Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
TermopastyTermopasty
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Studia automatyka i robotyka czy mechatronika

21 Kwi 2011 22:59 7770 12
  • Poziom 16  
    Witam
    Założyłem taki temat, bo uważam że są tutaj ludzie którzy mają doświadczenie w tych dziedzinach nauki. A więc tak, obecnie uczę się w technikum informatycznym, w tym roku pisze maturę, z ambitmnych przedmiotów zdaję rozszerzenie z matmy i z fizy. Z matmą nie ma problemów u mnie, wiem jednak, że na studiach matma to całkiem inny przedmiot, ale zachaczyłem kiedyś o materiał ze studiów(granice, pochodne) i myślę że na samym początku nie doznam szoku jak większość matuzystów po podstawowej matematyce. Fizykę na poziomie szkoły średniej też w miarę opanowałem. Zastanawiam się nad wyborem studiów, i coraz bardziej dochodzę do wniosku, że nie chcę studiować informatyki, siedzenie przed komputerem przez kilka, lub nawet kilkanaście godzin dziennie i klepanie kodu, lub grafika nie kręcą mnie tak jak kiedyś. Dlatego też zastanawiam się nad AiR i mechatroniką, wydaje mi się, że są one zgodne z moimi zainteresowaniami. Interesują mnie: matemetyka, i ogólnie technika. Ciekawi mnie jak działają różnorakie urządzenia, te elektryczne jak i mechaniczne. W wolnym czasie lubię majsterkować, siedzieć w piwnicy i naprawiać stare graty. Z tego co patrzyłem na plany studiów, to oba kierunki wydają mi się zbliżone, i dlatego trudno mi wybrać. Proszę Was o wypowiedzenie się w tym temacie, o mechatroniece, jak i o automatyce i robotyce. Chciałbym abyście mi przybliżyli czym się zajmuje mechatronik, a czym automatyk,robotyk(jak to dziwnie brzmi:D).
    Dodam jeszcze, że nie idę na studia po papierek, ja chcę się coś nauczyć. Na którym kierunku nauczę się więcej praktyki, będe bardziej interdyscyplinarny, po którym kierunku łatwiej będzie mi zdobyć uprawnienia?
    Proszę o porady!!!
  • TermopastyTermopasty
  • Poziom 16  
    Czy może ktoś się wypowiedzieć w tym temacie?
  • TermopastyTermopasty
  • Poziom 11  
    Jak jesteś po technikum informatycznym to idź na informatykę. Mechatronik to taki człowiek orkiestra jakieś mądre menagery wymyślił że zamiast trzech może zapitalać jeden spec.
    Pozatym po informatyce łatwiej założyć własną firme wystarczy wiedza ale takiej programistycznej na wysokim poziomie laptop i podłaczenie do internetu.
    Automatyka to przemysł tu rządzi koniunktura i trzeba mieć sprzet, dojścia by dostać zlecenie. Do sieci internetowej wejść możesz zawsze na teren zakładu tylko z polecenia za okazaniem przepustki itp.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 36  
    ka_3 napisał:
    Dodam jeszcze, że nie idę na studia po papierek, ja chcę się coś nauczyć.
    Na studiach mozesz sie nauczyc jak wypic piwo z leja w mniej niz sekunde :D A powaznie, to studia daja dostep do wiedzy, ale nie wsadza Ci tej wiedzy do glowy. Jesli robisz cos sam w domu to na studiach moze zrozumiesz, jak to co robiles tak naprawde dzialalo. W takim przypadku wiesz juz mniej wiecej co z czym sie je i jesli czyms sie interesujesz w oparciu o wczesniejsze samodzielne doswiadczenia czy hobby, to na studiach wystarczy zapytac i dowiesz sie wszystkiego czego bedziesz chcial - wykorzystasz dostep do wiedzy. Jesli nie robiles nic w domu, to po studiach cos Ci tam w glowie zostanie, z czego ulamek moze sie przydac w pozniejszej pracy - bedziesz cos robil w pracy i Ci sie przypomni "aaa, to chyba bylo na jakims wykladzie i rzeczywiscie mniej wiecej tak to mialo dzialac". Niestety wtedy dostep do wiedzy (co by sobie przypomniec jak to dokladnie bylo - jak masz w pracy dany problem to i stare wyklady moga sie nagle okazac interesujace) jest juz ograniczony do materialow jakie zostaly Ci po studiach i tego, co jestes w stanie znalezc sam. Nie ma juz profesora, ktory dokladnie wie jak rozwiazac Twoj problem, a jak nie wie to chetnie sie dowie i Ci wytlumaczy. Niestety wiekszosc studentow - Ci, ktorzy nie robili nic samemu w domu - nie wykorzystuje mozliwosci jakie daja studia i wlasciwie nie zdaje sobie nawet sprawy z tych mozliwosci, dopuki nie pojdzie do pracy, ale wtedy juz jest za pozno.

    ka_3 napisał:
    Na którym kierunku nauczę się więcej praktyki
    Zalezy co rozumiesz przez "praktyke". Jesli siedzenie na laborkach i spisywanie pomiaru z wyswietlacza miernika po to, zeby potem w domu zrobic wykres nie liczy sie jako praktyka, to na obu kierunkach nauczysz sie ZERO praktyki. Laborki niestety czesto wygladaja tak, jak napisalem, chociaz sa wyjatki. Praktyki nauczysz sie dlubiac dla siebie w domu, albo w pierwszej pracy jesli pozwola Ci robic sensowne rzeczy.
  • Poziom 11  
    Nikt nie powiedział że jego technikum jest ograniczeniem ono jest szansą by wybić się z całej masy teoretyków. Bo to jest ważne „ praktyczna pozycja startowa”. V541
    Cytat:
    rzesze żałosnych ludzi po studiach np. mechanicznych, a we własnym samochodzie boją się wymienić klocki hamulcowe, czy olej
    nie nauczą się tego na studiach ( bo tam wykres żelazo węgiel i metrologia i odchyłki pomiarów słowo samochód może nie paść przez dwa lata) wychowali się oni w blokach a ich tato oddawał samochód do mechanika i nie posiadł kompletu kluczy nasadowych. Dlatego z chłopakiem ze wsi naprawiającym motorynki, , traktory, hydraulikę w turze, spawającym przyczepy i podłączający silnik młuckarni pod siłę tzw. blokersi nie mają szans na tym polu, ale są tacy z nich co bawią się hobbistycznie elektroniką wytrawiają płytki lub piszą programy bo to można robić w M3 na 4 piętrze.
    Inną sprawą że PRL stworzył mnóstwo ludzi co znają się trochę na budowlance na mechanice, elektryce, hydraulice takie czasy Syrenki się psuły jak zerwał się pasek to trzeba było użyć pończochy.
    Te wszechstronne umiejętności doceni skąpy właściciel piekarni, zakładów mięsnych ale złotej rączce ni będzie płacił w złocie.
    Dobrze zarabiają tylko fachowcy z wiedzą specjalistyczną w swoim zakresie więc trzeba się specjalizować Tak jak sportowcy nie można być najlepszy w rzucie oszczepem i skokach narciarskich na raz. Mozart i Beethoven byli dobrzy ale mieli dobry start nie zaczeli grać na studiach po dwudziestce.
  • Poziom 36  
    manio978 napisał:
    Cytat:
    rzesze żałosnych ludzi po studiach np. mechanicznych, a we własnym samochodzie boją się wymienić klocki hamulcowe, czy olej
    nie nauczą się tego na studiach ( bo tam wykres żelazo węgiel i metrologia i odchyłki pomiarów słowo samochód może nie paść przez dwa lata)
    Zawod "inzynier mechanik" (czyli po studiach) a zawod "mechanik samochodowy" (czyli ktos kto z zamknietymi oczami zmienia klocki czy olej) to dwie zupelnie rozne rzeczy. Moim zdaniem na studiach mechanicznych nie powinno byc nic na temat serwisowania samochodu. Inna sprawa, ze do takich rzeczy jak olej czy klocki potrzeba jedynie jako-takiego pojecia i checi do dzialania.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 36  
    Zgadza sie. Mi chodzilo konkretnie o mechanika samochodowego. Niedawno zdalem sobie sprawe ze w Polsce panuje stereotyp i kazdy jak slyszy mechanik to mysli o kolesiu co siedzi w warsztacie i naprawia samochody. Znam paru inzynierow mechanikow ktorzy sa bardzo dobrzy w swoim zawodzie i maja wieloletnie doswiadczenie, mimo ze niektorzy z nich nigdy nie robili nic zwiazanego z samochodem. Oni zajmuja sie projektowaniem maszyn do precyzyjnej obrobki mechanicznej - projektuja, ewentualnie buduja prototyp, ale nie sa technikami ktorzy skladaja i serwisuja maszyny. Studia na kierunku "mechanika" z zalozenia maja przygotowac do takiego wlasnie zawodu.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 36  
    Masz troche racji, ale nie zgadzam sie w pelni. Oczywiscie elektronik musi umiec lutowac, bo musi miec pojecie na ten temat. Jednak jesli ktos pracuje jako inzynier elektronik z prawdziwego zdarzenia to nie zajmuje sie lutowaniem, zwlaszcza jesli chodzi o nowoczesne uklady. Ja pracuje jako elektronik inzynier, i jesli mam do wymiany na plytce piec rezystorow w obudowie 0201 to szef wrecz nie pozwoli mi tego zrobic tylko kaze wyslac plytke do technika ktorego zadaniem lest lutowanie. To nie jest jednak kwestia "umie" czy "nie umie", tylko kwestia tego co jest czyim zadaniem. Co do mechanika i samochodu, zgadzam sie, ze trzeba miec pojcie. Jednak w tym przypadku nie ma znaczenia czy ktos jest mechanikiem czy innym inzynierem, powinien miec jakies pojeche o technice go otaczajacej. Jesli jednak nie potrafi odpalic samochodu na pych, to nie znaczy to jeszcze ze jest gorszym mechanikiem - moze po prostu samochodami sie akurat nie interesuje i nie wie jak co dziala, bo interesuje sie czyms innym o czym Ty nie masz pojecia. Zreszta, nie ma co sie rozwodzic nad tym w tej dyskusji. Zdaje sie ze po prostu mamy odrobine rozne opinie na ten temat, chociaz z grubsza podobne.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 36  
    Ok, może i rzeczywiście za mało wiem. Studiów jeszcze nie skończyłem i mam za sobą dopiero kilka miesięcy pracy, więc coś w tym jest co mówisz. Ale tak czy siak, to co wiem skłania mnie ku takiemu myśleniu, jak opisałem, jednak zdaję sobie sprawę że jak ktoś wie więcej lub coś innego to myśli inaczej.