Witam, problem wałkowany postaram się streścić. Mam astrę 1.4 8V, silnik C14NZ. Nie mam większych zastrzeżeń do mocy/płynności jazdy itp. ale pali mi 15 l LPG na mieście i 10,5 na trasie. Nie mam ciężkiej nogi, jeżdżę ekonomicznie. Od dłuższego czasu się z tym borykam i dalej nic.
Oto info odnośnie samochodu:motor jak wyżej napisałem. Instalacja LPG firmy BRC, reduktor 100Kw, generacja II. Przebieg 179 tys. Na gazie zrobione może z 7000 z czego 1500 na nowym reduktorze. Kompresja sprawdzana niedawno i jest ok (11-10-10-10atm). Oleju nie bierze ani kropli.
W czasie grzebania i czytania forum po kolei wymieniałem o co mogło być wadliwe więc:
wyczyściłem układ wtryskowy+komplet nowych uszczelek (oryginały GM).
Reduktor i przewody w instalacji są nowe.
Niedawno robiony rozrząd/rolki/pompa wody + regulacja gazu (wskazania na analizatorze są poprawne).
Termostat nowy, pracuje idealnie. Czujnik temp dający sygnał do kompa - nowy. Filtr powietrza+przewody W/N+świece NGK wymienione w zeszłe wakacje (przez cały okres użytkowania auto pali tak samo).
Dzisiaj wymieniłem sodę labmda: napięcie na benzynie oscyluje wokół 0,85v (silnik nagrzany) a na LPG jest 0,035v (!!!) tego nie rozumiem!!
Co jeszcze, mam zatkany wlot ciepłego powietrza, gazownik nie mógł ustawić reduktora póki tego nie zrobił (wskazanie HC było ponad 1000, po zatkaniu dolotu dało się ustawić na około 230). Generalnie samochód chodzi w miarę, jest zamulone lekko ale podejrzewam że tak ma chodzić z racji mocy motoru itp. Przez cały okres eksploatacji robię na 33 litrowej butli 330 km na trasie i 220 na mieście. Na mieście robię krótkie odcinki około 7 km do pracy. Trasa to ponad 100 km na dobrej drodze, średnia prędkość 90 km więc nie ma mowy że 10l to normalne spalanie.
Proszę o jakiekolwiek refleksje w tym temacie, bo już nie mam pojęcia co sprawdzić. Z góry dzięki!
Oto info odnośnie samochodu:motor jak wyżej napisałem. Instalacja LPG firmy BRC, reduktor 100Kw, generacja II. Przebieg 179 tys. Na gazie zrobione może z 7000 z czego 1500 na nowym reduktorze. Kompresja sprawdzana niedawno i jest ok (11-10-10-10atm). Oleju nie bierze ani kropli.
W czasie grzebania i czytania forum po kolei wymieniałem o co mogło być wadliwe więc:
wyczyściłem układ wtryskowy+komplet nowych uszczelek (oryginały GM).
Reduktor i przewody w instalacji są nowe.
Niedawno robiony rozrząd/rolki/pompa wody + regulacja gazu (wskazania na analizatorze są poprawne).
Termostat nowy, pracuje idealnie. Czujnik temp dający sygnał do kompa - nowy. Filtr powietrza+przewody W/N+świece NGK wymienione w zeszłe wakacje (przez cały okres użytkowania auto pali tak samo).
Dzisiaj wymieniłem sodę labmda: napięcie na benzynie oscyluje wokół 0,85v (silnik nagrzany) a na LPG jest 0,035v (!!!) tego nie rozumiem!!
Co jeszcze, mam zatkany wlot ciepłego powietrza, gazownik nie mógł ustawić reduktora póki tego nie zrobił (wskazanie HC było ponad 1000, po zatkaniu dolotu dało się ustawić na około 230). Generalnie samochód chodzi w miarę, jest zamulone lekko ale podejrzewam że tak ma chodzić z racji mocy motoru itp. Przez cały okres eksploatacji robię na 33 litrowej butli 330 km na trasie i 220 na mieście. Na mieście robię krótkie odcinki około 7 km do pracy. Trasa to ponad 100 km na dobrej drodze, średnia prędkość 90 km więc nie ma mowy że 10l to normalne spalanie.
Proszę o jakiekolwiek refleksje w tym temacie, bo już nie mam pojęcia co sprawdzić. Z góry dzięki!


