Problem dotyczy auta Skoda Fabia 1.9 TDI rocznik 2000. Zdarza się, że podczas jazdy po ostrych i długich zakrętach, gdzie trzeba mocno skręcić kierownicą czuć na kierownicy nieregularny opór, tak jakby wspomaganie włączało się i wyłączało na przemian, bardzo często zaraz po tym zapala się żółta kontrolka wspomagania i wspomaganie zostaje odłączone. Wyłączenie i włączenie silnika gasi kontrolkę i wspomaganie znów działa. Podczas kręcenia kierownicą na postoju lekko przygasają światła. Elektryk po podłączeniu komputera nie stwierdził błędów i zbadał akumulator, który okazał się do wymiany. Po wymianie akumulatora na nowy, światła mniej przygasają ale problem ze wspomaganiem nadal występuje tylko, że z mniejszą częstotliwością.
Nie wiem czy to ma związek z powyższym ale wczoraj po przejechaniu przez kałużę zapaliły się kontrolki od wspomagania, ABS'u oraz zaczęła migać kontrolka ręcznego i wydobył się (chyba) 3 krotny dźwięk (pisk) alarmowy. Jak wyżej po wyłączeniu i włączeniu silnika wszystko wróciło do normy.
Ps. Bezpieczniki na akumulatorze dokładnie sprawdziłem i podokręcałem zaciski.
Ps2. Zbiorniczek z płynem od wspomagania jest pełny.
Proszę o pomoc, bo w okolicy nie mogę znaleźć kompetentnego elektryka, który byłby w stanie zdiagnozować problem, bo jak przyjeżdżam do nich to twierdzą, że wszystko jest OK - a przecież nie jest.
Nie wiem czy to ma związek z powyższym ale wczoraj po przejechaniu przez kałużę zapaliły się kontrolki od wspomagania, ABS'u oraz zaczęła migać kontrolka ręcznego i wydobył się (chyba) 3 krotny dźwięk (pisk) alarmowy. Jak wyżej po wyłączeniu i włączeniu silnika wszystko wróciło do normy.
Ps. Bezpieczniki na akumulatorze dokładnie sprawdziłem i podokręcałem zaciski.
Ps2. Zbiorniczek z płynem od wspomagania jest pełny.
Proszę o pomoc, bo w okolicy nie mogę znaleźć kompetentnego elektryka, który byłby w stanie zdiagnozować problem, bo jak przyjeżdżam do nich to twierdzą, że wszystko jest OK - a przecież nie jest.