Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Samoregulator szczęk Skoda Fabia

12 Kwi 2011 13:19 43228 21
  • Poziom 18  
    Witam.
    Wymieniłem szczęki, bębny, linki i sprężyny w Fabii. Po złożeniu klinki w samoregulatorach są wciągane do pewnego momentu, a potem stoją.
    Po zdjęciu bębnów i wciśnięciu hamulca klinki idą prawidłowo w dół. Zastanawiam się co źle złożyłem.
  • Poziom 17  
    Zrób zdjęcia z łaski swojej jak to złożyłeś. Inaczej to będzie dyskusja jak o paniach, każdy coś lubi i każda potwora znajdzie swojego amatora.;)
  • Poziom 18  
    Samoregulator szczęk Skoda Fabia Samoregulator szczęk Skoda Fabia

    Tak złożyłem, wydaje mi się, że poprawnie. Wszystko jest wyczyszczone, klinki po rozciągnięciu szczęk wkrętakiem i zdjęciu ich sprężynek same opadają własnym ciężarem w dół. Natomiast po założeniu bębnów szczęki nie rozchodzą się do tego stopnia, aby klinek mógł wejść niżej.
  • Poziom 17  
    A ranty na bębnach "zebrałeś"? Ładnie, czysto, schludnie. Podoba mi się taka robota.
  • Moderator Samochody
    Skąd wiesz że nie regulują się właściwie? Za dużo luzu między szczęką a bębnem? Wystarczy przyhamować na dziurawej drodze i już wskakują na swoją optymalną pozycję, lub przy naciśniętym hamulcu puknąć gumowym młotkiem w felgę. Ręczny hamulec tak od razu nie będzie za ostro brał dopóki się to trochę nie dotrze. Ja zawsze też pociągnę papierem ściernym powierzchnię okładziny żeby nie było jakichś strupów i resztek kleju.
  • Poziom 18  
    AntyOwik bębny założyłem nowe.

    ociz dokładnie tak - pomiędzy szczęką, a bębnem jest za duży luz, powoduje to, że pedał bierze od połowy. Po zdjęciu bębnów i ustawieniu klinka niżej, tak, aby bębny wchodziły na styk pedał i hamulce są super, ręczny także, ale martwi mnie to, że klinki same nie poszły dostatecznie dużo w dół, tylko musiałem im pomóc.
  • Pomocny post
    Moderator Samochody
    Teraz dopiero zobaczyłem że linki ręcznego to masz chyba za mocno naciągnięte. Te wajchy powinny się cofać całkowicie tak żeby linka się nie napinała podczas hamowania hamulcem zasadniczym.
  • Poziom 18  
    Starałem się poluzować linki przed założeniem bębnów, ale być może nadal były zbyt mocno naciągnięte. Zaraz poluzuję mocniej linki i spróbuje ponownie. Czy może to być przyczyną niepoprawnego działania samoregulacji?
  • Poziom 17  
    Oczywiście, że może. Nie widzę linki, bo widzę tylko jedno zdjęcie. Zasada jest prosta przy takiej robocie, linki zluzowane na maksa i sprawne, bębny bez rantów no i samoregulatorom jednak pomagamy.
    ZICO ci dobrze gada, teraz popatrzylem "inaczej". Ma rację, ty masz to na "sztywno" napięte przez linki a nie tędy droga.
  • Poziom 18  
    W takim razie coś jest nie tak. Po całkowitym poluzowaniu linek klinki wchodzą do samego końca i mimo to da się założyć bęben - kończy się zakres samoregulacji. Bębny mają 200 mm, szczęki także są do takich bębnów. Wszystko jest nowe.

    W tej chwili najpierw cofnąłem klinki, następnie naciągnąłem wstępnie ręczny, potem chwilę pojeździłem i ponownie naciągnąłem ręczny. Pedał wysoko, ręczny ok. Planuje tak zostawić. Przecież dźwignia ręcznego (ta na szczęce) podobnie jak samoregulator rozpiera obydwie szczeki.
  • Pomocny post
    Moderator Samochody
    Jaki jest producent tych części? Żebym wiedział czego nie kupować.
    Teraz wyobraź sobie co będzie jak się linka ręcznego zerwie.
  • Poziom 17  
    A widzisz, to aż tak proste nie jest.;)
  • Poziom 18  
    Też o tym pomyślałem, ale bębny zmierzyłem i mają 200 mm - są to tanie Uika. Myślę, że nie po ich stron nie leży problem.

    Szczęki All brake system - tu ewentualnie może być problem chociaż są identyczne jak stare.

    Czyli wajcha od ręcznego w szczęce cofa się za bardzo do tyłu? Jest jeszcze jedna możliwość - szczęka ta z prawej strony na zdjęciu nie siedzi dobrze w tej listwie łączącej obie szczęki.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 18  
    Wymieniłem szczęki i jest ok, w poprzednich wycięcia na listwę samoregulatora były zbyt głębokie. Dzięki za pomoc.
  • Poziom 10  
    Witajcie Koledzy,

    pozwalam sobie odkopać ten wątek, bo mój problem jest niemal identyczny. Kilka miesięcy temu kupiłem używanego Seata Ibizę. Od razu po zakupie auto trafiło do dużego, sieciowego warsztatu na wymianę rozrządu. Ponieważ pozostawał około miesiąc do przeglądu rejestracyjnego, a warsztat ów miał ścieżkę diagnostyczną, poprosiłem o weryfikację zawieszenia i hamulców, żeby nie było wstydu na właściwym przeglądzie. Warsztat stwierdził, że hamulce i zawieszenie są ok.

    W okresie do przeglądu użytkowałem auto i zauważyłem, że przy bardziej gwałtownym hamowaniu odczuwalna jest pulsacja na pedale hamulca ale auto normalnie hamowało (wręcz bardzo dobrze). Słabo trzymał jedynie ręczny. Sądziłem, że w kwestii bicia na pedale winne są krzywe tarcze ale znajomy powiedział mi, że u niego była to kwestia źle wyważonych kół. Ze względu na zbliżający się przegląd oraz czekając na nowe felgi i opony zimowe nie podejmowałem żadnych kroków.

    Na przeglądzie okazało się, że lewe tylne koło nie hamuje. Diagnosta dał dwa tygodnie na naprawę usterki. Jednak już po kilku dniach zapaliła się kontrolka hamulców, jak wracałem z pracy. Na drugi dzień przy tylnym lewym kole zrobiła się kałuża płynu.

    Samoregulator szczęk Skoda Fabiaham1.jpg Download (164.91 kB)

    Zamówiłem nowe szczęki, bębny, cylinderki oraz sprężynki, ze starych hamulców został jedynie mechanizm samoregulatora (poprzeczka i klin). Wymieniłem hamulce i cylinderki, popuściłem linkę ręcznego w tunelu środkowym, odpowietrzyłem układ, pojechałem na przegląd a tu znów ta sama diagnoza – lewe tylne koło nie hamuje. Postawiłem auto na kobyłce, zawołałem sąsiada – mechanika, obejrzał, powiedział, że wszystko jest dobrze złożone ale zakwestionował żeliwne cylinderki (mimo że w prawym kole wszystko działało ok) i odstąpił mi aluminiowe czyli takie, jakie miałem wcześniej.

    Po wymianie cylinderków i odpowietrzeniu układu pojechałem na przegląd i tym razem wszystko było ok – auto przeszło przegląd, lewe koło podjęło współpracę. Auto postało kilka dni nieużywane (mam inne auto), po czym postanowiłem przejechać kilkunastokilometrową trasę. Po raczej spokojnej jeździe zorientowałem się, że dymi mi się z lewego koła. Nawet felga była gorąca. Po ostygnięciu felgi i bębna zdjąłem koło i bęben i okazało się, ze samoregulator źle działa – po prostu ile dam mu miejsca hamując tyle sobie zajmie i szczęki nie wracają do pozycji wyjściowej tylko blokują się o bęben. W desperacji zamówiłem nową poprzeczkę samoregulatora i nowe kliny ale tym razem w ASO i złożyłem wszystko do kupy. Profilaktycznie zrobiłem to samo z prawym kołem, gdzie od początku wszystko było ok. Krótka przejażdżka i palec na bęben – prawy – zimny jak trup, lewy – ciepły. Czyli wszystko po staremu.

    Samoregulator szczęk Skoda Fabiaham2.jpg Download (156.73 kB)

    Samoregulator szczęk Skoda Fabiaham3.jpg Download (134.73 kB)

    Skończyły mi się już pomysły, bo podejrzewałem też słabą jakość zamienników, a zwłaszcza sprężyny ściągającej klin ale zamiana jej na starą, oryginalną nic nie dała – klin ze starą sprężyną tak samo anektuje całą dostępną przestrzeń. Szedłem też tropem uszkodzonego przewodu elastycznego (rozwarstwiona guma i efekt zaworu jednokierunkowego) ale w stanie spoczynku z odpowietrznika cylinderka nie sika mi płyn pod ciśnieniem. Oczywiście uznaję, że usterka przerasta moje możliwości i pomocy będę szukał w warsztacie ale ciekaw jestem, co może być przyczyną? Słaby hamulec ręczny i brak siły hamowania na lewym kole (prawe działa), wyciek płynu z okolic cylinderka, po wymianie dalej brak siły hamowania, jeszcze jeden cylinderek, wraca siła hamowania ale wariuje samoregulator...
  • Poziom 2  
    myślę za za bardzo wyciągnięta linka ręcznego w tunelu po zaciagnieciu masz mieć równo zaciagniete ja tak miałem popósciłem linki i na jedna z nich założyłem przeciętą nakrętkę f6 linki się wyrównały
  • Poziom 10  
    Cześć,

    dzięki za podpowiedź ale problem został rozwiązany. Znalazłem mechanika, który ogarnął temat. Jeden z elementów był fabrycznie źle spasowany, mechanik go podszlifował i problem zniknął.

    Dzięki za przypomnienie, bo w sumie powinienem podać rozwiązanie problemu, może ktoś kiedyś będzie miał podobny problem, więc i mój przypadek może być pomocny.

    Pozdrawiam :)
  • Poziom 2  
    Witam. Mam identyczny problem z grzaniem koła . Zamontowane nowe bębny , szczęki i cylinderki . Poszedłem tropem jak pisał koga ipek33 i założyłem inne szczęki ale problem nie zniknął dalej po wciśnięciu kilka razy pedału hamulca ciężko jest obrócić bębnem .Pomocy
  • Poziom 10  
    Kolego Waluszx9R

    U mnie ewidentnie był problem z samoregulatorem - po kilku użyciach hamulca samoregulator klinował się w dolnej pozycji i powodował dociskanie szczęk - każde naciśnięcie pedału "wykorzystywał" do zjechania po kilka ząbków w dół, tak jakby kasował luz (którego nie było).
    Mechanik zdiagnozował zły wymiar któregoś z elementów, doszlifował i teraz wszystko działa, więc ucałowałem mu ręce ;) i przyjąłem jego diagnozę.

    Z tego co pamiętam, to problemem mogą być też stare "spuchnięte" przewody hamulcowe (te gumowe) - podobno rozwarstwiają się, guma puchnie i utrudnia powrót płynu z cylinderka - przewód robi się jednokierunkowy i ciśnienie rośnie dociskając szczęki.

    Więcej nie pomogę, ja się poddałem ale miałem też szczęście do mechanika - takiego co to potrafi coś więcej niż tylko wymienić części...
  • Poziom 2  
    Problem rozwiązany po wielu godzinach i pubach podmiany części okazało się, że szczęki były wykonane z ciut cieńszej blachy i wystarczyło lekko dogiąć rozpierak. Samoregulator przestał wariować i działa poprawnie.
  • Poziom 10  
    ...czyli wychodzi na to, że zawsze winne są źle wykonane części...