Drodzy Użytkownicy,
chciałbym opisać pewną dysfunkcję samochodową, jaka mi się przydarzyła, żebyśmy wspólnie mogli się zastanowić nad przyczyną tych wydarzeń.
Od kilku lat zmagam się z różnymi drobnymi usterkami Chryslera (właściwie Plymoutha) Voyagera, rocznik 89 ,silnik 3.0, w gazie. Wysłużony wóz sprawdza moją cierpliwość na wiele sposobów. Ostatnia usterka, z którą nie mogę sobie poradzić, przebiegła następująco:
Po przejechaniu trasy powrotnej z działki, ok. 30 km w słoneczny dzień, z wentylatorem maksymalnie pracującym, pod samym domem, obrotomierz i wskaźnik ładowania akumulatora zaczęły wyczyniać tańce, sam silnik przydusił się i zgasł (był na biegu do przodu), co zmusiło mnie do wtoczenia pacjenta na miejsce parkingowe. Dałem mu chwilę odpocząć, posprawdzałem płyny. Po przekręceniu kluczyka w stacyjce samochód raz odpalał, raz nie reagował na przekręcenie w ogóle. Po odpaleniu, na biegu jałowym i wstecznym, zachowywał się normalnie. Wrzucenie biegów do przodu wywoływało taniec wskazówek wspomnianych i duszenie silnika. Po którejś z prób, samochód przestał zupełnie reagować na stacyjkę, a po otworzeniu maski przywitał mnie chemiczny obłok pary z akumulatora. Rozpiąłem akumulator – okazało się, że jakieś zwarcie w nim wystąpiło (lub jakieś zwarcie gdziekolwiek).
Wykonałem następujące czynności do zdiagnozowania i naprawienia problemu:
Czynność 1 : Wymiana akumulatora
Reakcja : Samochód odpalił, alternator oraz akumulator zaczęły się silnie nagrzewać, prawdopodobnie zwarcie występowało nadal.
Czynność 2: Wymiana alternatora (akurat miałem pod ręką sprawny zupełnie) i oczywiście akumulatora
Reakcja: Początkowo wszystko zupełnie sprawnie, bez żadnych rewelacji przez pierwsze kilkaset metrów jazdy próbnej. Zwarcia brak. Po wciśnięciu gazu w opór, zakrztuszenie silnika, utrata zasilania w całym samochodzie (wszystko zgasło, krótko mówiąc). Na poboczu znów go odpaliłem i powoli dojechałem na parking z powrotem, bez żadnych przeszkód.
Zastanawiam się więc czy właśnie oto skrzynia biegów odmawia posługi w jakikolwiek sposób czy przyczyna jest leży w którymś z kabli.. Nie chcę zresztą podawać swoich nieprofesjonalnych domysłów..
Wcześniej nie działo się nic podobnego. Wskazówka ładowania spadała znacząco przy załączaniu coraz to nowych urządzeń elektrycznych. Skrzynia biegów oraz silnik od nowszego model chryslera. Samochód użytkowany w trybie ciągłym, raczej dłuższe trasy, ok. 1500 km na miesiąc.
Może jakiś lotny i biegły umysł poratuje ten wóz sugestią dotyczącą przyczyny takiego zachowania?
Będziemy niezwykle wdzięczni.
chciałbym opisać pewną dysfunkcję samochodową, jaka mi się przydarzyła, żebyśmy wspólnie mogli się zastanowić nad przyczyną tych wydarzeń.
Od kilku lat zmagam się z różnymi drobnymi usterkami Chryslera (właściwie Plymoutha) Voyagera, rocznik 89 ,silnik 3.0, w gazie. Wysłużony wóz sprawdza moją cierpliwość na wiele sposobów. Ostatnia usterka, z którą nie mogę sobie poradzić, przebiegła następująco:
Po przejechaniu trasy powrotnej z działki, ok. 30 km w słoneczny dzień, z wentylatorem maksymalnie pracującym, pod samym domem, obrotomierz i wskaźnik ładowania akumulatora zaczęły wyczyniać tańce, sam silnik przydusił się i zgasł (był na biegu do przodu), co zmusiło mnie do wtoczenia pacjenta na miejsce parkingowe. Dałem mu chwilę odpocząć, posprawdzałem płyny. Po przekręceniu kluczyka w stacyjce samochód raz odpalał, raz nie reagował na przekręcenie w ogóle. Po odpaleniu, na biegu jałowym i wstecznym, zachowywał się normalnie. Wrzucenie biegów do przodu wywoływało taniec wskazówek wspomnianych i duszenie silnika. Po którejś z prób, samochód przestał zupełnie reagować na stacyjkę, a po otworzeniu maski przywitał mnie chemiczny obłok pary z akumulatora. Rozpiąłem akumulator – okazało się, że jakieś zwarcie w nim wystąpiło (lub jakieś zwarcie gdziekolwiek).
Wykonałem następujące czynności do zdiagnozowania i naprawienia problemu:
Czynność 1 : Wymiana akumulatora
Reakcja : Samochód odpalił, alternator oraz akumulator zaczęły się silnie nagrzewać, prawdopodobnie zwarcie występowało nadal.
Czynność 2: Wymiana alternatora (akurat miałem pod ręką sprawny zupełnie) i oczywiście akumulatora
Reakcja: Początkowo wszystko zupełnie sprawnie, bez żadnych rewelacji przez pierwsze kilkaset metrów jazdy próbnej. Zwarcia brak. Po wciśnięciu gazu w opór, zakrztuszenie silnika, utrata zasilania w całym samochodzie (wszystko zgasło, krótko mówiąc). Na poboczu znów go odpaliłem i powoli dojechałem na parking z powrotem, bez żadnych przeszkód.
Zastanawiam się więc czy właśnie oto skrzynia biegów odmawia posługi w jakikolwiek sposób czy przyczyna jest leży w którymś z kabli.. Nie chcę zresztą podawać swoich nieprofesjonalnych domysłów..
Wcześniej nie działo się nic podobnego. Wskazówka ładowania spadała znacząco przy załączaniu coraz to nowych urządzeń elektrycznych. Skrzynia biegów oraz silnik od nowszego model chryslera. Samochód użytkowany w trybie ciągłym, raczej dłuższe trasy, ok. 1500 km na miesiąc.
Może jakiś lotny i biegły umysł poratuje ten wóz sugestią dotyczącą przyczyny takiego zachowania?
Będziemy niezwykle wdzięczni.