mozna by cos takiego:
do 3-ch wyjsc LPT podlaczasz wejscia adresowe demultipleksera (np. LS138, chyba
LS155 tez sie nadaje - wejscia DI laczysz razem i traktujesz jako jedno z adresowych,
przynajmniej nie masz wejscia, ktore trzeba laczyc do "1"); do wyjsc demultipleksera
przez oporniki 1k podlaczasz bazy tranzystorow PNP, ich emitery do +5V, i miedzy baze
a emiter kazdego dajesz opornik ze 300 omow; podlaczasz tak 7 tranzystorow, ktores
wyjscie demultipleksera zostawiasz wolne (pierwsze lub ostatnie), chyba ze chcesz
zrobic matryce 5x8; pozostale 5 wyjsc LPT przez oporniki 1k laczysz z bazami tranzystorow
NPN, ich emitery przez oporniki (na poczatek 150 omow, potem bedziesz mogl wymienic
na mniejsze, jak juz bedziesz pewien, ze twoj program dobrze dziala) do masy; zostaje
Ci do polaczenia 7 kolektorow tranzystorow PNP i 5 kolektorow tranzystorow NPN, miedzy
nie wlaczasz LED-y - anoda do PNP, katoda do NPN, we wszystkich kombinacjach, kazdy
rzadek ma miec wspolny kolektor PNP, a kazda kolumna wspolny kolektor NPN.
Sterujesz tym tak, ze na te 3 wyjscia LPT podajesz numer rzadka 5-ciu LED-ow, a na
te 5 ktore LED-y w rzadku maja sie zaswiecic. Jak zmieniasz dane odpowiedznio szybko,
to uzyskujesz wrazenie, ze swieca wszystkie rzadki LED-ow.