Witam.
Potrzebuje pomocy. Mianowicie mam problem tego typu, że po odpaleniu ciepłego silnika od 60 stopni w górę obroty wskakują na 2000 i spadają na normalne, następnie zapala się lampka świec żarowych i miga, auto traci moc i wyskakuje błąd elektrozaworu N109. Na zimnym silniku wszystko ok. Wymieniłem 2 N109 i na każdym to samo, wymieniłem czujnik temperatury cieczy i dalej to samo na ciepłym silniku. Postanowiłem zrobić próbę na ciepłym silniku. A więc po przejechaniu paru km silnik rozgrzany do 90 wyłączyłem silnik i ponownie uruchomiłem, obroty skoczyły na 2000 i brak mocy. Wyłączyłem silnik odłączyłem kostkę od czujnika temperatury cieczy G62 uruchomiłem silnik przy tej samej temperaturze i obroty były normalne. Podpinam kostkę i dalej to samo. Proszę o pomoc osoby, które się na tym znają. Z góry dziękuję.
Potrzebuje pomocy. Mianowicie mam problem tego typu, że po odpaleniu ciepłego silnika od 60 stopni w górę obroty wskakują na 2000 i spadają na normalne, następnie zapala się lampka świec żarowych i miga, auto traci moc i wyskakuje błąd elektrozaworu N109. Na zimnym silniku wszystko ok. Wymieniłem 2 N109 i na każdym to samo, wymieniłem czujnik temperatury cieczy i dalej to samo na ciepłym silniku. Postanowiłem zrobić próbę na ciepłym silniku. A więc po przejechaniu paru km silnik rozgrzany do 90 wyłączyłem silnik i ponownie uruchomiłem, obroty skoczyły na 2000 i brak mocy. Wyłączyłem silnik odłączyłem kostkę od czujnika temperatury cieczy G62 uruchomiłem silnik przy tej samej temperaturze i obroty były normalne. Podpinam kostkę i dalej to samo. Proszę o pomoc osoby, które się na tym znają. Z góry dziękuję.