Witam. od ponad pół roku jestem posiadaczem karchera k5.55 . Jestem z niego zadowolony jeśli chodzi o funkcyjność wykonanie i inne rzeczy prócz jednej sprawy, podłączam go do wody odkręcam kran na max przycisne lancę tak żeby przestało się wydobywać powietrze (odpowietrzam) no i ok woda leci juz bez powietrza wydaje się że wszystko ok więc przekręcem przełącznik w pozycję ON - myjka na chwilkę się włącza i zaraz wyłącza (według mnie podpompowywuje sobie ciśnienie) no i wydawać by się mogło że jest gotowa do użycia a jednak... wciskam przycisk na lancy ciśnienie "strzeli" wodą i tyle myjka nie załącza się... powtarzam odpowietrzanie włączam znowu i znowu to samo i tak kilka do kilkunastu razy aż w końcu załapie.. powiedzcie czy ja robię coś źle czy szukać problemu w myjce a jeśli tak to co to może być? mój kolega ma karchera K5.60 i po podłączeniu wody w zasadzie nawet nie musi odpowietrzać poprostu przyciska zawór na lancy i myjka załącza się odrazu. Z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi.