Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zasilacz wielonapięciowy - założenia konstrukcyjne

19 Kwi 2011 12:42 2774 18
  • #1 19 Kwi 2011 12:42
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #2 19 Kwi 2011 14:40
    tadzik85
    Poziom 38  

    Na twoim miejscu zainteresowałbym się przetwornicami dc/dc typu lm25XX. I było by po sprawie. Odpowiednie filtrację i wszystko powinno hulać.

    0
  • #3 19 Kwi 2011 14:51
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #4 19 Kwi 2011 19:51
    tadzik85
    Poziom 38  

    Jak mniemam to napięcie to do zasilania wzmacniacza audio więc po co Ci stabilizacja? Resztę tych napięć możesz przetworzyć właśnie z tych 48V

    0
  • #5 19 Kwi 2011 22:02
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #6 19 Kwi 2011 22:10
    tadzik85
    Poziom 38  

    A co ma ci wpływać? Cyfrowe na tor audio? 2 mostki powinny rozwiązać problem. To, że trafo wspólne niczego nie zmieni. Istotna jest reszta.

    0
  • #7 20 Kwi 2011 08:42
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #8 20 Kwi 2011 11:56
    tadzik85
    Poziom 38  

    Na elektrodzie jest projekt przetwornicy do zastosowań audio, lecz ona zdaje się ma tylko 200W. Zapewne zapoznałeś się już z nią.

    Dalej mogę polecić ci Power Integration. Z nich można zrobić ciekawe zasilacze impulsowe. Faryster ma w swej ofercie nawet zestawy do montażu.

    Lecz mój pomysł wyjdzie cię pewnie taniej.

    0
  • #9 20 Kwi 2011 12:48
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #10 20 Kwi 2011 12:57
    tadzik85
    Poziom 38  

    Podałem ci wszelkie rozsądne opcje do wykonania samemu. Układy które wymieniłem są bezproblemowa w uruchomieniu. Wiele przykładów na elektrodzie. Ale czuje, że chcesz to wszystko przekombinować. Skoro nie chcesz się bawić w testy i prototypowanie moja propozycja z toroidem 2 mostkami i przetwornicami DC/DC powinna być najefektywniejsza.

    0
  • #11 05 Maj 2011 12:21
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #12 07 Maj 2011 10:59
    nemo07
    Poziom 36  

    Żabek napisał:
    ... Dla wspominanej wyżej mocy, zalecane są przetwornice typu 2-switch forward albo Half-bridge. ... Dla 2-switch forward znajduję jakieś na niskie napięcia a dla półmostkowej TL494 z transformatorami separującymi. ... Czy jest jakieś miejsce, gdzie znajdę zestawienie jaki driver do jakiego typu przetwornicy? A może transformatorki sterujące w aplikacji TL494 można zastąpić jakimiś optoelementami?

    Cieplo, cieplo. Ale szukaj dalej.
    http://www.google.pl/#hl=pl&q=500+W+50+V+SMPS+design
    Transformatorki sa zastepowane tzw. ukladami "High-Side Driver".

    0
  • #13 07 Maj 2011 13:33
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #14 07 Maj 2011 19:38
    nemo07
    Poziom 36  

    Żabek napisał:
    ... Tylko pytanie - skupiać się na tym TL494 i szukać aplikacji "pod niego" czy są jakieś mądre fajne sterowniki do SMPS i lepiej się nimi zainteresować?

    Widze to tak: jedna mocarna przetwornica z jednym napieciem wyjsciowym +50V (ew. plus pare V na post-regulator liniowy, jsli chcesz miec czyste te +50V, czyli np. +52V/12A), o ile dobrze zrozumialem, ze nie potrzebujesz symetrycznego ± 50V.
    Nastepnie z tego zasilania robisz sobie proste "step-down", np. na LM2576 lub tp., dla kazdego napiecia ze znacznym poborem, a reszta na regulatorach liniowych, gdze zachodzi potrzeba.
    W SMPS wielonapieciowym daje sie stabilizowac w miare dobrze tylko jedno wyjscie (to, do ktorego jest zapieta petla sprzezenia zwrotnego), inne wyjscia "rozjezdzaja sie" zaleznie od obciazen (kiepska "load regulation") i nie da sie ich dobrze kontrolowac ze wzgledu na indukcyjnosci rozproszone uzwojen. Dlatego tylko takie rozwiazanie jest tu sensowne.
    Nie fiksuj sie zatem na końkretnym kontrolerze, tylko znajdz rozwiazanie typu np. +50V/10A i dopasuj (inaczej musiz projektowac od podstaw), a kontroler znajdzie sie tam TL494, TL594, SG3524 lub jakis UCxxx (od Unitrode, obecnie Texas Instruments).
    Żabek napisał:
    Znalazłem takie cuś: IR2101 i podobne... Czy o takie high side drivery Ci chodziło? Bo z jego pomocą całkiem ładnie wygląda koncepcja zasilacza, nie wiem jeszcze jak z dostępnością...
    Dokladnie. Jesli masz problem z zakupem, to
    http://www.google.pl/#hl=pl&q=ebay+IR2101
    Sa tez inne typy, i nie tylko od International Rectifier, np.
    http://www.google.pl/#hl=pl&q=ebay+"OpAmps+and+MOSFETs" <-- link "urywa", skleic.

    0
  • #15 08 Maj 2011 13:24
    nemo07
    Poziom 36  

    Nie wiem, skad mi sie wziely tak astronomiczne moce (> 500W), skoro sumarycznie potrzebujesz raptem troche ponad 300W. Przytoczmy zalozenia ... dla utrwalenia:

    Cytat:

    A. Napięcia dla części analogowej:
    1. +48V około 5A w szczycie - napięcie bez obciążenia nie może przekroczyć 55V bo będzie siwy dym i kaplica;
    2. ±15V, góra 1A (ewentualnie ±12V, dużej różnicy to nie zrobi);
    3. +5V, jakieś 500mA
    B. Napięcia dla części cyfrowej:
    1. +5V około 1.5A - obecne zawsze, nawet w StandBy;
    2. +3V3, 1A
    3. +1V8, 500mA
    Dodatkowo założenie jest takie, że "siadające" najwyższe napięcie w analogówce nie może mieć wpływu na jakiekolwiek inne napięcie. I najważniejsze założenie - musi to być w miarę małe...

    Przeoczylem wczesniej ostatnie zdanie, co zmienia koncept diametralnie. Zauwaz, ze moc sumaryczna nizszych napiec jest rzedu 50W. Najlepszym sposobem na (kompletne!) "odsprzezenie" zasilan przy zmianach obciazenia glownego (48V) byloby uzycie dwoch zasilaczy, przy czym ten 50W moglby byc albo SMPS, albo tradycyjny, liniowy.
    Ten zasilacz (50W) moglby byc z jednym wyjsciem +15V (albo z wyjsciem ±15V), z ktorego generowane bylyby pozostale napiecia.
    Nie podales tzw. "sequencing", czyli restrykcji dotyczacych kolejnosci startowania i zjezdzania poszczegolnych napiec zasilania. A to istotne zalozenie projektowe.
    Żabek napisał:
    Całkiem szybko mi poszło ;)

    No, faktycznie. A teraz szybko zapomnij ten schemat.
    Pisze krotko, bo trzeba nad jezioro :D
    Po co tyle uzwojen? Guza szukasz, czy masz fabryke transformatorow ze sztabem projektantow?
    Napiecia ujemne z dodatnich wytwarza sie w ukladach (switch-mode) zwanych "inverter" - pogooglaj.

    Co do tego schematu ...
    1. Varystor sie nie nada; przestudiuj sobie charakterystyki U-I oraz dane mocy strat warystorow!
    Do takich celow uzywa sie tzw. "crowbar", zwykle na tyrystorze, mozna na tranzystorze, ale musisz miec odpowiedni tryb pracy (cycle-by-cycle current limiting) i bardzo starannie dopracowany uklad przetwornicy, aby nie przepalalo bezpiecznikow i tranzystorow.
    2. Jak chcesz tak prymitywnym ukladem, jak ten z T1 i D8 kontrolowac napiecie przy zmianach obciazenia 0 ... 10 A? He? Tutaj trzeba zatem troszke dolozyc.

    0
  • #16 08 Maj 2011 14:14
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #17 08 Maj 2011 22:45
    nemo07
    Poziom 36  

    Żabek napisał:
    No i widzisz, ja pytałem już co Koledzy sądzą o 2 niezależnych zasilaczach i nie bardzo przypadło do gustu. Każdy ma swoje zdanie a ja nie wiem co robić...
    Wyjdzie, że kupię chiński badziew byle by dawał 48V 15A i z tego zrobię co mi potrzeba :(

    Nie rozumiem Twoich dylematow.
    To nie jest kwestia czyjegos zdania, ani gustu. Jesli musi byc male, musi byc SMPS. Jesli ponadto ma spelniac "dodatkowe zalozenie" (j.w.), to ze wzgledu na silna wariacje obciazenia szyny 48 V oraz koniecznosc jej limitowania napieciowego, pole manewru masz praktycznie zadne. Pozostaja tylko dwie opcje:

    A. Standardowy SMPS (preregulator) na napiecie ca. 53 V / 10 A (max). Z niego zasilasz:
    1) postregulator liniowy 48 V / 8 A (limiter pradu) (master). Tenze regulator musi byc w stanie zniesc przepiecia wejsciowe do poziomu powiedzmy 60V, czy ile tam trzeba (maksymalne przepiecia jakie moga sie pojawic na wyjsciu SMPS przy skokach obciazenia).
    2) konwertery switch-mode na wszystkie pozostale napiecia (slaves). Te rowniez musza tolerowac w/w przepiecia na wejsciu. Gdzie potrzebne dodajesz postregulator liniowy na wyjsciu (ew. z limiterem pradu).
    Mankamenty tego rozwiazania to duza moc tracona w postregulatorze 48 V i wysokie napiecia wejsciowe dla slaves - to wymaga ekstra wymuszonego chlodzenia postregulatora 48 V oraz niestandardowych rozwiazan; malo lub brak gotowych modulow na rynku.

    B. Standardowy SMPS na 48 V z limitowaniem przepiec (typu crowbar). Ten pozostaje bez postregulatora.
    Standardowy SMPS (osobny) na +24 V i wymaganej mocy. Z niego konwertujesz w dol i gdzie trzeba stabilizujesz.
    Wada - brzydkie - bo "dwa niezalezne zasilacze" i Kolegom nie przypadna do gustu.
    Zalety natomisat sa liczne i chyba oczywiste.

    0
  • #18 09 Maj 2011 21:17
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto