Witam ponownie.
Znowu mam problem z moim polonezikiem 1.6 GLE 93'. Przejechane ma ~86kkm Od ostatniego posta wiele w nim wymieniłem i przede wszystkim zregenerowałem i wyregulowałem gaźnik i samochód jeździ o niebo lepiej. Jednak mam teraz kolejny problem:
Mianowicie kiedy jadę na wysokich obrotach na biegu 3, labo wyższym (na drugim raczej szybko osiąga 6k, więc nie sprawdziłem czy ten problem też występuje) to silnik przestaje przyśpieszać i zaczyna zwalniać a jak wciskam sprzęgło to gaśnie. Jednak jeśli puszcze tylko gaz i poczekam kilka sekund to silnik zaczyna normalnie jechać. O ile na 3 biegu to nie jest problem, bo sprintu do setki nie muszę robić, to jak na przykład jadę na 4/5 biegu na autostradzie, to ciężko mi utrzymać 130km/h, bo co się rozpędzi to znowu na chwilę przerywa i przez parę sekund hamuje silnikiem. Jednak jak odczekam chwilę, to znowu żwawo przyśpiesza i gdyby znowu nie przerwał to pewnie i 140km/h bym szybko przekroczył. Czym większe obroty i czym większe obciążenie tym krócej trzeba czekać aż przerwie.
Wymienione były:
- pasek rozrządu
- filtr powietrza/paliwa
- przewody WN
- aparat zapłonowy
- świece
- membrana w pompie paliwa (pompka nieorginalna)
- olej silnikowy
- pasek klinowy
Wyregulowałem:
- luz zaworowy
- gaźnik
Sprawdziłem dzisiaj elektrozawór w gaźniku i cały czas jest podawane na niego napięcie, więc to nie on odcina dopływ paliwa (zamontowałem diodę w kabinie pokazującą czy jest na nim napięcie).
Macie jakieś pomysły?
Znowu mam problem z moim polonezikiem 1.6 GLE 93'. Przejechane ma ~86kkm Od ostatniego posta wiele w nim wymieniłem i przede wszystkim zregenerowałem i wyregulowałem gaźnik i samochód jeździ o niebo lepiej. Jednak mam teraz kolejny problem:
Mianowicie kiedy jadę na wysokich obrotach na biegu 3, labo wyższym (na drugim raczej szybko osiąga 6k, więc nie sprawdziłem czy ten problem też występuje) to silnik przestaje przyśpieszać i zaczyna zwalniać a jak wciskam sprzęgło to gaśnie. Jednak jeśli puszcze tylko gaz i poczekam kilka sekund to silnik zaczyna normalnie jechać. O ile na 3 biegu to nie jest problem, bo sprintu do setki nie muszę robić, to jak na przykład jadę na 4/5 biegu na autostradzie, to ciężko mi utrzymać 130km/h, bo co się rozpędzi to znowu na chwilę przerywa i przez parę sekund hamuje silnikiem. Jednak jak odczekam chwilę, to znowu żwawo przyśpiesza i gdyby znowu nie przerwał to pewnie i 140km/h bym szybko przekroczył. Czym większe obroty i czym większe obciążenie tym krócej trzeba czekać aż przerwie.
Wymienione były:
- pasek rozrządu
- filtr powietrza/paliwa
- przewody WN
- aparat zapłonowy
- świece
- membrana w pompie paliwa (pompka nieorginalna)
- olej silnikowy
- pasek klinowy
Wyregulowałem:
- luz zaworowy
- gaźnik
Sprawdziłem dzisiaj elektrozawór w gaźniku i cały czas jest podawane na niego napięcie, więc to nie on odcina dopływ paliwa (zamontowałem diodę w kabinie pokazującą czy jest na nim napięcie).
Macie jakieś pomysły?