Witam
Jak w temacie motocykl nie odpala po zdemontowaniu alarmu(na liczniku pali sie jakaś lampka że coś jest nie tak). Nierobiłem tego sam tylko znajomy i poprosił mnie teraz o pomoc, wiadomo że chodzi o odcięcie zapłonu, pokazał mi dwie kostki do których był podpięty ten alarm i podobno coś trzeba zmostkować, jest to kostka z 4-ma pinami i dwoma pinami tyle co sprawdziłem to przy tej 4-ro pinowej na jednym kablu pojawia sie 12V po włączeniu stacyjki a reszta wygląda na masę bo jest przejście do obudowy a w tej 2-u pinowej też na jednym pojawia sie 12V a na drugim nie ma nic. Znalazłem jakiś schemat ale niema tam tych kostek może ktoś to robił i mi pomoże.
z góry dzięki
pozdrawiam
Jak w temacie motocykl nie odpala po zdemontowaniu alarmu(na liczniku pali sie jakaś lampka że coś jest nie tak). Nierobiłem tego sam tylko znajomy i poprosił mnie teraz o pomoc, wiadomo że chodzi o odcięcie zapłonu, pokazał mi dwie kostki do których był podpięty ten alarm i podobno coś trzeba zmostkować, jest to kostka z 4-ma pinami i dwoma pinami tyle co sprawdziłem to przy tej 4-ro pinowej na jednym kablu pojawia sie 12V po włączeniu stacyjki a reszta wygląda na masę bo jest przejście do obudowy a w tej 2-u pinowej też na jednym pojawia sie 12V a na drugim nie ma nic. Znalazłem jakiś schemat ale niema tam tych kostek może ktoś to robił i mi pomoże.
z góry dzięki
pozdrawiam