właściciela. Takie moje zdanie na ten temat.
    mjonczyk to gdzie myslisz kupic swoje auto za granica czy w polsce?

    0
  • #28 15 Kwi 2011 18:17
    jonas
    Poziom 19  

    Szczerze mówiąc nie wiem. Rzut oka na ceny na mobile.de lub autoscout.de nie napawa entuzjazmem, po prostu era okazji od dziadka jeżdżącego tylko do kościoła skończyła się jakieś dziesięć lat temu. I teraz jak coś jest dobre, to jest też dobrze wycenione. Choć szansa natknięcia się na minę jest znacznie mniejsza.
    Kupione w kraju oznacza brak kosztów przerejestrowania, opłaty recyklingowej oraz ubezpieczenia na czas powrotu stamtąd na kołach (względnie laweta, która na powietrze przecież nie jeździ). Niestety dominują u nas kombi w dieslu znanej niemieckiej marki, które kompletnie mnie nie interesują z wielu powodów. Znaleźć byle co zajmuje chwilę, znaleźć coś czym ewentualnie nie bałbym się podjechać na diagnostykę to już nie tak prosta sprawa. No i przebiegi w samochodach oferowanych w kraju to tylko losowe cyferki, zauważyłem że w tym sezonie obowiązuje "168 000" na blacie. Te same samochody wystawione w Niemczech czy Holandii rzadko mają poniżej 180 000-200 000.

    Jarosx9 - nie twierdzę, że na stacjach diagnostycznych pracują czarodzieje z rentgenem w oczach i szklaną kulą do czytania przeszłości pojazdu, którzy w dodatku emocjonalnie i osobiście traktują każdy jeden przypadek. Jednak znacznie łatwiej np. zajrzeć pod samochód będący na podnośniku, choćby po to by samemu zobaczyć stan podwozia i poszukać ewentualnych spawów czy innego rzeźbienia. No i jak sprzedawca zaczyna się pocić i nerwowo wiercić na samą wzmiankę o diagnostyce, może to dać do myślenia.

    0
  • #29 15 Kwi 2011 19:33
    Janekgt540
    Poziom 13  

    Qcoo myślisz nad wyjazdem do Belgii lub Danii? Z tego co wiem i widziałem to w Danii nie opłaca się kupować samochodu, chyba ze był chociaż trochę bity to cena jest bardziej interesująca ale jakbyś miał jakieś strony z duńskimi samochodami to byłbym zainteresowany.
    mjonczyk a patrzałeś na http://www.speurders.nl./ dużo ogłoszeń tam jest może coś Cie zainteresuje.

    0
  Szukaj w 5mln produktów