Wybaczcie że rozpoczynam taki temat, niby był poruszany wiele razy ale takiego przypadku jak mój nie znalazłem ;/
Posiadam forda cougara i radio mam alpine CDE-9880R i jest podpięty wzmacniacz 4-kanałowy.
Pod jedno wyjście sub zmostkowany, a pod drugie przód ( woofery helix db 62.1 wraz z jego zwrotnicą i zamiast syczków z zestawu są podpięte syczki hertz dt 16. Jak jest zapłon włączony to w przednich słychać straszny świst
Jak się pogłosi muzykę to już tak nie słychać, ale jak już zapłon się cofnie minimalnie wstecz to już nie słychać tego dźwięku... Skrzynię biegów mam automatyczną i zauważyłem że jak dam na N - luz to już świst znika. Do póki nie wyeliminuję tego świstu jeżdżę z odpiętymi kablami RCA od przednich głośników. Bez podpiętych tych kabli też słyszę taki cichutki świst na zewnątrz auta, na zapłonie lub przy włączonym przy dodawaniu gazu... Proszę, pomóżcie mi rozwiązać ten problem. Wina napewno nie leży w kablach RCA bo zmieniałem i nie pomogło. Masę też sprawdzałem w innych miejscach i też nic ;/ Dodam jeszcze że wina we wzmacniaczu też nie leży bo podpinałem też inne...
Posiadam forda cougara i radio mam alpine CDE-9880R i jest podpięty wzmacniacz 4-kanałowy.
Pod jedno wyjście sub zmostkowany, a pod drugie przód ( woofery helix db 62.1 wraz z jego zwrotnicą i zamiast syczków z zestawu są podpięte syczki hertz dt 16. Jak jest zapłon włączony to w przednich słychać straszny świst
