Witam
Ostatnio w samochodzie zaczął mi fiksować alarm (Ptyhon MX)
Kilka razy zaczął wyć bez powodu ale dało się go normalnie zdeaktywować i aktywować ponownie.
(Czujniki wstrząsu i ruchu mam ustawione na dosyć małą czułość tak więc nie była to wina wstrząsu lub jakiegoś ruchu)
Dzisiaj, alarm osiągnął już szczyt głupoty
Wysiadłem z samochodu, chciałem go aktywować a on ze dwa razy pisnął i włączył "wycie" na dobre.
Zapłon odcięty, silnik wyje ...
Ponieważ wiem jak on jest dokładnie zamontowany to dosyć szybko go zresetowałem, przez zwarcie odpowiedniego przewodu do masy ...
Teraz chodzi OK, ale raczej wolałbym aby się to nie powtarzało.
W czym może być problem?
Jakieś wady urządzenia, czy coś w podłączeniu ...
PS: Jakieś 4 miesiące temu miałem kłopoty z przyciskiem VALET - nie chciał zawsze (robił to losowo) deaktywować antynapadu. Pomogło wyjęcie modułu alarmu pozbawienie zasilania, naprawiałem wtedy samochód i w sumie zrobiłem to przypadkiem ...
Ostatnio w samochodzie zaczął mi fiksować alarm (Ptyhon MX)
Kilka razy zaczął wyć bez powodu ale dało się go normalnie zdeaktywować i aktywować ponownie.
(Czujniki wstrząsu i ruchu mam ustawione na dosyć małą czułość tak więc nie była to wina wstrząsu lub jakiegoś ruchu)
Dzisiaj, alarm osiągnął już szczyt głupoty
Wysiadłem z samochodu, chciałem go aktywować a on ze dwa razy pisnął i włączył "wycie" na dobre.
Zapłon odcięty, silnik wyje ...
Ponieważ wiem jak on jest dokładnie zamontowany to dosyć szybko go zresetowałem, przez zwarcie odpowiedniego przewodu do masy ...
Teraz chodzi OK, ale raczej wolałbym aby się to nie powtarzało.
W czym może być problem?
Jakieś wady urządzenia, czy coś w podłączeniu ...
PS: Jakieś 4 miesiące temu miałem kłopoty z przyciskiem VALET - nie chciał zawsze (robił to losowo) deaktywować antynapadu. Pomogło wyjęcie modułu alarmu pozbawienie zasilania, naprawiałem wtedy samochód i w sumie zrobiłem to przypadkiem ...