Problem polega na tym, że mój Harry II po rozgrzaniu się wnętrza auta (co za tym idzie i własnej elektroniki) zaczyna dziwnie brzmieć (charczeć). To tak jakby delikatnie uciekała mi częstotliwość. Kiedy w samochodzie jest w miarę chłodno (do około 30 st.), to wszystko jest OK. Problem się zaczął, kiedy przyszły upały, a auto stało w słońcu. Wieczorem, jak się ochłodzi wszystko działa dobrze.