Witam wszystkich,
mam pewien problem z tym autem - rano i wieczorem jest ok (40km do pracy). Ale w dzień, jak muszę pojeździć po mieście jest makabra - samochód stopniowo traci moc. Do zera. Silnik nie gaśnie, obroty ładnie wzrastają a samochód nie rusza spod świateł. W końcu nie można nim wjechać nawet na krawężnik. Po 2, 3 godzinach, pod wieczór znów jest ok.
Dodam że ostatnio wymieniany był termostat, reduktor gazu + filterki i przy sprzęgle taka pompka, czy jak to się nazywa (nie wchodziły biegi). Wszystkie te wady pojawiły się w prawie tym samym okresie.
Bardzo proszę o wskazówkę, co to może być. W jednym warsztacie mówią, że trzeba wymienić sprzęgło, w innym mówią że to silnik, a w ASO chcą, żeby u nich postawić.
Pozdrawiam
mam pewien problem z tym autem - rano i wieczorem jest ok (40km do pracy). Ale w dzień, jak muszę pojeździć po mieście jest makabra - samochód stopniowo traci moc. Do zera. Silnik nie gaśnie, obroty ładnie wzrastają a samochód nie rusza spod świateł. W końcu nie można nim wjechać nawet na krawężnik. Po 2, 3 godzinach, pod wieczór znów jest ok.
Dodam że ostatnio wymieniany był termostat, reduktor gazu + filterki i przy sprzęgle taka pompka, czy jak to się nazywa (nie wchodziły biegi). Wszystkie te wady pojawiły się w prawie tym samym okresie.
Bardzo proszę o wskazówkę, co to może być. W jednym warsztacie mówią, że trzeba wymienić sprzęgło, w innym mówią że to silnik, a w ASO chcą, żeby u nich postawić.
Pozdrawiam