Co to są za bzdury, gdzie ty widziałeś 16bitową atmege?!
-------------
Rodzina propellerów nie zadziwia niestety niczym - scalaki są drogie, ciężko dostępne, i
wolne. Naczytałem się kiedyś materiałów na ich temat.
1. Spin to badziewie. Sami się przyznali do tego, że soft w spinie marnuje sporo mocy obliczeniowej rdzeni. Siłę procka widać dopiero wtedy, gdy pisze się w assemblerze.
2. Programowanie i debug, ciężka sprawa... Nie ma łatwo dostępnych narzędzi do zabawy z tymi prockami.
3. Sam procesor może i fajny, ale 8x20MIPS daje 160MIPS 32bitowego procka. Niestety, zestaw instrukcji
leży, głupi ARM9 ma lepszy, nie wspominając o Cortex-M4 lub -R4(F). Więc MIPSy MIPSom nie równe.
IMO nie warto sie w to bawić, lepiej wziąć popularnego STM32 lub LPC17xx, i w efekcie końcowym wydajność będzie podobna, o ile nie lepsza, nawet dla przełączanych zadań (aby ściemnić 8 rdzeni)
4. Kontroler pamięci
leży. Czytając dokumentacje dochodziłem często do wniosku, że panowie designerzy siedząc nad tym prockiem w końcowej fazie projektu ciężko kminili, co by tu jeszcze spieprzyć lub ograniczyć
5. Gdzie są przerwania? ONI doszli do wniosku, że jak jest osiem rdzeni, to można conajmniej jeden zmarnować na polling! Głupota. Czyli chcesz badać stany jakichś linii wejściowych w kółko - to już nie masz jednego z rdzeni.
6. Kupa krzemu zmarnowana na bootloadery, parsery wysoce nieefektywnego SPINa, zamiast po prostu zaimplementować IAP i napisać porządny kompilator języka, którym ludzie sie posługują (ANSI C, C++ ?) pisząc na mikrokontrolery.
7. Skoro ONI "naficzerowali" te procesory do granicy absurdu (bo 3/4 z tego nie bedzie używane w zwykłych aplikacjach), to czemu nie ma FPU, MPU/MMU, instrukcji SIMD? "Jak już, to już..."
Architektura całego scalaka też nie zadziwia. Znacznie lepsze osiągi miałby układ oparty o dispatcher i wiele jednostek wykonawczych...
Ten procek to mniej więcej:
silnik od lamborghini wsadzony do fiata 125p na kołach od ciągnika, jest skóra na siedzeniach, podstawki pod kubki i lodówka, ale nie ma immobilizera ani alarmu, skrzynia automatyczna lecz drążek do zmiany biegów jest poza zasięgiem kierowcy, elektrycznie otwierany jest tylko bagażnik, a maski nie da się wogóle otworzyć (bo tego konstruktorzy nie przewidzieli) :]
To już mogli nawet tego procka opychać 2x drożej, aby tylko był LEPIEJ przemyślany i miał funkcjonalności z których "się korzysta", zamiast zbędnych wodotrysków.
A jak ktoś chce RDZENIE i PARALELIZM, to niech kupi 8 kości nawet LPC1112 po 1.5 dolca, połączy je magistralą (SPI). Propeller dostanie bezwzględnie w d...