Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Centralne ogrzewanie bez pozwolenia

24 Kwi 2011 16:51 19947 26
  • Poziom 10  
    Problem tak jak w temacie naprawdę jest durzy. Ale do rzeczy. Dawno, dawno temu ok. roku 2000 w moim pięknym własnościowym mieszkanku postanowiłem zrobić centralne ogrzewanie. Jedyną formalnością jaką wtedy załatwiłem(oprócz zakupu materiałów) było obalenie 0,5l z sąsiadem(hydraulikiem, wykonawcą całej instalacji). Wszystko było dobrze aż do tego roku. Wtedy to sąsiedzi ubzdurali sobie żeby założyć gaz ziemny, co oczywiście oznacza rezygnację z butli, jednak mi się to nie opłaca wie się nie zgodziłem, co podobno oznacz wstrzymanie inwestycji. Wtedy sąsiad(przewodniczący całej inwestycji) przyszedł do mnie i oznajmił że albo dostosuje się do wszystkich i założę gaz albo doniesie gdzie trzeba że mam centralne na lewo. Powiedziałem mu kilka niemiłych słów i pożegnałem. Ostatnio zajrzałem ciekawości do Internetu jak to jest z tym centralnym i omal nie zszedłem na zawał przed komputerem podobno na budowę centralnego potrzebne jest jakieś pozwolenie?! Czy to prawda, co może mi grozić jeśli gdzieś doniesie? Jak już to gdzie do kominiarza może?(był 5 razy i nic nie mówił). Proszę o pomoc.
    PS kotłownie mam w mieszkaniu, piec na drzewo i węgiel po prostu paliwa stałe.


    Temat zakładam jeszcze raz bo jakiś moderator go usunął.

    Proszę poprawić błędy pisowni i usunąć z tytułu słowo PROBLEM.
    mod - mirrzo
  • Poziom 28  
    Problem, problemem ale z postępem trzeba iść do przodu i nie ograniczać innych wspólnotowych mieszkańców. Butlę wymienisz na gaz ziemny i będzie taniej, wygodnie i bezpieczniej. Trzeba się godzić na to, co jest pozytywne i potrzebne wszystkim, a nie tylko o sobie myśleć. Do tego czasu nikt Ci nie zabraniał mieć tak jak masz choć mogły być donosy, że masz bez projektu i zezwolenia.
    Pozdrawiam.
  • Poziom 10  
    Tylko że te mieszkanie ma każdy na własność niema tu żadnej wspólnoty. Po prostu 3 gości doszło do wniosku że zakładają ogrzewanie na gaz ziemny a reszta ma się grzecznie dostosować, bo jeśli nie to oni ich przekonają. Kolego Waldekel problem jest i to duży bo ten postęp trochę kosztuje a przechodzenie na gaz ziemny mi się po prostu nie opłaca.

    Moderowany przez serwisant73:

    Kolega widzę lekceważy wpisy moderatora . Zalecam lekturę regulaminu i zasad forum .W "nagrodę " ostrzeżenie .

  • Poziom 28  
    Masz trochę racji, ogrzewanie na gaz jest droższe. Za wygodę trzeba więcej zapłacić. Myślę, że trzeba się jakoś dogadać i iść na kompromis. Może wspólna kotłownia jedna na cały dom. Ogrzewanie wyjdzie taniej i jeden kocioł.
  • Poziom 17  
    To prawda że jest problem.
    Ci goście chcą Cię nastraszyć (pewnie to jest ich priorytet) tylko że nie wiedzą że bez Twojej zgody niczego nie zrobią.
    Słowem kluczowym w tym przypadku jest wspólnota mieszkaniowa.
    Mimo że uważasz że jej tam nie ma - to ona jest.
    Do siedmiu mieszkań jest to mała wspólnota bez żadnego przedstawiciela i nie potrzebująca żadnej rady nadzorczej.
    Za to potrzebująca na każdą decyzję zgody wszystkich członków owej wspólnoty , czyli mieszkańców.(dokładnie właścicieli mieszkań)
    Jeżeli jest Was więcej niż siedem mieszkań to jeszcze gorzej - bo będziecie musieli mieć przedstawiciela (może to być ktoś z mieszkańców , ale musi mieć uprawnienia administratora)
    Kiedyś żeby zrobić sobie uprawnienia trzeba było zrobić specjalny kurs i mieć wykształcenie średnie.
    To było na początku - teraz trzeba mieć dyplom wyższej uczelni i też zrobić kurs.
    Pozostanie Wam specjalizowana firma , za darmo tego robić nie będzie.
    Powiedz tym "gościom" żeby zwolnili bo w tym biegu łatwo "wdepnąć".
    Tobie zrobią problemy ale sami też nie będą mieli łatwo i przyjemnie , bo przecież Ty im nie pomożesz jeżeli oni Ciebie załatwią w ten sposób.
    Może zwolnią tempo.

    ps. Jeżeli zwolnią - to szukaj sposobu na zalegalizowanie swojej instalacji.
  • Poziom 37  
    :arrow: tenkey

    Jednej rzeczy nie rozumiem; mieszkania własnościowe i bez zarządu, bez administracji?
    Wobec powyższego komu płacisz np. za naprawę dachu, rynien, wizyta kominiarza i inne? Przecież budynek wymaga konserwacji, i na to muszą być fundusze.

    Rozjaśnij w tym temacie, a dopiero wtedy można coś doradzić.

    A odnośnie straszenia za nielegalne podłączenie c.o- tym się nie przejmuj, takiego zarzutu nie może ci nikt postawić- domniemam, iż wszystkie związane z założeniem c.o dokumenty posiadasz- czyli ekspertyza kominiarska, projekt instalacji oraz odbiór techniczny stwierdzający dopuszczenie użytkowania instalacji gazowej w danym budynku.

    Bo jeżeli tych dokumentów nie posiadasz, to " czarno widzę panie Walendziak" :D

    W tym przypadku może ci nawet być postawiony zarzut narażenia zycia lub zdrowia pozostałych mieszkańców.
  • Poziom 26  
    xury napisał

    Cytat:
    Nie wiem czy dobrze zrozumiałem. Ogrzewasz z butli i policzyłeś, że ziemnym Ci się nie opłaca ? Jesteś właścicielem stacji napełniania butli gazem czy co ?



    Mistrzu przeczytaj ostatnią linijke pierwszego postu!!!!

    Cytat:
    PS kotłownie mam w mieszkaniu, piec na drzewo i węgiel po prostu paliwa stałe.
  • Użytkownik obserwowany
    A nie łatwiej iść do nadzoru budowlanego i "właściela obiektu" chyba i zalegalizować instalacje i mieć wszystkich w ... :) A za groźby karane też można mieć plobrem :)
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 10  
    serwis napisał:
    Jednej rzeczy nie rozumiem; mieszkania własnościowe i bez zarządu, bez administracji?
    Wobec powyższego komu płacisz np. za naprawę dachu, rynien, wizyta kominiarza i inne? Przecież budynek wymaga konserwacji, i na to muszą być fundusze.

    Rozjaśnij w tym temacie, a dopiero wtedy można coś doradzić.


    U na panuje zasada „każdy sobie rzepkę skrobie” polega to na tym że jak ci cieknie na głowę to łapiesz za blachę, gwoździe i dujesz na dach żeby go połatać, podobnie jest z kominami i zewnętrznymi ścianami mieszkania.

    W bloku jest 10 mieszkań. 3 gości doszło do wniosku że w bloku trzeba założyć gaz ziemny, na początku wszyscy pozostali spokojnie ich olali. Potem jakimś cudem jeszcze 3 udało im się „przekonać”. Załatwili sobie niezbędne pozwolenia i ruszyli do roboty ale gazownia albo nadzór budowlany wstrzymał im pozwolenie na roboty bo podobno jest jakiś durny przepis który mówi że jak w budynku jest gaz ziemny to niemożna stosować butli i albo gaz zimny założą wszyscy albo nikt.

    Mała lekcja historii osiedle na którym stoi blok jest w wiosce podobno było tu coś jeszcze przed wojną. Jest tu 10 bloków mieszkalnych(hotele pracownicze) mój blok(dawniej biurowiec) teraz zaadoptowany na blok mieszkalny) oraz 5 domów z podwórkiem(dla „grubych ryb) obok był PGR i jakiś ośrodek maszyn. Cały ten burdel upad w 1989r. wtedy przybytek przeszedł na Skarb Państwa(gminę). Gmina wystawiła mieszkania w blokach oraz domy na sprzedaż. Blok w którym ja mieszkam był jak już pisałem biurowcem w którym zostały zrobione mieszkania. Wszystkie procedury zakończyły się w 1991r. Wtedy to miałem już akt własności mojego M, do ogrzewania używałem piecy kaflowych i piecyków żelaznych tzw. Kozy. Ok. roku 1999 zaczęli robić u nas gaz ziemny i wtedy wszyscy z bloku(nie wiem jakim cudem) doszli do porozumienia że składamy się(jakieś 60zł) na montaż skrzynki z gazem na bloku. Wtedy już zacząłem robi centralne i to było oczko w mojej głowie oprócz tego miałem ok. 10tys. kredytu dziecko w drodze oraz niepewną przyszłość robotniczo-finansowa, wiec skrzynka była ostatnią rzeczą jaką się przejmowałem. Teraz ktoś przypomniał sobie jej istnieniu i stad cały problem.

    Walker29 napisał:
    Wracamy do tematu:
    Z butli to korzystali Twoi sąsiedzi tak ?
    Teraz postanowili podłączyć gaz ziemny, a gazownia pewnie podała warunek, że zgodę muszą wyrazić wszyscy.

    Gazu z butli używam tylko do kuchenki. Na tomista(jak już pisałem wcześniej) do ogrzewania domu i wody mam piec i kuchnie kaflową. Pracuje na tartaku wiec opał mam za darmo czasami kupie trochę węgla i tyle. Dlatego gaz ziemny nie jest mi do niczego potrzebny.
  • Specjalista - systemy grzewcze
    Skoro paliwo stałe takie dobre, to zrób sobie kuchnię na węgiel i wypnij się na wszystkich. Wtedy do założenia instalacji gazowej nikt cię nie zmusi. Jeśli jednak bez gazu nie możesz się obyć, pomyśl, że nie żyjesz na pustyni tylko między ludźmi i staraj się żyć z nimi w zgodzie.
  • Poziom 28  
    tenkey napisał:

    U na panuje zasada „każdy sobie rzepkę skrobie” polega to na tym że jak ci cieknie na głowę to łapiesz za blachę, gwoździe i dujesz na dach żeby go połatać, podobnie jest z kominami i zewnętrznymi ścianami mieszkania.

    W bloku jest 10 mieszkań.

    Ot i cała Polska! Każdy robi jak chce i co chce. Dlatego też i taka bieda.
    10 mieszkań to już "duża" wspólnota. Kiedyś dojdzie do tego, że zacznie się dziać w waszym budynku jak należy. Większością głosów będzie tak jak zostanie postanowione, a pojedynczy maruderzy obudzą się z ręką w nocniku.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 28  
    Grill i 0,5 x10 to dobre rozwiązanie, trzeba się dogadać :spoko:
  • Poziom 21  
    Bieżesz taryfę W1 i o ile co miesiąc wymieniasz butlę która już kosztuje coś koło 60 zł. to przy tej taryfie abonament chyba z 10 zł i to co spalisz na gotowanie na pewno nie przekroczy 50zł. Więc chyba bardziej się opłaca ziemny. Kosztu instalacji kawałka rurki i zaworka nie przeskoczysz i chyba będziesz musiał sfinansować (nie wiem ile ma Cię wynieść koszt instalacji) ale przecież nie musisz grzać gazem.
    Jaki problem.
  • Poziom 10  
    Ostatnia wypowiedź to meritum na twój 'problem'. Mieszkania nie musisz ogrzewac gazem, zrobisz tylko projekt instalacji do kuchenki / płyty gazowej i ją wykonasz. Fakt, to bedzie coś kosztowało, ale w efekcie koncowym nie będziesz co trochę latał z butlami na wymianę lub zmienial butli w połowie gotowania ziemniaków. A ogrzewanie zostawisz sobie na paliwo stałe. Wilk syty i owca cała.
  • Specjalista - systemy grzewcze
    Pewnie największy problem tkwi w kosztach budowy takiej instalacji.
    Budowa instalacji gazowej to nie jest mały koszt, to nie tylko rurki od gazomierza do kuchenki ale tez od skrzynki do licznika.
    Ale całe koszty podzielić na 10 to wyjdzie ok 1500 na mieszkanie z projektami, opiniami i pozwoleniami.
    Kiedyś przyda Ci sie ta instalacja a i mieszkanie będzie miało większa wartość.
    Życie w zgodzie z sąsiadami też jest ważne.
  • Poziom 10  
    Piotr77777 napisał:
    Pewnie największy problem tkwi w kosztach budowy takiej instalacji.
    Budowa instalacji gazowej to nie jest mały koszt, to nie tylko rurki od gazomierza do kuchenki ale tez od skrzynki do licznika.
    Ale całe koszty podzielić na 10 to wyjdzie ok 1500 na mieszkanie z projektami, opiniami i pozwoleniami.
    Kiedyś przyda Ci sie ta instalacja a i mieszkanie będzie miało większa wartość.

    Zloty60 napisał:
    Bieżesz taryfę W1 i o ile co miesiąc wymieniasz butlę która już kosztuje coś koło 60 zł. to przy tej taryfie abonament chyba z 10 zł i to co spalisz na gotowanie na pewno nie przekroczy 50zł. Więc chyba bardziej się opłaca ziemny.

    ol_an napisał:
    Skoro paliwo stałe takie dobre, to zrób sobie kuchnię na węgiel i wypnij się na wszystkich. Wtedy do założenia instalacji gazowej nikt cię nie zmusi. Jeśli jednak bez gazu nie możesz się obyć, pomyśl, że nie żyjesz na pustyni tylko między ludźmi i staraj się żyć z nimi w zgodzie.


    Tak się składa że oprócz mnie na „NIE” są jeszcze 3 osoby(3,,inwestorów” 3 ,,nawróconych” i 4 ,,na NIE”). Numer z instalacją i tak nie przejdzie ponieważ sąsiad który jest na ,,NIE” wszystkie swoje pieniądze przeznacza na C2H5OH. Wiedze poczciwca tylko raz w miesiącu jak po wizycie listonosza duje z taczką do sklepu po kilka zgrzewek taniego wina. Sami wiec chyba rozumiecie że wszyscy na pewno się nie zgodzą.

    Mam oprócz pieca c.o. kuchnie na węgiel ale ona służy do grzania wody i gotowania, centralnego nie dało się do niej podłączyć ponieważ piec c.o. musi być niżej.

    Butla gazu starcza mi na 2, 2.5 miesiąca, za nabicie jej płacę jakieś 45zł

    Co może mi grozić jeśli sąsiad jednak napisze ten donos?

    Moderowany przez mirrzo:

    Pisałem o usunięcie z tytułu słowa PROBLEM. Czy to problem ? Ostrzeżenie

  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 9  
    wykonanie instalacji c.o. niewazne jakiego wymaga uzyskania zgody wlasciciela budynku, zgloszenia do PINB, kominiarza no i oczywiscie pozytywnego rozpatrzenia tychze zgód, bez tego, administrator bedzie Ci kazal albo zalatwic wszelkie papiery badz rozbiorke samowolki budowlanej. pozdrawiam
  • Poziom 22  
    Administrator? Jaki? no chyba że sam sobie nakaże rozbiórkę. Bo z powyzszych postów wynika że żadnej włądzy w tym bloku niema.;-(
  • Poziom 9  
    skoro mieszka w jednym budynku kilka rodzin ktoś tym zarządza, jest chyba jakiś właściciel? Może dom jest postawiony tak jak Twoje centralne?
  • Poziom 33  
    Witam,tenkey skoro myślisz że i tak numer z instalacją nie przejdzie, nie wystawiaj się sąsiadom,siedz cicho i kombinuj papiery do tego CO.co masz nigdy nic nie wiadomo,życie mnie tak nauczyło.
  • Poziom 10  
    instalacje-zabrze napisał:
    Może dom jest postawiony tak jak Twoje centralne?

    Tak się składa ze jak go stawiali to na mnie nawet ptaszki nie ćwierkały więc nie wiem jak jest postawiony.

    instalacje-zabrze napisał:
    skoro mieszka w jednym budynku kilka rodzin ktoś tym zarządza, jest chyba jakiś właściciel?



    Pisałem już że mieszkanie w bloku każdy ma wykupione na własność więc niema żadnej administracji, i proszę się tego trzymać, jak słusznie zauważył to kolega A-Mail pisałem o ty kilka postów wyżej (zaczyna się od słów: Mała lekcja historii). Rozbiórki sam sobie na pewno nie nakaże :-).

    Kolego zimny8 właśnie z tym jest problem powiedzmy że załatwię wszystkie niezbędne papiery wystąpię do nadzoru budowlanego o pozwolenie na budowę, a po jakimś tygodniu o odbiór instalacji. I teraz sedno jeśli ktoś od nich po ten odbiór przyjedzie to przecież zauważy że instalacja nie jest tu d wczoraj tylko od paru lat i co wtedy?
  • Poziom 33  
    Kolego tenkej,myślę że już nie masz kręconych włosów,ja takie rzeczy załatwiam z ludzmi.Przychodzę rozmawiam z człowiekiem mówię jak jest całą prawdę i proszę o pomoc i mi pomagają.Koledzy wyżej postarali się dla ciebie nawet przepisy i ustawy jestem pełen podziwu i uznania.A co do instalacji to wiemy, nikomu się nie przelewa, ale dopływ do kuchenki by się przydał i w ogóle na przyszłość.Mamy łupki może bedzie to bardzo tania energia w Polsce hehehe.Pozdrawiam.
  • Poziom 2  
    Witam, tenkey, mówiąc, że w budynku w którym mieszkasz nie ma wspólnoty , to się mylisz. W przypadku wykupienia wszystkich mieszkań, wspólnota powstaje z mocy prawa i nie jest to widzimisię. W waszym przypadku jest to duża wspólnota (powyżej siedmiu lokali) i powinniście mieć zarząd wybrany z lokatorów plus osobę, która zajęłaby się administrowaniem (może być wybrana z właścicieli - wtedy nie musi mieć licencji na zarządzanie) lub administratora z licencją.
    Po wybraniu zarządu, założenia konta wspólnoty, uzyskaniu numeru regon, wspólnota może podjąć uchwałę większością udziałów o założeniu centralnego ogrzewania z kotłem gazowym, w innym wypadku nikt z PGNiG nie będzie chciał z wami rozmawiać. Poza tym dziwię się wam, że nie macie budynku ubezpieczonego, prawdopodobnie bez przeglądów. W wypadku nieszczęścia zostaje wam kupno nowego mieszkania, ponieważ gmina w waszym przypadku nie ma obowiązku przyznania mieszkań socjalnych. Pozdrawiam.